Przegląd prasy LoveKraków.pl: 25 listopada. Sprawdź, o czym piszą gazety
Protest aktorów Starego Teatru, sondaż poparcia dla zakazu stosowania węgla, zuchwała kradzież jednego z najważniejszych dzieł światowej nauki i niesprawdzające się miejsca „kiss&ride” – to tylko niektóre z tematów, poruszonych dziś przez krakowską prasę.
DZIENNIK POLSKI: Oburzeni aktorzy bronią Swinarskiego
„Anna Polony, Izabella Olszewska i Tadeusz Malak, aktorzy, którzy grali w "Nie-Boskiej komedii" wystawionej w Starym Teatrze przez Konrada Swinarskiego, ze zdumieniem i oburzeniem przyjęli informacje o rzekomo antysemickiej wymowie tamtego spektaklu. A taki właśnie jest punkt wyjścia czy też pretekst, którym posługuje się Olivier Frljić, reżyser zapowiadanej na 7 grudnia premiery spektaklu anonsowanego przez Stary Teatr jako „Nie-Boska komedia” Zygmunta Krasińskiego.
Z prób do spektaklu Frljicia, trwających od wielu tygodni, wycofało się aż siedmiu aktorów (...). To niemal 40 proc. obsady aktorskiej sztuki. Nie chcieli brać udziału w przedstawieniu Frljicia, który podczas prób w ogóle nie korzystał z dramatu Krasińskiego. Zdumiewały ich i inne pomysły pojawiające się w czasie prób; m.in. hymn polski śpiewany na melodię "Deutschland, Deutschland uber alles", który poprzedza scenę gwałtu zbiorowego na jednej z postaci”.
Zamiast się całować, blokują postój
Wczoraj przez pół godziny obserwowaliśmy, jak kierowcy wysadzają pasażerów w pobliżu największego dworca autobusowego w regionie. Na 10 samochodów tylko jeden poprawnie wjechał na kopertę kiss&ride. Pozostali, jak dawniej, blokowali wjazd i utrudniali ruch autobusów. Nie obyło się bez używania klaksonu, a nawet wyzwisk. (…) Większość kierowców nawet nie ma pojęcia, o co chodzi z tajemniczym znakiem obwieszczającym całowanie dozwolone do 1 minuty”.
Policja rozlicza pseudokibiców. Mieszkańcy czują się bezpieczniej
„W ciągu miesiąca policja zatrzymała ponad 30 pseudokibiców powiązanych ze środowiskami przestępczymi.(…) Wzmożone działania operacyjne i liczne aresztowania to odpowiedź policji na serię krwawych porachunków pseudokibicowskich. Tylko w tym roku w naszym mieście zanotowano siedem zabójstw, z których dwa związane z działalnością kibicowskich bojówek. (…) Od stycznia funkcjonariusze wylegitymowali ponad 10 tysięcy osób związanych ze środowiskiem chuliganów stadionowych. W samym październiku służby mundurowe zatrzymały 30 osób”.
Oszuści naciągają na kuchenki gazowe
„Głośna dyskusja nad wprowadzeniem zakazu palenia węglem i drewnem w Krakowie przyniosła nieoczekiwane skutki. Planowane zmiany w lokalnym prawie szybko wykorzystali naciągacze. (…) Oszuści przekonują, że najlepiej będzie wymienić stare, kuchenki i piecyki gazowe, bo to one właśnie zatruwają powietrze wyziewami. Straszą starsze osoby, że dostaną duże mandaty za zanieczyszczenie środowiska, na których opłacenie renta ani emerytura nie wystarczy”.
GAZETA KRAKOWSKA: Astronomiczna kradzież
„Karolina Grodziska dobrze pamięta sprawę kradzieży sprzed lat, bo wtedy była dyrektorem biblioteki Polskiej Akademii Nauk. Wówczas zbiory były w gestii tej placówki, dziś są w strukturze Polskiej Akademii Umiejętności, która kieruje dalej dyr. Grodziska. Jest ona przekonana, że kradzieży dokonano na zlecenie (…). Złodziejowi założono legitymację biblioteczna na podstawie dowodu osobistego (…).
