Przegląd prasy, 4 marca: co z ulicą Lema?
We wtorkowych krakowskich dziennikach przeczytamy głównie o nowej strefie płatnego parkowania, która wczoraj zaczęła funkcjonować w naszym mieście. Gazety zwracają uwagę na sporą ilość bubli i problemów m.in. w oznakowaniu nowej strefy. Poza tym, Dziennik Polski kontynuuje temat rzekomej współpracy klubu TS Wisła z "kibolstwem". Z Gazety Wyborczej dowiadujemy się o planach urzędników dotyczących ulicy Lema.
Dziennik Polski
Politycy bez pomysłu na walkę z kibolstwem
"Jak informowaliśmy, w klubie otwarta zostanie siłownia prowadzona przez firmę, której udziałowcem jest „Misiek”. Znany jest on z tego, że w przeszłości podczas meczu Wisła – AC Parma rzucił nożem w piłkarza Dino Baggio, za co trafił do więzienia. Na obecną działalność związaną z siłownią część pieniędzy pożyczył mu wiceprezes Wisły Piotr Wawro. Od niedawna w TS Wisła działa też sekcja „Trenuj Sporty Walki”, która na swej stronie zachęcała fanów Wisły do ćwiczenia m.in. street fight (walk ulicznych). To, co się dzieje w Wiśle, na łamach „Dziennika Polskiego” ostro krytykowali krakowscy politycy. Przedstawiciele klubu wyjaśniali z kolei, że są to działania mające na celu resocjalizację trudnej młodzieży".
Umowy "śmieciowe" zalewają Małopolskę
"Państwowa Inspekcja Pracy w ubiegłym roku skontrolowała niemal 4,2 tysiąca małopolskich przedsiębiorstw, zatrudniających ponad 455 tysięcy osób. Uwagę inspektorów zwróciła przede wszystkim lawinowo rosnąca liczba pracowników zatrudnianych w oparciu o umowy cywilno-prawne, popularnie nazywane „śmieciowymi”. Jeszcze w 2011 roku w Małopolsce pracę w oparciu o umowę o dzieło lub umowę-zlecenie wykonywało 33 tysiące osób. W 2012 roku ta liczba wzrosła do 71,4 tysiąca, a w ubiegłym roku przekroczyła już 130 tysięcy"
Gazeta Wyborcza
Miasto chce przetkać zablokowaną ulicę Lema
"Plan był dość prosty: miasto buduje ul. Lema, która połączy al. Pokoju z Jana Pawła II. Będzie alternatywą dla remontowanej obecnie ul. Mogilskiej, rozładuje korki w tej części miasta. Przede wszystkim jednak stanie się główną drogą prowadzącą do hali sportowo-widowiskowej w Czyżynach. Zakończenie inwestycji zaplanowano na kwiecień tego roku. Jak to jednak z planami inwestycyjnymi w Krakowie bywa, sprawy zaczęły się komplikować. Sięgając pamięcią wstecz, można śmiało powiedzieć, że to było do przewidzenia. Urzędnicy ZIKiT-u sami przyznają, że dość późno zaczęli się starać o przejęcie terenów pod inwestycję. (...) Czy należy się dziwić, że mieszkańcy chcą na wywłaszczeniu ugrać jak najwięcej? Można się złościć, bo ich działanie odbija się na wszystkich krakowianach, ale kto z nas postąpiłby inaczej? Dziwić się jednak należy urzędnikom, którzy nie uczą się na swoich błędach i po raz kolejny fundują mieszkańcom inwestycję nieukończoną w terminie"
Nowa strefa świeci pustkami
"W poniedziałek kierowcy obudzili się w nowej parkingowej rzeczywistości. Mimo że do rozszerzenia strefy płatnego postoju doszło w sobotę, pobór opłat ruszył po weekendzie. Niektórzy wyraźnie zaspali. – Wczoraj w biurach strefy tworzyły się długie kolejki po abonamenty. Czas oczekiwania na pewno przekraczał godzinę – szacuje Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Choć biuro przy ul. Kalwaryjskiej było wyjątkowo czynne także w weekend, chętnych pojawiło się niewielu. (...) Wczoraj włączone do strefy obszary patrolowało ponad 20 kontrolerów. Dzięki podglądowi urzędnicy sprawdzali, które miejsca są w danym momencie przez nich sprawdzane. – Niebawem będziemy dysponować narzędziami pozwalającymi ustalić, jaką trasą podążają i czy na przykład nie omijają jakichś części strefy – zapowiadają w ZIKiT. Ulice patrolowali też inspektorzy weryfikujący efekty pracy firmy odpowiedzialnej za oznakowanie. Do zgłaszania uwag zachęcają też kierowców".
