Przegląd prasy LoveKraków.pl: 18 grudnia. Sprawdź, o czym piszą gazety

O nadmiernie eksploatowanym Rynku Głównym, pretensjach Jana Kościuszki do kardynała Dziwisza i o tym, że warto być podwładnym marszałka województwa Marka Sowy. Zapraszamy do przeglądu dzisiejszej prasy.

DZIENNIK POLSKI

Salon Krakowa czy jarmark

„Radni ze Starego Miasta wystosowali do prezydenta wniosek o ograniczenie liczby imprez plenerowych, które odbywają się w ścisłym centrum Krakowa, szczególnie na Rynku Głównym i Małym Rynku. Domagają się też, by organizatora imprezy zawsze wyłaniać w przetargu. „Uprzejmie prosimy, by Rynek Główny i Mały Rynek były traktowane raczej jako salon miasta niż podrzędny jarmark” – piszą do Jacka Majchrowskiego . – Centrum naszego miasta jest eksploatowane ponad miarę – twierdzi radny dzielnicowy Aleksander Miszalski. W jednym dzielnicowi radni mają z pewnością rację – niemal co kilka dni punkty handlu obwoźnego i mała gastronomia wyrastają w najbardziej reprezentacyjnych punktach miasta. Zwykle dzieje się tak podczas targów, festiwali i innych imprez plenerowych. Wrażenie bałaganu potęgują jeszcze nachalni naganiacze, szukający klientów dla okolicznych knajp i wszechobecne meleksy polujące na zagranicznych turystów.”

Ile urzędnicy dostaną od szefów pod choinkę

„Ustalam nagrodę świąteczną w wysokości 1500 zł brutto” – to najważniejszy punkt zarządzenia marszałka województwa Marka Sowy w sprawie dodatkowych pieniędzy dla urzędników. Rok temu, podobnym zarządzeniem, pracownicy podlegli marszałkowi dostali po 1200 zł, dwa lata temu – po 1000 zł. (…) Nagroda – jak sama nazwa wskazuje – powinna być przyznawana najlepszym i za jakieś szczególne osiągnięcia w pracy. Tymczasem po 1,5 tys. zł dostaną wszyscy pracownicy, którzy są zatrudnieni co najmniej od 1 lipca i „zasłużyli się” tym, że w tym roku nie byli karani.”

Kraków znów ugrzązł w korkach

„Od poniedziałku, jadąc do pracy lub do szkoły, trzeba wyjść z domu zdecydowanie wcześniej. Jeśli korzystamy z własnego środka transportu, z całą pewnością utkniemy w korku. (…) Piotr Hamarnik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu przyznaje, że na niektórych ulicach wprowadzany jest system obszarowego sterowania ruchem i trwa tam kalibracja sygnalizacji świetlnej. – Taka sytuacja jest na przykład na odcinku ulicy Nowohuckiej – od Saskiej do ronda Dywizjonu 308. Tam sygnalizacja uczy się miasta. Zbiera dane i dostosowuje je do natężenia ruchu. To może powodować różne utrudnienia, ale docelowo sygnalizacja w tym rejonie będzie się udoskonalać i ruch zostanie upłynniony – pociesza Hamarnik.”

GAZETA WYBORCZA

Będzie gorąco. Fatalny budżet ciepłowników

„MPEC zignorował zalecenie władz Krakowa i nie przygotował projektów rozbudowy sieci ciepłowniczej, a na walkę ze smogiem przewidział grosze. Za to nie szczędził pieniędzy na remont siedziby. Z uzyskanych informacji wynika, że rada nadzorcza Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej odrzuciła przygotowany przez zarząd firmy plan budżetu na 2014 rok. Bo brakowało w nim pieniędzy na przygotowanie projektów rozwoju sieci ciepłowniczej. Na dodatek w planie wydatków firmy przewidziano raptem ok. 3 mln zł na dociągnięcie rurociągów z ciepłą wodą do domów, które ogrzewane są obecnie piecami węglowymi. Członkowie rady nadzorczej uznali, że to niedopuszczalne – takie kwoty MPEC wydawało w poprzednich latach. Tymczasem kilka ty godni temu sejmik województwa uchwalił zakaz ogrzewania domów węglem i drewnem; ma wejść w życie za pięć lat.”

