Przedłużenie linii tramwajowej z Ruczaju wstrzymane. Miasto rozwiązało umowę
Powiązane inwestycje
W listopadzie podczas posiedzenia komisji infrastruktury radni dowiedzieli się, że miasto nie planuje obecnie dalszych prac nad przygotowaniem budowy linii tramwajowej na os. Kliny. Argumentowano to brakiem środków i dublowaniem funkcji z planowaną linią metra.
Informacje o tym wywołały pytania wśród mieszkańców, którzy czekają na inną inwestycję w tym rejonie Krakowa, czyli budowę linii tramwajowej wzdłuż ul. Bunscha. Wybrana pod koniec 2024 roku firma Swego miała za zadanie przygotować koncepcję rozbudowy ul. Bunscha, budowy nowej ul. Humboldta na jej przedłużeniu oraz przedłużenia linii tramwajowej z pętli Czerwone Maki.
W jednej z wersji linia tramwajowa miałaby się kończyć blisko węzła autostradowego, później jako bardziej prawdopodobny scenariusz wskazywano na pętlę po zachodniej stronie szpitala im Babińskiego, z wyprowadzeniem torów w stronę os. Kliny.
Z racji tego, że miasto mocno forsowało przebieg linii na Kliny właśnie w kierunku Czerwonych Maków, rozbudowa ul. Bunscha wydawała się przybliżać do realizacji.
Umowa rozwiązana
O postępy przygotowań, w tym zapowiadane na czas po wakacjach konsultacje z mieszkańcami, zapytaliśmy w urzędzie miasta. Dowiedzieliśmy się, że realizacja rozbudowy ul. Bunscha i budowy ul. Humboldta została zawieszona na etapie opracowywania koncepcji. Na początku listopada miasto podpisało porozumienie z wykonawcą.
– Powodem są prowadzone obecnie prace nad aktualizacją Strategii Rozwoju Krakowa, oczekiwanie na przedstawienie projektu planu ogólnego wraz z przeprowadzeniem konsultacji społecznych i przekazaniem planu do uchwalenia przez Radę Miasta Krakowa, a także przedstawienie 24 września planowanego przebiegu metra – wylicza w odpowiedzi na nasze pytania Piotr Subik z biura prasowego urzędu miasta.
Firma nie skończyła jeszcze opracowywać potrzebnych dokumentów. Otrzyma wynagrodzenie proporcjonalne do dotychczasowych postępów: milion złotych w tym roku i 343 tys. zł w przyszłym.
– Obecnie nie jest znany termin ewentualnego wznowienia prac nad koncepcją i przeprowadzenia konsultacji społecznych, a w dokumentach finansowych miasta nie zostały zabezpieczone środki na dalsze działania związane z kontynuacją zadania – stwierdza Piotr Subik.
Kliny wrócą do gry?
Podczas środowej sesji rady miasta ze strony Koalicji Obywatelskiej padały zapowiedzi, że sprawa linii tramwajowej na Kliny wróci do gry.
– W poprawce klubowej przedstawiliśmy prezydentowi do weryfikacji kontynuację prac nad linią na Kliny. Chcemy to przywrócić do realizacji – mówi nam radny miejski Grzegorz Stawowy.
Na razie nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje i nie wiadomo, w jaki sposób wpłynęłoby to na wznowienie przygotowań dotyczących ul. Bunscha.
Czekają nie tylko na tramwaj
Dla mieszkańców okolic Skotnik decyzje dotyczące ul. Bunscha są istotne nie tylko ze względu na – wciąż odległą – perspektywę budowy linii tramwajowej.
Właśnie w związku z tą dużą inwestycją zmieniono plany dotyczące drugiego etapu rozbudowy ul. Mochnaniec. To już znacznie bliższa perspektywa: po przerwie wybrana została firma projektowa i zgodnie z projektem budżetu w przyszłym roku powinna zostać wydana decyzja ZRID umożliwiająca rozpoczęcie prac.
Pierwotnie ulica miała zostać przebudowana wraz z bardzo problematycznym i generującym zatory skrzyżowaniem z ul. Bunscha. Skrzyżowanie jednak wyłączono z tego zakresu, by nie stworzyć kolizji pomiędzy dwoma projektami.
Wygląda na to, że końcowy odcinek ul. Mochnaniec, w tym włączenie do głównej drogi, jeszcze długo poczeka na zmiany. – Z uwagi na brak ostatecznych rozstrzygnięć odnośnie przebudowy ul. Bunscha i budowy ul. Humboldta, obecnie nie można wskazać terminu przebudowy skrzyżowania ulic Bunscha i Mochnaniec – stwierdza Piotr Subik.