Problem wokół placu Nowego
Mieszkańcy kamienic wokół placu Nowego domagają się zdecydowanych działań w sprawie wyeliminowania hałasu ze swojego sąsiedztwa, który jest uciążliwy zwłaszcza nocą. Za taki stan rzeczy winią lokale z zapiekankami i domagają się ograniczenia godzin sprzedaży jedzenia.
Teraz zapiekanki z okrąglaka oraz inne posiłki sprzedawane są do godziny 2 w nocy. Zdaniem okolicznych mieszkańców, powoduje to hałas i zakłócanie porządku na placu. Ludzie domagają się również zrobienia porządku z pijanymi, którzy często zachowują się głośno, a nieraz wywołują bójki.
Problem ten został podniesiony na komisji dialogu. Radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki twierdzi jednak, że rozwiązanie go nie będzie proste. – Na samym placu przecież nie jest sprzedawany alkohol. Ludzie piją w knajpach, które są w kamienicach. Można wprowadzić regulamin na placu, ale to nie wpłynie na nic – tłumaczy Drewnicki. – Wyburzymy te kamienice? – pyta.
Zero alkoholu
Mieszkańcom nie podoba się pomysł, aby sam okrąglak został zagospodarowany według pomysłu właścicieli Forum Przestrzenie. Wewnątrz chcą oni stworzyć miejsce z regionalnymi produktami spożywczymi, a do tego miejsce barowe, gdzie również byłyby sprzedawane charakterystyczne dla województwa trunki. – Na to nie godzą się ludzie tam mieszkający – mówi radny.
Sąsiedzi placu chcieliby też ograniczenia sprzedaży zapiekanek do 22. – Teraz można kupić jedzenie do 2 w nocy. Myślę, że mogłoby zostać wprowadzone rozwiązanie kompromisowe i ten czas zostałby skrócony do północy – mówi radny. Jednak, aby w okolicach placu dało się żyć, rozwiązanie jest tylko jedno. – Zwiększenie aktywności służb odpowiedzialnych za porządek i bezpieczeństwo w tym rejonie – stwierdza Michał Drewnicki.