Przegląd prasy, 24 stycznia: dość pijanych hord na Stary Mieście

W dzisiejszym przeglądzie prasy „Dziennik Polski” porusza sprawę pijanych mieszkańców oraz turystów na Rynku Głównym i jego okolicach, ponadto gazeta informuje o projekcie planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru, na którym stoi dawny Hotel Cracovia.

DZIENNIK POLSKI:

Radni i mieszkańcy mają dość pijanych hord na Starym Mieście

„Stare Miasto staje się domeną ludzi z półświatka, miejscem awantur, coraz częściej omijanym przez mieszkańców i turystów" - to fragment interpelacji Bogusława Kośmidera, przewodniczącego Rady Miasta, w której zwrócił się do prezydenta Krakowa z apelem o podjęcie działań na rzecz poprawy sytuacji w centrum. (…) To, co się dzieje w centrum, oddaje także statystyka straży miejskiej. Tylko funkcjonariusze z oddziału Śródmieście, który obejmuje swym działaniem teren Starego Miasta, Grzegórzek i Prądnika Czerwonego, wypisali w 2012 roku prawie 45 procent wszystkich w Krakowie mandatów (ok. 31 tysięcy). Przede wszystkim karano właśnie za zakłócanie spokoju i ciszy nocnej, wykroczenia komunikacyjne, żebractwo oraz spożywanie alkoholu w miejscach publicznych".


Czytaj też: 18 mln złotych wpływa do kasy miejskiej z "korkowego"

Gorąco wokół ochrony dla hotelu Cracovia

„Projekt miejscowego planu zagospodarowania dla obszaru Błoń po poprawkach - jest uboższy o kilka zapisów dotyczących hotelu Cracovia. Ta nowa wersja właśnie została wyłożona do publicznego wglądu. Budzi emocje i protesty społecznych obrońców Cracovii. (…) Z planu zniknął m.in. punkt, który mówił o ochronie założenia urbanistycznego zespołu zabudowy hotelu Cracovia i kina Kijów. A kolejny, który ustalał ochronę: bryły budynku, wystroju elewacji, mozaiki i metaloplastyki we wnętrzu, podjazdu oraz tarasów i schodów łączących Cracovię z kinem Kijów - ma zastrzeżenie, że obowiązuje w przypadku zachowania istniejącego obiektu".

CZYTAJ TEŻ: Hotel Cracovia do wyburzenia? „To spekulacje”

Listy posła roznosili fałszywi urzędnicy?

„W połowie kadencji poseł Gibała postanowił pochwalić się swoimi dokonaniami. Koperty z listem miały dotrzeć do każdego mieszkańca Krakowa. Do roznoszenia ulotek polityk wynajął firmę Inforsys S.A. z Radzymina. (…)- Dzwonili przez domofon i podawali się za pracowników Urzędu Miasta, więc ich wpuściłam - mówi pani Aniela, emerytka mieszkająca przy ul. Józefa Sarego. (…) - Miałem nadzieję, że zlecając roznoszenie moich listów firmie zewnętrznej, będą mógł liczyć na profesjonalne działanie, ale okazało się, że się myliłem - przyznaje Łukasz Gibała. Nie zamierza jednak wyciągnąć konsekwencji wobec Inforsys, ponieważ, jak zauważa, akcja z ulotkami już się zakończyła".

GAZETA KRAKOWSKA:

W internecie sprawdzisz (prawie)wszystko, co chcesz wiedzieć o działce

„W kilka minut, nie wychodząc z domu, sprawdzimy nie tylko numery i własność interesujących nas działek, ale też to, czy jest doprowadzona do nich woda, czy znajdują się na terenie osuwiskowym, ile kosztują lokale w okolicy i czy w sąsiedztwie mają powstać strategiczne inwestycje. Krakowski magistrat zaprezentował wczoraj interaktywne narzędzie. (…) Do tej pory, aby uzyskać komplet informacji o danej działce i jej okolicy, inwestor musiał chodzić po urzędach i wyciągać informacje z poszczególnych wydziałów. Zdaniem Elżbiety Koterby, wiceprezydent Krakowa ds. rozwoju miasta, zajmowało to średnio około miesiąca".

Sutenerzy z Krakowa oskarżeni o handel kobietami z Ukrainy

„Śledczy z Krakowa uważają, że Aleksander K. i Ewa P. muszą się wytłumaczyć przed krakowskim sądem z handlu ludźmi. Chodzi o dwie Ukrainki, które w 2003 r. sprowadzili z Chersonia do swojej agencji towarzyskiej. Kobiety były przekonane, że do Polski jadą pracować w charakterze tancerek. (…) Oskarżeni nie przyznają się do winy. Aleksander K. twierdzi, że dziewczyny były w klubach w charakterze striptizerek i tancerek, a co robiły po godzinach - w to nie ingerował. Ewa P. tez nie czuje się winna. Potwierdza, że na polecenie Aleksandra K. zorganizowała rozbieraną sesję zdjęciową dla jednej z Ukrainek".

GAZETA WYBORCZA:

Podziemny dworzec prawie gotowy

„Na 15 lute go zaplanowano otwarcie podziemnego Dworca Głównego, w którym PKP wynajęło już 90 proc. po wierzchni pod działalność komercyjną. Na razie będzie on działać równolegle ze starym dworcem, później zabytkowy budynek ma być wynajęty pod multipleks. (…) Jarosław Bator, dyrektor PKP odpowiedzialny za nieruchomości spółki, informuje, że nie oznacza to natychmiastowego zamknięcia zabytkowego budynku, w którym znajdują się kasy i poczekalnia. – Oba dworce jeszcze przez jakiś czas będą funkcjonowały równolegle z uwagi na przyzwyczajenia pasażerów – argumentuje. Spółka ustala już jednak, co zrobić z budynkiem".

ZOBACZ: Dworzec podziemny PKP już prawie gotowy [ZDJĘCIA]