Potem okazało się, że przedstawiony pracownikom biblioteki dowód osobisty był kradziony. Już z legitymacją uprawniająca do otrzymania książek w czytelni około 40-letni mężczyzna w okularach w plastikowej oprawie, szczupły, z charakterystyczna grzywka, przyszedł obejrzeć książkę. Wypisał rewers i około 14.30 usiadł w czytelni. Był 24 listopada 1998 roku. W pewnej chwili powiedział pracownikowi biblioteki, że wychodzi do toalety, niepostrzeżenie starodruk schował pod swetrem i wyszedł z budynku (…)
Prokuratura w oparciu o wycenę biegłych przyjęła, że książka była warta co najmniej 500 tys. zł.(…) Komendant główny policji wyznaczył w 1998 r. 10 tys. zł nagrody za informacje na temat sprawy kradzieży. Do dziś nikt nie odebrał tej kwoty (…)”.
Austriacki fort nr VII jest nie do zdobycia dla mieszkańców
„Pierwszego grudnia miało się odbyć święto „Galicyjskie Bronowice”. W jego ramach mieszkańcy miasta mieli mieć możliwość zobaczenia jedynego w pełni zachowanego austriackiego fortu w Krakowie i poznania jego historii. Na razie nie zobaczą jednak fortu. Nie zgadza się na to Agencja Mienia Wojskowego, która jest właścicielem terenu”.
Spółdzielnia zamknie jedna z ulic na Ruczaju
„W grudniu ul. Lipińskiego na Ruczaju zostanie zamknięta. Z jednej strony powstanie tam szlaban, z drugiej brama. Będą je mogli otworzyć tylko mieszkańcy tej ulicy. Zadecydowali o tym w ankiecie. (…) Wielu kierowców jadących z ul. Kobierzyńskiej czy z Borku Fałęckiego skraca sobie tędy drogę do skrzyżowania Kapelanka-Brożka, przez co w zimie ulica jest w fatalnym stanie. Często też brakowało tu miejsc parkingowych. (…) Ul. Lipińskiego prowadzi do Zespołu Szkół Ogólnokształcących Integracyjnych nr 2. – To będzie spory kłopot dla rodziców naszych uczniów – mówi wicedyrektor placówki Marek Kuś”.
GAZETA WYBORCZA: Większość chce zakazu
„Sondaż Millward Brown dla „Gazety”. Na pytanie „Czy popierasz całkowity zakaz palenia węglem w Krakowie” 60 proc. ankietowanych krakowian odpowie działo „tak”. Czy radni sejmiku wezmą to pod uwagę? (…) Okazało się, że zdecydowana większość respondentów (60 proc.) godzi się na taki zakaz. Sprzeciwia się temu 27 proc. badanych. Nie ma zdania 13 proc. Tu zastrzeżenie – nie rozszerzaliśmy pytania o zakaz dla palenia drewnem. Największe poparcie dla zakazu wyrażają ankietowani między 18. a 24. rokiem życia. Najmniejsze poparcie jest wśród mieszkańców z grupy wiekowej 45-59 lat”.
Tralek nie lekceważmy
„Tralki – nic szczególnego, ot element architektoniczny, fanaberia projektantów. A może się okazać, że dzięki nim do rejestru zabytków trafią konkretne budynki w najstarszej części Nowej Huty. (…) O co jednak chodzi z tralkami? Oto, że ich nie ma. Przez kilkadziesiąt lat zdobiły krawędzie dachów na budynkach wokół placu Centralnego (i nie tylko). Mieszkańcy nazywali je „balkonikami” i rzeczywiście wyglądały jak balustrady balkonów. (…) Na początku lat 90. zdemontowano je, chociaż nie wszystkie. (…)
Jeżeli miasto chce walczyć o wpis starej części Nowej Huty na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO (a wcześniej o uznanie jej za pomnik historii), tralek nie może lekceważyć. Bo co będą oceniać eksperci UNESCO, kiedy przyjadą do Nowej Huty? Stan zachowania przestrzeni, która ma znaleźć się na Liście. W przypadku tralek lepiej, żeby ich stanu zachowania nie oglądali. Zresztą nie chodzi tylko o nie – sypią się również ozdobne murki przed budynkami. Kłopot z nimi jest ten sam: nikt nie chce wziąć za nie odpowiedzialności”.
Dzieła sztuki na pomoc dzieciom
„398 tys. zł zebrano podczas sobotniej XXII Aukcji Wielkiego Serca w Krakowie. Najwyższą cenę – 17 tys. zł – osiągnęła fotografia Ryszarda Horowitza. (…) Aukcję przeprowadzono w sobotę w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”. (…) – Jesteś my bardzo zadowoleni z aukcji. Goście dopisali i mamy nadzieję, że oni też mają satysfakcję z zakupów – powiedział Marek Franaszek, prezes Stowarzyszenia „Wielkie Serce ”(…)".