Przegrane sparingi z Czechami i Słoweńcami
Po dwóch wygranych sparingach Wisła Kraków musiała uznać wyższość MFK Karvina. Czeski zespół pokonał Białą Gwiazdę 3:2. Gracze Cracovii po raz drugi podczas zgrupowania w Słowenii nie zdołali wygrać. NK Maribor strzelił krakowianom aż cztery bramki.
W pierwszej połowie Wisła Kraków nie miała zbyt wielu akcji ofensywnych. Gra toczyła się głównie w środku pola. Gola na 1:0 dla MFK Karwina po błędzie Łukasza Kędziory w 7. minucie zdobył Filip Panak. – Przeciwnik był wymagający i dobrze zorganizowany. Widać było, że wyglądali lepiej fizycznie, mając większą świeżość. Jesteśmy na takim etapie przygotowań, że zależało mi przede wszystkim na organizacji gry – ocenił spotkanie w klubowych mediach trener Białej Gwiazdy Maciej Stolarczyk.
Po przerwie Karwina zwiększyła prowadzenie. Krakowianie próbowali odpowiedzieć. Gola kontaktowego udało się zdobyć z rzutu karnego. W 57. minucie faulowany był Rafał Boguski, a jedenastkę na bramkę zamienił Dawid Kort.
REKLAMA
Stałe fragmenty piętą Achillesa
Rywal był groźny ze stałych fragmentów gry. Po rzutach rożnych Wisła gubiła się we własnym polu karnym. W 73. minucie zamieszanie w obrębie szesnastki wykorzystał Jan Sisler. – Na pewno jest to problem, bo wiemy, że stałe fragmenty to jeden z ważniejszych elementów. Będziemy korygować te ustawienia. Nie ma jednak co ukrywać, że w zestawieniu pojawili się zawodnicy, którzy mieli mniej styczności z defensywą czy grą w strefie przy stałych fragmentach, stąd też brało się to zagrożenie – tłumaczył szkoleniowiec.
Drugiego gola dla Wisły zdobył na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem Jesus Imaz. Przy bramce asystował Rafał Boguski. – Ocenić mogę drugą połowę meczu, kiedy przebywałem na boisku i przyznaję, że było ciężko, na co wskazuje sam wynik. Piłkarze obu zespołów stwarzali dużo sytuacji bramkowych, jednak przeciwnik zbyt łatwo do nich dochodził. Mam tutaj na myśli przede wszystkim sytuacje stwarzane ze stałych fragmentów gry, z którymi mieliśmy bardzo dużo problemów – podsumował mecz w rozmowie z klubowymi mediami obrońca krakowian Jakub Bartkowski.
W nadchodzącym sezonie w Wiśle nie zagra Denys Bałaniuk, który został wypożyczony do ukraińskiego Arsenału Kijów.
Wisła Kraków – MFK Karwina 2:3 (0:1)
Bramki: Kort (57. k), Imaz (75.) – Panak (7.), Budinsky (50.), Sisler (73.).
Wisła: Buchalik (46. Lis) – Bartosz (46. Bartkowski), Kędziora, Sadlok (46. Wasilewski), Grabowski (46. Pietrzak) – Grym (46. Basha, 67. Imaz), Plewka (46. Laskoś) – Kostal (46. Boguski), Wojtkowski (46. Kort), Małecki (46. Śliwa) – Kolar (46. Ondrasek).
Karwina: Berkovec (46. Ciupa) – Colić (84. Galuska), Janecka (46. Dreksa), Piroch (46. Smrz), Tusjak (75. Weber) – Moravec (46. Letić), Sisler, Panak (46. Budinsky), Suchan (46. Kalabiska), Puchel (25. Lingr) – Wagner (46. Ramirez).
Dotkliwa porażka Cracovii
Cracovia ma za sobą już cztery mecze kontrolne. W dwóch pierwszych pokonała drużyny: Górnik Wieliczka 4:0 i MFK Karwina 4:2. W kolejnym sparingu rozgrywanym już w Słowenii przegrała z Partizanem Belgrad 0:1.
Pierwsza połowa starcia z NK Maribor, mistrzem Słowenii, w wykonaniu krakowian nie zapowiadała wysokiej przegranej. Uczestnik Ligi Mistrzów tylko raz zdołał pokonać Michala Peskovicia. Bramki posypały się dopiero, gdy na zegarze minęła 60 minuta gry. Po przerwie w ekipie Pasów występowali przede wszystkim młodzi zawodnicy.
Z powodu urazów zagrać nie mogli Michał Helik i Szymon Kiebzak. Kolejny sprawdzian czeka Cracovią już we środę. Jej rywalem będzie azerski zespół FK Gabala. Tego dnia zagra również Wisła, która podejmie Puszczę Niepołomice.
NK Maribor – Cracovia 4:0 (1:0)
Bramki: Zahović (17.), Milec (62.), Tavares (64.), Mesanović (84.).
Cracovia:
I połowa: Pesković - Diego, Dytiatjew, Datković, Siplak - Zenjov, Budziński, Covilo, Dimun, Culina – Hernandez.
II połowa: Pesković - Danek, Kruppa (68. Ożog), Kajpust, Pestka - Pik (74 Wiśniewski), Lusiusz, Kanach, Serafin, Strózik – Oliva.