Protest przeciwko zawieszeniu studentów. UJ odpowiada strajkującym: „To nie są represje”

UJ zawiesił w prawach studenta sześć osób po proteście podczas Dnia Otwartego. Studenci mówią o represjach i łamaniu zawartego rok temu porozumienia dotyczącego przyszłości „Kamionki”. Przedstawiciele Koła Młodych Inicjatywy Pracowniczej Kraków w sobotnie popołudnie zorganizowali przed Collegium Novum protest w ich obronie.

Remont dawnych akademików „Kamionka” miał być początkiem poprawy warunków mieszkaniowych dla studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po ubiegłorocznym strajku okupacyjnym i podpisaniu porozumienia pomiędzy uczelnią a przedstawicielami studentów, sprawa miała zostać rozwiązana. Mimo ogłoszenia dużej inwestycji na III Kampusie, część środowiska studenckiego zarzuca władzom uczelni złamanie wcześniejszych ustaleń, a napięcia zaostrzyło ostatnie zawieszenie sześciu studentów.

Protest i zawieszenie

Mimo że od zakończenia strajku okupacyjnego minął już rok, władze Uniwersytetu Jagiellońskiego nie wywiązały się z zapisów porozumienia zawartego ze studentami – oświadczyło Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej Kraków. Zrzeszeni w nim studenci twierdzą, że zamiast kontynuowania dialogu i realizacji obietnic, spotkali się z represjami ze strony uczelni. Jak podkreślają, osoby zaangażowane w działania na rzecz przywrócenia „Kamionki” do użytku zostały zawieszone po marcowym proteście.

21 marca, podczas Dnia Otwartego UJ, grupa związana z KMIP wkroczyła na scenę Auditorium Maximum i przerwała spotkanie z kandydatami na studia. Skandowano hasła związane m.in. z „rzekomymi represjami” i „manipulacjami” wokół wyceny przebudowy „Kamionki”. Wkrótce po tym sześć osób zostało zawieszonych w prawach studenta. Wszczęto wobec nich postępowania dyscyplinarne, a także złożono zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

„To nie represje, tylko konsekwencje zachowania”

Rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego, Marcin Kubat, zapewnia w rozmowie z LoveKraków.pl, że zawieszenie nie ma żadnego związku z udziałem studentów w zeszłorocznym strajku. – Zawieszenia są skutkiem zachowania podczas Dnia Otwartego i nie mają żadnego związku z udziałem w strajku oraz okupacji „Kamionki” w maju zeszłego roku – podkreślił.

Kubat tłumaczy, że uczelnia w porozumieniu z protestującymi zadeklarowała brak działań dyscyplinarnych wobec uczestników tamtej okupacji. – Żadne z takich postępowań nie zostało wszczęte – zaznacza. Według rzecznika, zawieszeni studenci zakłócili przebieg wydarzenia, wzbudzając niepokój wśród obecnych na sali uczniów i nauczycieli z małopolskich szkół średnich.

Zachowanie tej grupy studentów nie tylko podważyło zaufanie do Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale przede wszystkim wzbudziło strach i niepokój wśród przebywających na sali – mówi Kubat. Dodał również, że działania protestujących mogły stanowić uchybienie godności studenta, a nawet nosić znamiona przestępstw, co miało uzasadniać decyzję o zawieszeniu.

Zawieszenie, jak informuje uczelnia, oznacza, że studenci nie mogą uczestniczyć w zajęciach dydaktycznych, praktykach zawodowych ani przystępować do egzaminów i zaliczeń – aż do czasu zakończenia postępowania dyscyplinarnego. Sprawę prowadzi rzecznik dyscyplinarny ds. studentów UJ, a jej rozstrzygnięcia jeszcze nie ma.

Co z „Kamionką”?

W odpowiedzi na zarzuty dotyczące braku realizacji porozumienia, Uniwersytet Jagielloński wskazuje na konkretne działania. Rzecznik przypomniał, że uczelnia przeprowadziła niezależną wycenę modernizacji obu budynków, która łącznie wyniosła ponad 54 mln zł. Wskazano też na niskie zainteresowanie samych studentów – zaledwie 17 osób zadeklarowało chęć zamieszkania w dawnym akademiku, z czego 8 nigdy nie ubiegało się o miejsce.

Uczelnia dokonała również zakupu nowego domu studenckiego przy ul. Racławickiej 9a (132 miejsca, z możliwością zwiększenia do 178) oraz budowę akademika na III Kampusie, który zapewni 200 miejsc, z planem rozbudowy do 400.

Rektor UJ, prof. Piotr Jedynak, pod koniec ubiegłego roku deklarował, że nowe akademiki mają być nie tylko funkcjonalne, ale też wspierać integrację społeczną studentów. – Z jednej strony funkcjonalne pokoje dla studentów, z drugiej – przestrzeń do rekreacji, z trzeciej – również zaplecze gastronomiczne, które pozwoli nie tylko przygotowywać posiłki, ale także integrować się społeczności studenckiej – mówił wówczas.

Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej traktuje zawieszenie studentów jako „próbę uciszenia głosu młodzieży domagającej się realizacji obietnic”. UJ odpiera te zarzuty, twierdząc, że działa zgodnie z prawem i reaguje na konkretne naruszenia.