Krakowski orlik spętany
"„Zajęcia na boisku Orlik wstrzymane do odwołania” – kartka z taką informacją zawisła na ogrodzeniu szkoły przy ul. Na Błonie. Orlik nie działa też na Wzgórzach Krzesławickich. Miasto nie podpisało umów z animatorami, którzy mają zajmować się dziećmi na boiskach. Wielokrotnie pisaliśmy o kłopotach z orlikami. Na szkoły, które zostały ich operatorami, spadł bowiem obowiązek utrzymania obiektów. No i okazało się, że wydatki na oświetlenie boisk, ciepłą wodę i ochronę przekraczają możliwości szkolnych budżetów (nie wolno pobierać pieniędzy za wynajem boisk). Orliki często więc pozostawały popołudniami zamknięte i puste, chyba że młodzież wchodziła na nie przez płot. Tak było np. przy ul. Bujaka. Na boisku przy ul. Fortecznej zaś zamiast dzieciaków rządzili okoliczni pijacy..."
Gazeta Krakowska
Nowa strefa do poprawki
"Wczoraj po raz pierwszy kierowcy musieli płacić za postój w nowej, powiększonej strefie płatnego parkowania: w Starym Podgórzu, części Grzegórzek, Zwierzyńca i Starej Krowodrzy przeprowadziliśmy test nowej strefy. Nie wypadł pozytywnie. Kierowcy muszą się sporo nachodzić, bo na wielu ulicach parkomatów jest ciągle za mało. Z kolei na innych urządzenia stoją tam, gdzie wprowadzono zakaz postoju. Wiele jest też miejsc, gdzie można parkować i nie płacić, choć miasto wydało już milion złotych na „słupkowanie” ulic. Problemem są także zmiany w zasadach parkowania, przez które niepotrzebnie kierowcy zajmują większą część jezdni lub chodników. (...) Na projekt organizacji ruchu nowej strefy parkowania miasto wydało 170 tys. złotych. Już wiemy, że zawiera on sporo bubli. – Prosimy mieszkańców o zgłaszanie uwag. Będziemy wprowadzać zmiany – zapewnia Michał Pyclik. Uwagi można zgłaszać w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu pod numerem telefonu 12 616 73 20".
Wrzenie w Muzeum AK. Pracownicy żalą się na szefa, a miasto go chwali
"W Muzeum Armii Krajowej iskrzy między częścią pracowników i nowym dyrektorem Januszem Mierzwą. Oni oskarżają go o to, że składa doniesienia do prokuratury (już dwa). I tym samym sugeruje, że popełnili przestępstwo. Dyrektor zaś twierdzi, że tylko porządkuje muzeum, w którym panuje straszny bałagan. Z dwóch zgłoszonych przez Mierzwę spraw, w jednej, dotyczącej nieprawidłowości w ewidencji czasu pracy, prokurator wczoraj odmówił wszczęcia śledztwa".
Chcemy tu mieć zieleń, nie hotel, bank czy blok
"Radni dzielnicy I Stare Miasto chcą, by działka między ul. Karmelicką a Dolnych Młynów zmieniła swoje przeznaczenie. Zamiast pod zabudowę – postulują – miasto powinno przeznaczyć ją na cele użyteczności publicznej: boisko, wybieg dla psów, siłownię na wolnym powietrzu. Miasto chciało sprzedać atrakcyjny teren w centrum. Dwa razy wystawiało grunt na przetarg. Nie znalazł się jednak nabywca. Postanowiono odstąpić od kolejnych prób do czasu stworzenia studium i planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu".