Przegląd prasy, 3 stycznia: przedszkola bez angielskiego i rytmiki?

W dzisiejszym przeglądzie prasy m. in. o sylwestrze na Rynku Głównym, który okazał się nieudanym przedsięwzięciem. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” rozpisuje się na temat wątpliwości prawnych dotyczących uchwały o rozszerzeniu strefy płatnego parkowania. Na łamach „Dziennika Polskiego” można przeczytać o stołówkach w szkołach samorządowych oraz prywatnych, które muszą płacić różne stawki podatku od nieruchomości.

GAZETA WYBORCZA:

Czkawka po sylwestrze

„– To, co działo się na Rynku, było skandalem: zasłonięte Sukiennice i Wieża Ratuszowa, tiry rozjeżdżające bruk, sterty kontenerów, ludzie plączący się między kablami telewizyjnymi. I tak przez ostatnie dwa tygodnie. Rynek Główny nie jest miejscem do tego typu imprez. W Krakowie są Błonia, są stadiony i tam można organizować sylwestra – komentowała wczoraj w Radiu TOK FM publicystka Janina Paradowska. (…) A co z propozycją Paradowskiej, by imprezę sylwestrową przenieść np. na Błonia czy do Parku Lotników? Szefowa KBF twierdzi, że zapraszanie telewizji do transmisji na żywo nie miałoby wtedy sensu, bo Błonia Krakowa nie wypromują.”

Parkowanie do poprawki. Zasada „czterech ulic” zwiastuje kłopoty

„Rozszerzanie strefy płatnego parkowania nie będzie łatwe. – Wprowadzimy poprawki do uchwały – zapowiadają urzędnicy. A wszystko przez emocje radnych na sesji. (…) Mieszkańcy nowych obszarów strefy, którzy chcą zdobyć dla siebie tani abonament postojowy, muszą wykazać, że faktycznie w tej strefie mieszkają, a także wskazać cztery ulice, na których ma obowiązywać ich abonament. I właśnie „zasada czterech ulic” budzi dziś najwięcej wątpliwości i zapowiada serię kłopotów. Nie ma na razie metody, która pozwoliłaby zapanować nad tym, by liczba abonamentów wydawanych na poszczególne ulice odpowiadała liczbie dostępnych na nich miejsc parkingowych.”

Płaćcie za angielski i rytmikę

„Krakowskie przedszkola dostaną o połowę mniej pieniędzy niż dotychczas na organizację zajęć dodatkowych dla dzieci. W pierwszej kolejności płaćcie im za angielski i rytmikę – rekomenduje magistrat w mocno spóźnionym liście do dyrektorów. (…) Kraków długo nie chciał płacić przedszkolakom za zajęcia dodatkowe. Ustąpił dopiero, gdy MEN oficjalnie ogłosiło, iż przekazało miastu m.in. na ten cel ponad 4 mln zł. By zatrzeć niedobre wrażenie, urzędnicy suto sypnęli przedszkolom rządowym groszem. Teraz z kolei za mocno zacisnęli pasa. By utrzymać dotychczasową ofertę, dyrektorzy będą musieli negocjować z prowadzącymi zajęcia firmami, by obniżyły koszty. Jeśli się nie uda, trzeba będzie rezygnować z zajęć.”

DZIENNIK POLSKI:

Szkolne stołówki w Krakowie zagrożone wysokim podatkiem od nieruchomości

„Regionalna Izba Obrachunkowa zadecyduje dzisiaj, czy unieważni część uchwały Rady Miasta Krakowa o podatku od nieruchomości. Zastrzeżenia RIO wzbudził zapis o preferencyjnych stawkach podatku dla samorządowych szkół, w których działa stołówka szkolna. Zdaniem RIO obniżone stawki powinny obejmować wszystkie szkoły działające na terenie Krakowa, a nie tylko samorządowe. - Gdyby były ustalone także dla szkół prywatnych, nie mielibyśmy zastrzeżeń - mówi Mirosław Legutko, rzecznik RIO w Krakowie.”

Jan Kościuszko upada i wstaje

„Chłopskie Jadło, rajdy samochodowe, wigilia dla tysięcy ubogich na krakowskim Rynku Głównym. Jan Kościuszko jest człowiekiem, którego pełno w biznesie, gastronomii, sporcie i akcjach charytatywnych. (…) Kto pracuje u Kościuszki, wie, że jest ostrym i nieprzewidywalnym szefem. - Była tyrania, zamordyzm i "faszyzm kulinarny" - takiego określenia użył pod jego adresem krytyk kulinarny Piotr Bikont. - Pracownicy bali się mnie jak ognia. Jeden nieprawidłowy ruch groził wylotką z pracy. Ale żeby utrzymać poziom, nie można było inaczej - wspomina. (…) Nabywca Chłopskiego Jadła - spółka Sfinks - jednak nie powtórzy tego sukcesu. Podobnie jak i nowa marka Kościuszki - Polskie Jadło. Może dlatego firma upadła, bo nie miał sił stać przy garach i sam kisić żurów? W 2013 r. Polskie Jadło zniknęło z giełdy papierów wartościowych i ogłosiło upadłość.”

GAZETA KRAKOWSKA

Kibole oskarżeni, bo okradli kadrę alpejczyków

„Do kradzieży doszło 28 wrzesnia 2012 r. w Krakowie, na parkingu Centrum Handlowego M1. Jeden ze sprawców kupił wcześniej przez internet zagłuszarkę fal elektromagnetycznych, która pozwalała na otwarcie samochodu bez uruchomienia alarmu. (…) Prokuratura Apelacyjna w Krakowie wysłała właśnie do sądu akt oskarżenia. – Za kradzież będzie odpowiadało pięciu mężczyzn, pseudokibiców jednego z krakowskich klubów – informuje Piotr Kosmaty, rzecznik prasowy PA. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o kiboli Wisły Kraków.”

Patryk Małecki po 13 latach żegna się z Wisłą

„To już przesądzone – Patryk Małecki odchodzi z Wisły Kraków, a wiosną będzie grał w Pogoni Szczecin. Transfer powinien zostać sfinalizowany w najbliższych dniach i dlatego „Mały” nie będzie nawet potrzebował specjalnej zgody „Białej Gwiazdy” na podjęcie treningów z „Portowcami” od 7 stycznia. Wtedy powinien być już bowiem piłkarzem Pogoni. O tym, że Małecki może odejść z Wisły, zaczęło się robić głośno pod koniec ligowej jesieni. W jej trakcie piłkarz stracił miejsce w wyjściowej jedenastce „Białej Gwiazdy” i coraz bardziej jasne stawało się, że nie jest mu po drodze z trenerem Franciszkiem Smudą.”