Prezydent Nowego Sącza i jego zastępca zatrzymani przez CBA

Sprawa ma związek ze śledztwem, które prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Europejskiej. Wcześniej doszło do zatrzymania czterech pracowników miejskich instytucji, o czym poinformował sam Ludomir Handzel.

CBA zatrzymało prezydenta i jego zastępcę

Na razie w tej sprawie więcej jest pytań niż odpowiedzi.

Jak podało rmf24.pl, prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel i jego zastępca Artur Bochenek zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Miało do tego dojść w czwartkowy poranek.

Sprawa ma związek ze śledztwem, prowadzonym pod nadzorem Prokuratury Europejskiej.

Prezydent nie krył zdziwienia

Kilka dni wcześniej, 21 października, na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych prezydent Nowego Sącza informował z kolei o zatrzymaniach czterech pracowników z instytucji miejskich, których agenci CBA przewieźli do Katowic.

Ludomir Handzel nie krył zdziwienia.

Po ostatniej wizycie CBA, dokumentacja przetargu, którego dotyczyła ta wizyta, została poddana analizie. Przetarg był kontrolowany również w przeszłości przez Urząd Marszałkowski. Wynik kontroli był bez uwag.
Prezydent Nowego Sącza

Ludomir Handzel dodał: – Do tej pory sądziłem, że o 6 rano wkracza się po niebezpiecznych przestępców, a nie po szeregowych urzędników.

Pytania w powyższych sprawach wysłaliśmy zarówno do CBA, jak i do urzędu miasta w Nowym Sączu. Na odpowiedzi czekamy.

Aktualizacja:

Nadzorowane przez Prokuraturę Europejską postępowanie dotyczy przekroczenia uprawnień przez pracownika urzędu miasta w Nowym Sączu.

„Z ustaleń śledztwa wynika, że w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, pracownik Urzędu Miasta Nowy Sącz miał doprowadzić do nieprawidłowości przy przetargu publicznym na organizację i przeprowadzenie kursów oraz warsztatów w ramach realizacji projektu pn. Rozwój Centrum Kompetencji Zawodowych w Nowym Sączu” – czytamy w komunikacie CBA z 9 października tego roku.

I dalej: „W wyniku szeregu nieprawidłowości w organizacji przetargu i przekroczenia uprawnień przez pracownika samorządowego miało dojść do ujawnienia istotnych informacji jednemu z oferentów. Takie działanie mogło narazić na szkodę prawnie chroniony interes w postaci niezakłóconego przeprowadzenia przetargu publicznego, co stanowi działanie na szkodę interesu publicznego, powodując szkodę w kwocie ponad 600 tys. euro”.