Przegląd prasy LoveKraków.pl: 2 grudnia Sprawdź, o czym piszą gazety
Krakowska prasa została zdominowana przez sprawozdania z otwarcia Galerii Bronowice i związanych z tym problemami komunikacyjnymi. Oprócz tego "GW" donosi o oskarżeniach prokuratorskich dla właściciela Tele-Foniki, a "Gazeta Krakowska" stawia tezę, że Krakowa nie stać na "olimpijskie mrzonki"
Dziennik Polski: Galeria zakorkowała Bronowice
„Kilkadziesiąt tysięcy osób odwiedziło w sobotę, w dniu otwarcia, Galerię Bronowice zbudowaną obok Makro i Ikei w rejonie ronda Ofiar Katynia. Największy problem był tego dnia z komunikacją i brakiem informacji. (…) Od godz. 10, tam, gdzie rano jeździło się płynnie i bez problemu, auta stały lub posuwały się z wolna. (…) Były problemy z parkowaniem. Znajomi telefonicznie odradzali sobie nawzajem przyjazd. Doszło też m.in. do zderzenia trzech samochodów”.
Nielegalne reklamy są zmorą krakowskich ulic
"Tylko w ubiegłym roku straż miejska złapała 360 osób nielegalnie rozwieszających plakaty i ulotki. Aż 196 z nich zostało ukaranych mandatem (łączna suma kar przekroczyła 20 tysięcy złotych). W 18 przypadkach sprawą zajął się sąd. Skala problemu jest tak duża, że krakowscy mundurowi zwrócili się do prezydenta Polski o wprowadzenie zmian w prawie umożliwiających karanie także tych osób, które zleciły umieszczenie reklam bez pozwolenia. (…) Nielegalne reklamy każdego dnia pojawiają się na wiatach przystankowych, ekranach akustycznych czy słupach oświetleniowych. Na niektórych obiektach znajduje się ich nawet kilkadziesiąt”.
Gazeta Krakowska: Kraków nie ma pieniędzy na olimpijską mrzonkę
„Koszty związane ze staraniami Krakowa o organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 r. mogą rozsadzić budżet miasta (…) Urzędnicy nie są w stanie powiedzieć, skąd wziąć dodatkowe pieniądze, radni skarżą się na brak informacji. A osoby zaangażowane w projekt igrzysk chowają głowę w piasek, unikając debaty z przeciwnikami pomysłu. (…) Kraków tylko na wyposażenie hali w Czyżynach (gdzie ma się odbywać część zawodów) wyda w przyszłym roku 34 mln zł, a w kolejnym – 35 mln zł. (…) W dodatku, w przyszłym roku w kasie miasta zabraknie około 200 mln zł na wydatki bieżące, m.in. na opiekę społeczna (25 mln zł), transport (47 mln zł) czy edukację (35 mln zł)”.
Ocalono unikalny hangar lotniczy z początku XX wieku
„Po przeszło czterech miesiącach prac konserwatorów udało się uratować przed całkowitym zniszczeniem unikalny lotniczy hangar z 1916 r. Budynek konstrukcji Wiener Neustadt jest jednym z najstarszych zachowanych lotniczych hangarów z okresu I wojny światowej”.
Gazeta Wyborcza: Prokurator w kablach
„Prokuratura zarzuca Bogusławowi C., właścicielowi Tele-Foniki i Wisły Kraków, że przywłaszczył pieniądze z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych. – Nie istnieją żadne roszczenia PFRON-u. To instrumentalne wykorzystywanie przez prokuraturę procedury karnej – odpowiadają przedstawiciele spółki.
Chodzi o blisko 50 mln zł. Jak się dowiedzieliśmy, krakowska prokuratura okręgowa kilka dni temu postawiła Bogusławowi C. oraz dwóm byłym członkom władz Tele-Foniki zarzuty przywłaszczenia publicznych pieniędzy, które jej zdaniem należały się PFRON-owi. Prokuratura postawiła zarzuty po pięcioletnim śledztwie, które zaczęło się od zawiadomienia w 2008 r. od prezesa Państwo we go Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa godzącego w podstawy ekonomiczne państwa. (…) Bogusław C. podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i od mówił wyjaśnień. Przedstawiciele Tele-Foniki nie chcą mówić o szczegółach postępowania, argumentując, że są one objęte tajemnicą śledztwa. (…) – Prokurator nie zauważył, że postępowania administracyjne przed PFRON-em prawomocnie zakończyły się korzystnie dla Tele-Foniki i jej właściciela – odpowiada Aleksy Pachwicewicz, rzecznik Tele-Foniki. (…) Prokuratura chciała, by krakowski sąd wydał od razu nakaz zapłaty, ale sędziowie się nie zgodzi li i sprawa będzie rozstrzygana w normalnym procesie”.
Nerwowe dni w SKOZK
"Już te raz wiadomo, że dostaniemy mniej niż w tym roku, ale wciąż jest szansa na 30 mln zł. Najbliższe dni przesądzą o przyszłorocznej dotacji dla Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. Najważniejsza decyzja zapadnie we wtorek. Jeszcze jakiś czas te mu wydawało się, że w przyszłym roku obronimy sumę, do jakiej budżet państwa przyzwyczaił nas w ostatnich latach, czyli ok. 40 mln zł.
Obawa, że Kraków nie dostanie na zabytki ani złotówki, zmobilizowała małopolskich posłów. Na posiedzeniu komisji finansów publicznych stawili się już – jak zdradza nasz rozmówca – prawie w kom plecie: od PO przez PiS do lewicy (również ci posłowie, którzy nie są członkami komisji). – Sytuacja wydaje się opanowana. Dostaniemy mniej, niż oczekiwaliśmy, ale ważne, że w ogóle udało się uratować dotację! – komentuje Ireneusz Raś, poseł PO. (…) Przyszły rok będzie więc niemal na pewno ostatnim rokiem funkcjonowania NFRZK. Czy rzeczywiście dostaniemy 30 mln zł, okaże się, gdy posłowie przegłosują budżet”.
Wolna Ukraina tylko w Unii Europejskiej
"Ukraińscy i polscy studenci demonstrowali w sobotę w Krakowie swoje poparcie dla idei stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską. W akcji wzięli również udział europosłanka Róża Thun oraz były minister obrony Bogdan Klich. Wśród manifestujących byli głównie ukraińscy studenci i uczniowie. Towarzyszyli im również znajomi z Polski".