Przegląd prasy, 24 lutego: Skarby ZIKiT-u

Gdzie ZIKiT trzyma swoje „skarby”? Dlaczego licencjonowani przewodnicy protestują przeciwko free walking tour? Jakich europosłów kojarzą Małopolanie? O tym wszystkim piszą dziś krakowskie dzienniki.

Dziennik Polski

Przewodnicy oburzeni: zwiedzanie „za napiwek” degraduje nasz zawód

„Po zniesieniu obowiązku posiadania licencji przewodnika oprowadzać turystów może każdy. Nieważne, czy ma kompetencje. Żaden egzamin ani zezwolenie, świadectwo, zaświadczenia nie są już potrzebne, by oprowadzać wycieczki. Stało się tak za sprawą deregulacji, czyli uwolnienia zawodów, które obowiązuje od dwóch miesięcy. W efekcie pojawiają się coraz nowsze pomysły, jak zdobyć klienta. Ostatnio coraz więcej osób pokazuje Kraków pod hasłem „Free walking tour” (darmowe zwiedzanie). – Dla nas tego rodzaju praktyki są nieetyczne, degradują zawód przewodnika turystycznego i sprowadzają go do roli żebraka – uważa Barbara Bukowska, prezes Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych w Krakowie. Jej wątpliwości budzi również przygotowanie merytoryczne osób, które teraz bez jakichkolwiek ograniczeń oprowadzają turystów po naszym mieście. (…) Z przewodnikami turystycznymi solidaryzują się krakowscy muzealnicy, którzy również mają wiele wątpliwości co do praktyk „darmowych wycieczek”. – Free walking tour to psucie marki królewskiego miasta Krakowa i przykład wyjątkowo nieuczciwej konkurencji – ocenia Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa”.

Nowe studium nie zagrozi Bagrom – przekonują urzędnicy

„Planowana aktualizacja Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Krakowa trwale ograniczy rekreacyjny charakter terenów wokół zbiornika Bagry – zaalarmował media Adam Łaczek, lokalny aktywista. Mężczyzna dodaje, że studium jest sprzeczne z obowiązującym planem zagospodarowania. (…) Kinga Sadowska z biura prasowego krakowskiego magistratu zauważa, że powyższe zarzuty są nieaktualne. Dotyczą bowiem edycji projektu zmiany studium z etapu wyłożenia do publicznego wglądu w ubiegłym roku (18 czerwca – 29 lipca). Mieszkańcy zapoznali się wtedy z wyłożonym projektem, a następnie składali uwagi, które zostały uwzględnione”.

Odwiedziliśmy miejsce, w którym ZIKiT magazynuje swoje „skarby”

„Choć teren jest chroniony i ogrodzony, nieznani wandale urwali klamkę w przenośnym wychodku, który urzędnicy miejscy kupili kilka lat temu za około 50 tysięcy złotych. Gdyby można było otworzyć WC bez wrzucenia złotówki, klamka pewnie by nie ucierpiała. Łódki, tony piasku, nieużywane ubikacje, a nawet porzucone samochody i wiele więcej ciekawych rzeczy. To wszystko znajduje się w niedostępnych dla zwykłych mieszkańców magazynach krakowskiego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Postanowiliśmy przyjrzeć się z bliska tym „skarbom”, które urzędnicy albo usunęli już z przestrzeni miejskiej, albo jeszcze nie wiedzą, jak i gdzie je ulokować. Magazyny (łącznie to około 20 oddzielnych pomieszczeń w trzech budynkach) znajdują się przy ulicy Za Torem w Podgórzu, w bezpośrednim sąsiedztwie dawnego kamieniołomu na Krzemionkach. Po przejechaniu bramy, po prawej stronie znajduje się budynek sztygarówki byłego kamieniołomu z wypisanym hasłem „Szczęść Boże”.”

