Przetarg na przeprowadzenie konkursu, czyli jak Kraków chce budować mieszkania

Przy ulicach Dekerta i Wielickiej miasto chce zbudować bloki dla krakowian. Na razie jesteśmy na etapie przetargu na organizację konkursu architektonicznego.

Zarząd Inwestycji Miejskich ogłosił postępowanie na usługę wsparcia przy organizacji i przeprowadzeniu dwóch konkursów architektoniczno-urbanistycznych. Mają one wyłonić koncepcje dla planowanych inwestycji, gdzie znajdą się mieszania na wynajem dla osób o umiarkowanych dochodach.

Zadanie podzielono na dwa etapy: najpierw przygotowanie i ogłoszenie konkursów, a następnie ich przeprowadzenie. Potem wybór zwycięskich prac, ogłoszenie wyników oraz przygotowanie dokumentacji pokonkursowej i umów z autorami wybranych projektów.

Postępowanie obejmuje zespół budynków mieszkalnych wielorodzinnych przy ul. Dekerta i przy ul. Wielickiej. Zwycięska firma będzie miała na zrealizowanie zadania, czyli organizacje konkursu, blisko osiem miesięcy.

Dopiero później zacznie się etap związany z realnymi przygotowaniami do realizacji inwestycji. 

Problem miasta – problem mieszkańców

Od lat w Krakowie – i całym kraju – mówi się o potrzebie budowy mieszkań komunalnych, ale również na wynajem dla osób z tzw. luki czynszowej. Tych jednak znacząco nie przybywa. Miasto jest w o tyle niekorzystnej sytuacji, że nie posiada zbyt wielu terenów pod tego typu inwestycje. Do tego dochodzą problemy z finansami, szczególnie widoczne w ciągu ostatnich dwóch lat, a także nie najlepiej zapowiadający się kolejny rok.

Ulica Krupnicza
Ulica Krupnicza
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W projekcie budżetu na 2026 r. mamy w sumie 1,5 mln złotych na koszty związane z przygotowaniem do wspomnianych wcześniej dwóch inwestycji oraz kolejnej – przy ul. Architektów. Powstanie tam ok. 60 mieszkań, ale – jak podawał magistrat – wymaga to m.in. rozbudowy ul. Niebyłej.

Troska o estetykę

Skoro więc czas nagli, a pieniędzy brakuje, to skąd pomysł na taką procedurę jak przetarg na przeprowadzenie konkursu, a nie skorzystanie na przykład z formuły „zaprojektuj i zbuduj”? 

Wygląda na to, że miasto wzięło sobie do serca apele o zwracanie większej uwagi na architekturę.

Miasto zdecydowało się na przeprowadzenie konkursu i odrębnego postępowania na dokumentację projektową, a następnie na roboty budowlane, ponieważ w przypadku tej inwestycji kluczowe jest uzyskanie najwyższej jakości wizualnej, architektonicznej i przestrzennej planowanych obiektów
Daria Staniszewska, rzeczniczka Zarządu Inwestycji Miejskich

Jak tłumaczy, takie konkursy „pozwalają wyłonić najbardziej wartościową koncepcję, stworzoną w wyniku bezpośredniej konfrontacji różnych autorskich propozycji”.

– Dzięki temu miasto może wybrać rozwiązanie, które wyróżnia się nie tylko pod względem estetycznym, ale także funkcjonalnym, przestrzennym, środowiskowym i użytkowym. Tego typu procedura daje możliwość oceny wielu konkurencyjnych wizji i wyboru tej, która najlepiej odpowiada na potrzeby miejsca oraz oczekiwania mieszkańców – stwierdza.

Przewodniczący komisji mienia i mieszkalnictwa rady miasta Tomasz Leśniak z Nowej Lewicy mówi, że tego typu konkursy to standard w działaniach gmin. 

– Poszukuje się takich organizatorów, którzy specjalizują się w tego typu przedsięwzięciach. To nic nadzwyczajnego, że samorządy współpracują z podmiotami zewnętrznymi – stwierdza.

Tomasz leśniak dodaje, że środki na budowę nie tylko mieszkań, ale też lokali użytkowych, które się znajdą w tych nieruchomościach, będą w głównej mierze pochodzić z Banku Gospodarstwa Krajowego. 

Co chce budować miasto?

Przy ul. Dekerta ma powstać zespół budynków wielorodzinnych o niskiej intensywności zabudowy – i jak wiadomo – wysokiej estetyce architektonicznej, z garażami i parkiem kieszonkowym. Z Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta wynika, że ma mieć ok. 7 tys. mkw. powierzchni użytkowej, co może się przełożyć na mniej więcej 100–110 mieszkań (przy średniej 50 mkw./mieszkanie). 

Urzędnicy założyli, że w 2026 r. będą mieć koncepcję i rozpocznie się opracowanie projektu.

Przy Wielickiej (niedaleko UMK) również ma powstać zespół budynków. Założono, że należy dążyć do osiągnięcia jak największych liczby mieszkań, ale przy zachowaniu zgodności z przepisami. Plan miejscowy dopuszcza tam zabudowę o maksymalnej wysokości 22 metrów, a minimalny wskaźnik zieleni został wyznaczony na 40 proc. 

Przestrzeń użytkowa została oszacowana na 2,7 tys. mkw. – na tyle, co w przypadku planowanej inwestycji przy ul. Architektów.

Oprócz tego pojawiają się dwie lokalizacje: przy ul. Dąbrowskiej (Czyżyny) i Wrzesińskiej (Grzegórzki).