Prokuratura będzie ustalać, co przydarzyło się Japończykowi

Policja zakończyła poszukiwania Japończyka Akitakiego Tsuzukiego. Jak informuje Anna Wolak-Gromala z biura prasowego komendy miejskiej, w środę znaleziono zwłoki zaginionego.

Ciało zaginionego Japończyka zostało wyłowione w okolicy Łęgu, a konkretniej w rejonie ulicy Ciepłowniczej w środę. – O pływającym w Wiśle zwłokach otrzymaliśmy zgłoszenie około godziny 12. Były w wysokim stopniu rozkładu – powiedziała nam wówczas Barbara Szczerba, rzeczniczka prasowa krakowskiej komendy.

Na razie nie udało się ustalić czy została już przeprowadzona sekcja zwłok mężczyzny. Badania pozwolą wyjaśnić przyczynę zgonu. – Czasami jest tak, że bezpośrednio po sekcji biegli będą mogli powiedzieć wstępnie, dlaczego ofiara zmarła. Jednak na wydanie opinii trzeba poczekać przynajmniej dwa tygodnie – informuje Mirosława Kalinowska-Zajdak, rzecznik krakowskiej prokuratury.

Nie ma też oficjalnej informacji dotyczącej wszczęcia śledztwa, choć to na pewno ruszy. – Będziemy ustalać osoby, które były z nim związane. Poszukamy również świadków. Będziemy się starać, aby ustalić to, co się z nim działo do ostatnich minut życia – dodaje prokurator Kalinowska-Zajdak.

Akitaki Tsuzuki miał 25 lat. Studiował na Akademii Muzycznej w Krakowie. Zaginął 17 stycznia tego roku.

"Władze uczelni i społeczność akademicka jest głęboko poruszona tragiczną śmiercią studenta. Pogrążeni w smutku, łączymy się w bólu z Jego Najbliższymi" - czytamy w nekrologu na stronie internetowej AM.