Przemoczony Mariusz Jop: Stempel jakości Wisły Kraków
Świętowanie na całego
Po wejściu trenera do sali konferencyjnej rozległy się brawa zgromadzonych tam dziennikarzy i fotoreporterów. Jop przywitał się z każdym, a następnie zaczął mówić... I wtedy do pomieszczenia wparowali zawodnicy z napojami wyskokowymi.
Tradycji stało się zadość. Były śpiewy i tańce (brylował na stole Frederico Duarte), a na głowę trenera wylało się sporo piwa. Przemoczony szkoleniowiec nie krył wzruszenia i zadowolenia. Podkreślił, że Wisła bardzo długo, bo aż cztery lata, czekała na ten dzień.
– Ogromna liczba wyrzeczeń ludzi, którzy pracują w biurach, ogromna liczba wyrzeczeń piłkarzy, trenerów, sztabu. Bardzo ciężka praca. Nikt nam nie dał tego za darmo, wszystko co osiągnęliśmy jest wynikiem poświęceń i pracy w fantastycznej atmosferze – mówił Jop.
Gratulował prezesowi, dyrektorowi sportowemu i wszystkim, którzy współtworzyli sukces, a nie był w stanie wymienić wszystkich w komplecie z imienia i nazwiska.
Jak latem
Wisła przypieczętowała awans bezdyskusyjnym zwycięstwem nad Chrobrym Głogów. Jop podkreślił, że poziomem nawiązywało do efektownych gier z początku sezonu.
– Widzieliśmy mocny stempel jakości Wisły Kraków. Przyjechał nieprzypadkowy zespół, dobrze zorganizowany, ale tylko jeden zespół mógł to wygrać – nie miał wątpliwości.
Podkreślał bardzo dobrą intensywność w pierwszej połowie i wiele niewykorzystanych szans. – Z perspektywy rywala wynik jest niski – powiedział.
W podziękowaniach Jop nie zapomniał o zawodnikach kontuzjowanych i przedstawicielach rezerw, którzy byli zapraszani na treningi. Wspomniał, że członkowie sztabu czasami nie spali w nocy, przygotowując informacje dla piłkarzy.
Kibice Wisły pomogli w awansie
Sporo czasu poświęcił kibicom, którzy wspierali drużynę w dobrych i trudniejszych momentach.
Łukasz Becella, trener Chrobrego, gratulował Wiśle powrotu do ekstraklasy. Podkreślił, że lider tabeli najbardziej na to zasłużył.
– Są zespołem, który nie tylko udowadnia, że jest na pierwszym miejscu w tabeli, ale udowadnia, że we wszystkich statystykach – nawet obronnych – są na najwyższym poziomie. Oczywiście są jeszcze aspekty defensywne, które zawsze można poprawić, ale uważam, że to zespół, który zasłużył i pokazał dzisiaj, że jest najlepszy w tej lidze – nie krył opiekun Głogowian.
Wiślacy mają wolną sobotę i niedzielę. W poniedziałek wracają do treningów. Przed nimi jeszcze dwa mecze: na wyjeździe z Polonią Warszawa i u siebie z Pogonią Siedlce.