Proces biskupa coraz bliżej. Sąd zdecydował o jawności

Tarnowski sąd wyznaczył termin procesu ordynariusza diecezji, któremu prokuratura zarzuca opóźnienie zgłoszenia przypadków wykorzystywania małoletnich przez dwóch księży.

Rusza proces

W Sądzie Rejonowym w Tarnowie odbyło się wstępne posiedzenie w sprawie biskupa Andrzeja Jeża, oskarżonego o zwłokę w powiadomieniu organów ścigania o dwóch przypadkach nadużyć seksualnych wobec małoletnich w diecezji tarnowskiej. Po niemal dwóch latach od skierowania aktu oskarżenia wyznaczono terminy pierwszych rozpraw.

Decyzję podjęto w środę, 10 grudnia. Na posiedzeniu pojawili się prokurator i obrońca oskarżonego. Sam biskup nie uczestniczył w posiedzeniu. 

Wyznaczono daty rozpraw i zaplanowano przesłuchanie dziesięciu świadków wskazanych w akcie oskarżenia
sędzia Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Tarnowie

Proces ma rozpocząć się 18 lutego i – zgodnie z decyzją sądu – będzie jawny.

Zarzuty prokuratury i stanowisko oskarżonego

Akt oskarżenia wpłynął do sądu w kwietniu 2024 roku. Prokuratura zarzuca biskupowi, że ze znaczną, niemal trzyletnią zwłoką przekazał organom ścigania informacje o przestępstwach seksualnych popełnionych przez dwóch księży: ks. Stanisława P., oskarżanego o skrzywdzenie 95 chłopców, oraz ks. Tomasza K., podejrzewanego o molestowanie trzech małoletnich.

Zdaniem śledczych obowiązek „niezwłocznego” zgłoszenia takich czynów wynika wprost z nowelizacji kodeksu karnego z 2017 roku. 

Hierarcha nie przyznaje się do winy i twierdzi, że dochował należytej staranności, a terminy zgłoszeń wynikały z procedur wewnętrznych oraz dostępnej mu wiedzy.

Tarnowski sąd początkowo wnioskował o przekazanie sprawy innemu składowi, argumentując, że kontakty sędziów z duchownymi mogłyby rodzić podejrzenia o brak bezstronności. Sąd Najwyższy nie zgodził się jednak na zmianę właściwości, wskazując, że sąd powinien podejmować również sprawy trudne i nagłaśniane medialnie.