Prezydent: Ograniczenie kursów nie jest zbyt uciążliwe
Prezydent odpowiadał dziś na pytania w transmitowanym na żywo wywiadzie. Mówił między innymi o przygotowaniach do wyborów – m.in. o mailu od Poczty Polskiej, by przekazać spis wyborców. – Nie możemy przekazywać danych wrażliwych instytucji, która nie jest do tego uprawniona – stwierdził jednoznacznie. – Obowiązuje ustawa o wyborach „normalnych”. Natomiast w sprawie wyborów korespondencyjnych nie ma żadnych regulacji – podkreślił. W jego ocenie przygotowania do wyborów są prowadzone „na wariackich papierach” i w świadomości części wyborców ich wynik nie będzie legalny – choćby dlatego, że kandydaci nie mają możliwości prowadzenia kampanii.
„Nie przesadzajmy”
Prezydent podkreślił, że tramwajami i autobusami jeździ teraz dziesięciokrotnie mniej osób niż przed epidemią, a ograniczenia funkcjonowania komunikacji miejskiej obowiązują w godzinach poza szczytem. Jego zdaniem, poza szczytem pojazdy jeżdżą po mieście prawie puste. – Ja specjalnie sobie liczę, jak przejeżdżam koło tramwaju – stwierdził.
Podobnie podsumował kwestię wyłączenia oświetlenia w godzinach nocnych. – To nie są godziny, kiedy się chodzi po ulicach, więc nie róbmy z tego jakiegoś alarmu. Policja wyraźnie mówi, że jest miasto bezpieczne – powiedział.
Inwestycje
– Przyjęliśmy zasadę, że inwestycje rozpoczęte, obojętnie na jakim etapie, i te, do których mamy środki zewnętrzne, realizujemy. Dzięki temu ludzie nie tracą pracy, przedsiębiorstwa nie upadają, a my mamy wpływy z podatków – argumentował Jacek Majchrowski.
Miasto nie zmieni planów dotyczących Zakrzówka ani nie zorganizuje okrągłego stołu w tej sprawie. – W przypadku Zakrzówka omal nie zadyskutowaliśmy się na śmierć – stwierdził i powiedział, że inwestycja będzie kontynuowana.
Wrócić ma też sprawa koncepcji Trasy Pychowickiej i Zwierzynieckiej. Poprzedni przetarg został unieważniony z powodu wysokich cen, ale będzie ogłoszony drugi. Urzędnicy liczą na obniżkę cen.
Domy kultury
Jacek Majchrowski odniósł się też do krytykowanych planów przekształcenia młodzieżowych domów kultury w filie istniejących placówek. Zapewnił, że nikt z powodu tej zmiany nie straci pracy, ale przyznał, że tamtejsi nauczyciele pracowaliby dłużej, bez karty nauczyciela. W jego ocenie, takie działanie usprawni organizację i przyczyni się do poszerzenia oferty, np. o tę skierowaną do seniorów.