Przegląd prasy LoveKraków.pl: 24 grudnia. Sprawdź, o czym piszą gazety
W Wigilię krakowskie dzienniki nie poruszają wielu tematów. Swoje wydania opierają głównie na tematach świątecznych. Możemy jednak przeczytać o wczorajszym wyroku za zabójstwo człowieka oraz o planach otwarcia kolejnych ogrodów w Nowej Hucie.
DZIENNIK POLSKI: Nowe ogrody mają tętnić życiem
"Mieszkańcy dwóch nowohuckich osiedli - Kantorowic i Pleszowa - zamienią nieużytki na ogrody i miejsca spotkań. To efekt projektu "Ogrody Nowej Huty", którego trzecią edycję właśnie podsumowano. (...) W tegorocznej edycji konkursu jurorzy zadecydowali, że ogrody zostaną zaaranżowane w Pleszowie i Kantorowicach. - Obie lokalizacje są bardzo rozwojowe. Pierwsze prace aranżacyjne już się rozpoczęły. Urządzanie ogrodów będzie kontynuowane w przyszłym roku - mówi Elżbieta Urbańska-Kłapa z Pracowni Animacji Ekologicznej Ośrodka Kultury im. C. K. Norwida".
GAZETA KRAKOWSKA: Czekają ich lata w celi za śmierć "Człowieka"
"Bandyci zostali skazani na 8 do 10 lat pozbawienia wolności. Trzej, którzy zeznali prawdę o kolegach, dostali wyroki w zawieszeniu. Krakowski sąd skazał 11 oskarżonych o zakatowanie Tomasza C., ps. „Człowiek”, jednego z przywódców bojówek Cracovii. Ośmiu mężczyzn spędzi w więzieniu od 8 do 10 lat. Trzej, którzy zdecydowali się przerwać milczenie, dostali karę w zawieszeniu. Wszyscy skazani mają też zapłacić po ok. 20 tys. zadośćuczynienia partnerce zamordowanego. W poniedziałek atmosfera na sali sądowej była wręcz... wesoła. Doprowadzeni z aresztu oskarżeni byli uśmiechnięci, wyluzowani, przybijali sobie „piątki”, machali do telewizyjnych kamer. Dopiero odczytanie wyroku popsuło im trochę humory. – Jesteś szalona, uwierz mi, zawsze nią byłaś, przestań w końcu śnić – odśpiewał sędzi Marcin K. ps. „Cinek”. – Osiem lat za niewinność? – bulwersował się".
Wisełka, czyli opowieść o psie, który zamieszkał na stadionie „Białej Gwiazdy”
"Każdy szanujący się klub piłkarski ma swoją maskotkę. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Wisła Kraków ma ich aż dwie. O Wawelskim Smoku, który jest obecny przy Reymonta w trakcie meczów, słyszał pewnie każdy kibic. Jednak kiedy cichną odgłosy trybun po meczu, swój obchód po stadionie zaczyna stróż tego obiektu – pies Wisełka. – Nikt do końca nie wie, w jakim jest wieku, bo to znajda – przyznaje Wojciech Grzywa, pracownik działu marketingu. Piłkarze przychodzą i odchodzą, trenerzy się zmieniają, a Wisełka dzień w dzień stróżuje przy Reymonta. – Wydaje się, że jest z nami od zawsze – uśmiecha się rzecznik klubu, Adrian Ochalik. – Pamięta jeszcze czasy dawnego sektora A i B, na starym stadionie".