Gazeta Wyborcza

Wybory do europarlamentu wciąż mało nas interesują

„Około 70proc. mieszkańców Małopolski nie potrafi wymienić ani jednego nazwiska posła do Parlamentu Europejskiego. Wśród pozostałych najwięcej osób wie, że mandat eurodeputowanego ma Zbigniew Ziobro. Termin wyborów do PE jest już znany –25 maja tego roku. Gorzej z wiedzą na temat europosłów. Z badania TNS Polska przeprowadzonego dla Radia Kraków i Radia Kielce (głosujemy w połączonym okręgu małopolsko-świętokrzyskim) wynika, że tylko około 30 proc. ankietowanych potrafi – bez podpowiedzi –podać choć jedno nazwisko europosła”.

Na miejscu Ruchu powstanie nowy biurowiec

„Przy al. Pokoju trwa wyburzanie dawnego budynku Ruchu. Na jego miejsce pod koniec przyszłego roku ma stanąć dziewięciokondygnacyjny biurowiec o nazwie Aleja Pokoju 5. Łączna powierzchnia ma wynieść 13 tys. mkw. Prace wyburzeniowe dawnego budynku Ruchu rozpoczęły się z początkiem lutego. W jego miejsce stanąć ma nowa inwestycja Grupy Buma. Dziewięć kondygnacji naziemnych, dwie podziemne, wewnętrzny układ pieszy i drogowy oraz 13 tys. mkw. powierzchni wynajmowalnej – to wszystko oddane ma być do użytku pod koniec 2015 roku”.

Popieramy i pomagamy

„Mieszkańcy Krakowa przez cały weekend angażowali się w pomoc Ukrainie.W sobotnie południe odbyła się akcja protestu przeciwko zabijaniu protestujących w Kijowie. Przybyli zarówno krakowianie, jak i Ukraińcy mieszkający w Polsce. Wśród manifestujących było wielu młodych ludzi z żółto-niebieskimi flagami Ukrainy i biało-czerwonymi flagami Polski. Trzymali transparenty z hasłami „Stop rzezi na Ukrainie”, „Stop ludobójstwu” i „Wolność dla Ukrainy”(…) Cały czas trwają zbiórki pieniędzy i darów dla poszkodowanych podczas starć w Kijowie”.

Gazeta Krakowska

Sąd wyjaśni związki urzędnika z biznesmenem i policjantem

"Śledztwo w sprawie korupcji wszczęto jesienią 2011r. Koncentrowało się wokół dwóch zasadniczych wątków. Pierwszy dotyczył przyjęcia łapówki przez Bartosza N., urzędnika z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Drugi przekroczenia uprawnień przez policjanta mł. inspektora Wojciecha Z., naczelnika wydziału łączności i informatyki Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyźni mieli wspólnego znajomego, biznesmena z Poznania Macieja G., prezesa zarządu firmy Medium Soft Polska. (…)”. Firma ta zajmowała się zainstalowaniem i obsługą numerów alarmowych 112 usługi i dla MSWiA. W Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim zaś pilotażowym programem obsługi systemu informatycznego Centrum Powiadamiania Ratunkowego(CPR). Urzędnik Bartosz N. jest oskarżony o przyjęcie łapówki w wysokości 30 tys. zł za udostępnienie poufnych danych, a Wojciech Z. o naruszenie procedur w związku udostępnianiem informacji na temat inwestycji w małopolskiej policji. Proces rozpoczyna się 10 marca.

Autobusy linii 178 jeżdżą notorycznie spóźnione

"Autobus 178 spóźnia się nawet kilkanaście minut albo nie przyjeżdża wcale – skarży się nasz Czytelnik, który codziennie dojeżdża nim do pracy. Nie dość, że pan Mirosław, jak wielu innych pasażerów, musiał czekać bezczynnie na przystanku, to na dodatek został źle potraktowany przez dyspozytora Mobilisu, operatora tej linii. (…) Mobilis przyznaje, ze w tym dniu kierowcy zgłaszali opóźnienia związane z korkami i kolizjami. Sięgały one nawet 22 minut".