Przegląd prasowy, 26 maja: Kraków nie chce igrzysk
Wybory do Parlamentu i wyniki referendum w sprawie igrzysk, metra, monitoringu i ścieżek rowerowych zdominowały krakowskie media. Oprócz tego, pojawiły się jeszcze teksty o fatalnym stanie torowisk, rynku Podgórskim oraz Marszu Azylanta.
DZIENNIK POLSKI
Urząd wysyła strażników szyn, zamiast modernizować torowiska
„Pracownicy z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu rozpaczliwie szukają pomysłu na rozwiązanie problemu regularnie wybrzuszających się szyn. Ubiegły tydzień pokazał bowiem dobitnie, w jak fatalnym stanie jest krakowska komunikacja miejska. Torowiska psuły się codziennie, blokując ruch na długie godziny i stwarzając zagrożenie dla zdrowia podróżnych. Tymczasem urzędnicy, zamiast gruntownych modernizacji, postanowili...wysłać w teren ,,strażników szyn”. Jak tłumaczy Piotr Hamarnik z ZIKiT, mają to być oddziały szybkiego reagowania. Gdy tylko szyna się wybrzuszy, pogotowie torowe ma natychmiast wkraczać do akcji, naprawiać usterkę i szybko udrożnić ruch tramwajowy. Specjalne ekipy stacjonować będą oczywiście tam, gdzie najczęściej dochodzi do wybrzuszeń, czyli m.in. w rejonie ul. Basztowej, Dunajewskiego itd.”.
Głosowanie z przeszkodami. Na referendum – piętro wyżej
„Jednoczesne wybory i referendum w Krakowie okazały się sporym wyzwaniem – zarówno dla odpowiedzialnych za ich organizację, jak i głosujących. W kilku miejscach można było usłyszeć narzekania na sposób ulokowania komisji . W Zespole Szkół Łączności przy ul. Monte Cassino wyborcy musieli praktycznie przejść przez komisję pracującą w korytarzu, by dotrzeć do miejsca głosowania w wyborach do europarlamentu. Z kolei na głosujących przy ul. Myśliwskiej czekało wychodzenie na referendum na I piętro, a przy ul. Prusa – wdrapywanie się na drugie i to w budynku bez windy. Jakub Michaluk, przewodniczący miejskiej komisji ds. referendum przyznał, że było kilka telefonów w tej sprawie. – Skargi będziemy weryfikować, ale nie pojawiło się ich dużo – dodał Jakub Michaluk”.
GAZETA KRAKOWSKA
Kraków nie chce igrzysk
„Mieszkańcy nie chcą igrzysk. Ponad 67 proc. krakowian w referendum głosowało na „nie”. Tak wynika z sondażu „Gazety Krakowskiej” i „Dziennika Polskiego” przeprowadzonego wczoraj przed lokalami wyborczymi. Badanie przeprowadziliśmy we wszystkich 18 dzielnicach Krakowa na reprezentatywnej próbie 1050 mieszkańców. Teraz wszystko zależy od frekwencji, której nie byliśmy wstanie zbadać. Musi wynieść co najmniej 30 proc. uprawnionych do głosowania. Dziś okaże się, czy w referendum wzięło udział blisko 175 tys. krakusów. Jeśli tak, głosowanie jest ważne, a jego wynik wiążący dla władz miasta”.
Rynek Podgórski: ludzie czekają na odpowiedzi
„Ponad 350 osób podpisało się pod petycją do prezydenta Jacka Majchrowskiego. Proszą w niej o reakcję w związku z przebudową głównego placu Podgórza. Mieszkańcy skarżą się, że urzędnicy pozostają głusi na ich uwagi (…)Ludzie obawiają się o przyszłość znajdujących się na placu kwiaciarni i kiosków. Ich zdaniem, powinny one zostać na płycie Rynku. Zarzucają też Zarządowi Infrastruktury Komunalnej i Transportu (ZIKiT), odpowiedzialnemu za przebudowę, że chce wyciąć zdrowe drzewa okalające Rynek i zastępować je małymi klonami. (…) Jerzy Marcinko, dyrektor ZIKiT, zapewnia, że na wszystkie pytania i wnioski podgórzanie dostaną odpowiedź na początku tego tygodnia”.
GAZETA WYBORCZA
Tłumy w ukraińskim konsulacie
„Ponad trzy tysiące osób mogło oddać głos w konsulacie Ukrainy przy ul. Beliny-Prażmowskiego w Krakowie w wyborach prezydenckich u naszych wschodnich sąsiadów. Od rana do urn ustawiały się tam kolejki. – Przyszedłem, bo moim zdaniem to naj ważniejsze wybory u nas od lat – mówi Misza, 19-letni student z Połtawy w środkowo-wschodniej Ukrainie. Konsulat Ukrainy w Krakowie obsługuje najwięcej województw w Polsce: małopolskie, dolnośląskie, opolskie, śląskie i świętokrzyskie. –Na liście uprawnionych do głosowania jest ponad trzy tysiące osób. Od rana przyszło już bardzo dużo nie tylko studentów, ale też starszych. Ok. godz. 16 ma przyjechać autokar studentów z Wrocławia–powiedział „Wyborczej” konsul generalny Ukrainy Witalij Maksymenko”.
Byli azylanci przemaszerowali przez Kraków
„Orszak byłych „azylantów”, czyli podopiecznych krakowskiego schroniska z ich nowymi właścicielami, wyruszył w sobotę z Bulwarów Wiślanych. Jego uczestnicy przemaszerowali wzdłuż Wisły aż pod pomnik Psa Dżoka. Tam trwała dalsza część imprezy. Można było wziąć udział w instruktażowym szkoleniu zwierząt i zobaczyć pokaz psa asystującego osobie niepełnosprawnej. Na czworonogów czekał też prawdziwy „bar mleczny dla zwierząt”. Maszerowały głównie psy, ale w tłumie było kilka kotów. Mimo różnic rasowych marsz przebiegł pokojowo. Przez cały czas trwania imprezy nieodpłatnie rejestrowano i czipowano psy. W ramach Marszu Azylanta odbywały się też darmowe konsultacje weterynaryjne”.