Przegląd prasy, 12 lutego: Zamiast pociągiem do Balic pojedziemy busem?
Okładki dzisiejszych dzienników zdominował felerny dach nad stadionem im. Henryka Reymana (pisaliśmy o tym W TYM MIEJSCU). Ponadto Gazeta Wyborcza donosi, że w czasie remontu linii kolejowej do Balic, funkcję komunikacji zastępczej chciałyby pełnić prywatne firmy przewozowe. A z Gazety Krakowskiej dowiemy się co nieco o nowym zajęciu byłego szefa krakowskiej straży miejskiej. Janusz Wiaterek będzie zarządzał strażnikami w… Konstancinie-Jeziornej.
DZIENNIK POLSKI
Ratownicy chcą mieć w karetce czujnik czadu
„Ratownicy medyczni, jeżdżący w karetkach pogotowia apelują, by wyposażyć ich w detektory poziomu tlenku węgla. W pomieszczeniach, w których walczą o życie poszkodowanych, nierzadko sami narażeni są na śmierć. W miniony weekend ekipa Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, reanimując pacjenta w Kocmyrzowie, zatruła się czadem. Na szczęście wszyscy przeżyli. – Jeśli telefoniczny wywiad, przeprowadzony przez dyspozytora pogotowia nie wskazuje na obecność tlenku węgla, ratownicy natychmiast przystępują do akcji. Tymczasem wzywający pomocy zszokowani ludzie często nie potrafią prawidłowo ocenić zagrożenia–mówi Adrian Stanisz ze Społecznego Komitetu Ratowników Medycznych (SKRM).”
Matras ma zostać sprzedany, a wokół firmy trwa walka
„Trwają rozmowy w sprawie sprzedaży sieci księgarni Matras. Tymczasem okazuje się, że toczy się wewnętrzna walka wśród akcjonariuszy tej drugiej co do wielkości firmy księgarskiej w kraju. Jak informuje „Puls Biznesu”, spór toczy się pomiędzy obecnym prezesem Matrasu–Mariuszem Rutowiczem i wspierającym go dominującym akcjonariuszem (fundusz SEAF), a byłym zarządem posiadającym ponad 25 proc. udziałów w firmie. Stawiają oni obecnemu szefowi zarzuty złego zarzadzania spółką oraz fatalne wyniki finansowe. –W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z anonimowym, „hejterskim” (czyli pełnym nienawiści, przyp. red.) atakiem na zarząd Matrasu, widocznym w internecie – tłumaczy prezes Rutowicz. – Stoi za nim najprawdopodobniej niewielka, odizolowana grupa byłych pracowników firmy oraz tych spośród pracujących nadal, którzy nie utożsamiają się ze zmianami wprowadzonymi przez kierowany przeze mnie zarząd.”
GAZETA WYBORCZA
Busy chcą jeździć do Balic
„Firmy przewozowe chcą wypełnić lukę po zawieszonym połączeniu kolejowym między portem lotniczym w Balicach a centrum Krakowa. Za 20 zł pasażerów na tej trasie wożą już autokary firmy Jordan, a kolejnych siedmiu przewoźników jest gotowych robić to za kilka złotych. Jeszcze przed zawieszeniem połączenia kolejowego z Balicami (związanym z zamknięciem remontowanych torów przez PKP PLK) wojewódzcy urzędnicy zapowiedzieli, że nie uruchomią zastępczej komunikacji autobusowej dla turystów. Tłu ma czy li, że mogą oni dostać się do centrum miejskimi autobusami MPK kursującymi przez cały dzień co 20 mi nut. Otworzyli w ten sposób furtkę prywatnym przewoźnikom, którzy są chętni przejąć pasażerów dotychczas korzystających z pociągów (tę formę podróży wybierało ok. 9 proc. przyjezdnych).”
Kolejarze przeciw fali zwolnień
„Małopolscy kolejarze zapowiadają protesty, jeżeli województwo nie dołoży pieniędzy na funkcjonowanie przewozów regionalnych. Marszałek chce jednak utrzymać finansowanie na poziomie z ubiegłego roku. Jeszcze w ubiegłym roku zarząd Przewozów Regionalnych szacował, że redukcja zatrudnienia w małopolskim zakładzie obejmie ok. 100 osób, czyli 10 proc. obecnej załogi. W styczniu kolejarze do wiedzieli się, że zwolnienie czeka jednak 250 osób. – Wypowiedzenia są już dostarczane wszystkim grupom zawodowym – od maszynistów, przez drużyny konduktorskie, po pracowników administracyjnych – informuje Henryk Sikora, przewodniczący Regionalnej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”. Za sytuację w zakładzie obwinia zarówno przewoźnika, jak i województwo, które dotuje przewozy.”
Lwy azjatyckie dołączą do samotnego Bąbla
„Za parę tygodni do krakowskiego zoo przyjadą lwy azjatyckie. Samiec i samica być może stworzą rodzinę. Pracownicy ogrodu zoologicznego bardzo na to liczą, bo to zagrożony gatunek. (…)– Przez wiele lat krakowianie mogli spotykać się w naszym zoo z dwoma lwami afrykańskimi. Samica padła w ubiegłym roku, został tylko samiec, Bąbel – opowiada Józef Skotnicki, dyrektor krakowskiego ogrodu zoologicznego. – Tyle że Bąbel jest już stareńki, coraz trudniej mu chodzić, widzę to i jest mi smutno. Bąbel będzie miał już niedługo towarzystwo. Samiec i samica przyjadą z jednego z ogrodów zoologicznych w Europie Zachodniej. Tego gatunku, lwów azjatyckich, nigdy wcześniej w Krakowie nie było; w Polsce ich hodowlą może pochwalić się tylko zoo w Łodzi.”
GAZETA KRAKOWSKA
Janusz Wiaterek znów dowodzi strażą miejską. Teraz na Mazowszu
„Janusz Wiaterek, były komendant straży miejskiej w Krakowie, został dowódcą podobnej jednostki w Konstancinie-Jeziornej na Mazowszu. Pracy będzie miał mniej niż pod Wawelem, bo straż miejska w tej gminie liczy zaledwie 20 osób (w tym pięciu operatorów sieci monitoringu).W gminie mieszka ok. 17,5 tys. mieszkańców, a teren do pilnowania niewielki. To ledwie 17 km kw. Straż dysponuje tu budżetem rzędu 1,4 mln zł. W Krakowie Wiaterek miał ok. pół tysiąca podwładnych i roczny budżet w wysokości ok. 30 mln zł.”
Dach felernego stadionu Wisły Kraków do rozbiórki
„Elementy dachu nad trybunami stadionu Wisły Kraków, które miały chronić kibiców przed zacinającym deszczem, mogą zagrozić ich zdrowiu, a nawet życiu. Ekspertyza fachowców zlecona przez miasto wykazała, że ochronne płyty są ustawione pod takim kątem, ze spadać z nich może zalegający lód. Aten się pojawia, ponieważ dach nie ma odpowiedniego systemu ogrzewania i odśnieżania. Dlatego też władze miasta zdecydowały się na demontaż części zadaszenia. Prace już się rozpoczęły i potrwają do 14 lutego. Sprawę odkrył nadzór budowlany, po tym jak w styczniu 2013 roku zawaliła się cześć dachu na trybunie południowej. Kilka elementów o powierzchni ok. 20 metrów kwadratowych nie wytrzymało obciążenia topniejącego śniegu. Inspektorzy nakazali usunąć nieprawidłowości.”