Przepis, który nic nie zmienia. Nielegalne ogłoszenia dalej wiszą
We wrześniu do Kodeksu Wykroczeń wprowadzono zmianę dotyczącą nielegalnego wieszania ogłoszeń. Kara miała grozić nie tylko za samo rozklejanie, ale też za „podżeganie i pomocnictwo”. W praktyce jednak nic się nie zmieniło i firmy zlecające takie zadanie pozostają bezkarne.
Na brak przepisów pozwalających skutecznie walczyć z nielegalnymi ogłoszeniami Straż Miejska zwracała uwagę od dawna. W tej sprawie dwa lata temu nawet Rada Miasta Krakowa zwróciła się do Sejmu. Chodziło o to, by uzupełnić dotychczasowy przepis Kodeksu Wykroczeń, który brzmiał: Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
Takie rozwiązanie pozwalało jedynie na ukaranie osoby rozwieszającej plakaty. Pół roku temu do przepisu dodano podpunkt o treści „Podżeganie i pomocnictwo są karalne”. Ta zmiana miała być krokiem milowym, jeśli chodzi o skuteczność w walce z zaśmiecaniem miasta.
Nie można bezpośrednio ukarać
W praktyce jednak nic się nie zmieniło. – Przepis ten nie umożliwia służbom bezpośredniego i nie budzącego żadnych wątpliwości karania zleceniodawców, czyli firm, których adresy i kontakty widnieją na ogłoszeniach – mówi Marek Anioł, rzecznik prasowy krakowskiej Straży Miejskiej.
Firmy konsekwentnie nie przyznają się do tego, że cokolwiek komukolwiek zlecały, a udowodnienie im tego wymagałoby aż pójścia do sądu, na co Straż Miejska najwyraźniej nie chce się decydować. Nowy przepis pozostaje więc na papierze – mógłby się przydać chyba tylko wtedy, gdyby zleceniodawca stał w pobliżu i wydawał polecenia.
Marek Anioł zapewnia jednak, że Straż Miejska w ramach dotychczasowych możliwości walczy z nielegalnymi ogłoszeniami. – W 2015 roku strażnicy miejscy ujawnili 389 przypadków naklejania nielegalnych ogłoszeń, ulotek i plakatów. Nałożyli 202 mandaty karne na łączną kwotę 21 230 złotych, sporządzili 18 wniosków o ukaranie do sądu i pouczyli 169 osób.