„Przeglądu” MPO nie będzie
W związku z lutowym zamieszaniem wywołanym przez nieporadnie zorganizowane konsultacje społeczne w sprawie ustalenia nowych cen – a przede wszystkim metody ich ustalania – za wywóz śmieci, Michał Drewnicki i Małgorzata Kot zaproponowali, aby oszczędności szukać u operatora systemu.
– Zewnętrzna firma powinna przyjrzeć się systemowi, dokonać przeglądu i wskazać, gdzie można obniżyć koszty. Najpierw trzeba szukać oszczędności w miejskiej spółce, a później sięgać do kieszeni krakowian – stwierdził Drewnicki.
NIK wystarczy?
Miasto jednak nie zamierza spełniać prośby klubu opozycyjnego. W odpowiedzi na interpelację prezydenta Krakowa przypomniał trzy kontrole przeprowadzone przez Najwyższą Izbę Kontroli zarówno w MPO, jak i urzędzie miasta – w 2014 i 2017 roku.
Obie wypadły dobrze. NIK uznał, że miejska spółka „dostosowała się do potrzeb realizacji zadań nowego systemu gospodarowania odpadami”.
Raport sporządzony w 2017 roku również był pozytywy dla MPO. Kontrolerzy uznali, że stawki są rzetelnie ustalone, a egzekwowanie należności z tego tytułu opisano mianem efektywnego. Spółka została także pochwalona za „szczelność systemu gospodarowania odpadami”.
– Aktualnie w Urzędzie Miasta Krakowa trwa kontrola NIK w zakresie działań na rzecz ograniczania powstawania odpadów z tworzyw sztucznych i ich skutecznego zagospodarowania – dodaje prezydent.