Strefa przyniesie miliony

„Stare Podgórze, część Zwierzyńca, Łobzowa, Krowodrzy i Grzegórzki – już 1 lutego każdy, kto będzie chciał parkować w tym rejonie, będzie musiał płacić za postój. Za pierwszą godzinę 3 zł, za drugą 3,50 zł, 4,1 zł za trzecią i po 3 zł za czwartą i każdą kolejną. Dzięki temu nowe obszary strefy mają przynosić zysk miastu, a nie tylko zarabiać na utrzymanie rozstawionych parkomatów. (…)Jak wysokich dochodów spodziewają się miejscy urzędnicy? – Obecna strefa w 11 miesięcy przyniosła 24 miliony złotych. Poszerzona to kolejne mniej więcej 20 milionów. Szacujemy, że przychód ze strefy wyniesie w przyszłym ro ku 42 miliony złotych – poinformował wczoraj na konferencji Jerzy Marcinko, dyrektor ZIKiT.”

To już koniec Patryka Małeckiego w Wiśle

„Po poniedziałkowym zwycięstwie nad Pogonią (2:1) piłkarze zaprosili Cupiała na wspólną wigilię. Okazja była doskonała, bo targana problemami finansowymi i kadrowymi drużyna zajęła trzecie miejsce, choć wróżono jej walkę o utrzymanie. Cupiał, który jeszcze niedawno rozważał wycofanie się z piłki, był w doskonałym humorze. Podobno wyglądał jak po zdobyciu mistrzostwa w 2011 r. Świętowali też zawodnicy, bo tak dobrze nie grali od dwóch lat. Brakowało tylko Małeckiego. – Byli wszyscy, tylko nie on. Olał zespół! Nie przyszedł na spotkanie z prezesem i kolegami! Nikomu nie pozwolę na takie zachowanie. To koledzy z zespołu mu przeszkadzają? Ci chłopcy, którzy z Pogonią orali od pierwszej do ostatniej minuty? A może ja jestem winien? Jak będę pozwalał na takie zachowanie, to zawodnicy zaczną nam chodzić po głowach – denerwował się Smuda.”

GAZETA KRAKOWSKA

Policja rozbija wiślacką bandę z Kurdwanowa

„Ciężkie dni przed kibolami. Po tym, jak spłonął jeep cherokee należący do „Smoka”, bojówkarza Cracovii, policja zabrała się za łapanie osób zamieszanych w zdarzenie. O sprawie pisaliśmy wczoraj. W nocy z niedzieli na poniedziałek przy ul. Wysłouchów spłonęły cztery auta. Pożar zaczął się od jeepa, którego użytkownikiem jest właściciel jednej z knajp. Teraz policja nieoficjalnie potwierdza, że chodzi o samochód „Smoka”, dość znanego kibola Cracovii.”

Kościuszko: Dziwisz przychodzi na gotowe

„Restaurator zapowiedział najpierw, że na wigilii zjawi się Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej. Kościuszko uznaje to za akt odwagi, że polityk, który ma dbać o dobrobyt i pracę Polaków, stanie twarzą w twarz z tymi najuboższymi, w tym z bezrobotnymi. Ten fakt skonfrontował następnie z postawa kardynała Dziwisza. – Zachowanie księdza kardynała budzi u mnie uśmiech – stwierdził. – Przyjdzie, naleje kilka misek zupy, pozwoli zrobić kilka zdjęć i ucieknie do siebie. Gdy był kardynał Macharski, to było widać, że wszystko co robi to płynie z duszy i serca. Kościuszko uważa, że kard. Macharski był bardziej zaangażowany w promowanie tego wydarzenia, uczulał na to księży w kościołach. Wykazywał się skromnością, długo rozmawiał z biednymi. Dziwisz, według niego, nie poświęca im tyle czasu.”

Święta dla zabieganych. Firmy posprzątają i dowiozą nam potrawy

„Zapracowani krakowianie, którzy nie mieli jeszcze okazji pomyśleć o karpiu, uszkach czy trzepaniu dywanów, nie muszą się stresować. Wigilijną wieczerzę można sobie zamówić do domu. I to już od 150 złotych dla trzyosobowej rodziny. Zaś mieszkanie profesjonalna firma może nam posprzątać za ok. 200 złotych. Jeżeli ktoś chce uciec od świątecznego zgiełku, może wybrać tropiki. Jak mówią pracownicy krakowskich biur podróży, już pod koniec listopada na świąteczne wyjazdy zostały tylko pojedyncze miejsca. – Najlepiej sprzedawały się wycieczki na Wyspy Kanaryjskie, Kubę, do Meksyku, Tajlandii i Egiptu – zdradza Justyna Biernat z Rainbow Tours.”