Wytypować, zatrzymać i mieć trochę szczęścia – to kilka detali z pracy policjantów, którzy zajmują się zwalczaniem norkobiznesu. Tym razem wszystkie elementy się zgrały, a kajdanki zatrzasnęły się na przegubach 32-latka, który miał przy sobie pół kilograma marihuany, kilogram amfetaminy i ponad 200 tabletem MDMA.
Narkotykowi kilka dni temu zatrzymali w Mistrzejowicach samochód, którym podróżowało dwoje mężczyzn. Podejrzewali, że mogą przewozić środki odurzające. – U 32-letniego pasażera, stróże prawa ujawnili dwie reklamówki, w których łącznie znajdowało się 575 g suszu marihuany, 1000 g amfetaminy oraz 202 sztuki tabletek MDMA, a wszystko to o czarnorynkowej wartości sięgającej 45 tys. złotych – wylicza Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji. Mężczyzna to recydywista, w więzieniu może spędzić nawet 15 następnych lat.
To jednak nie koniec historii. Śledczy dotarli do osoby, która wcześniej przekazała narkotyki 32-latkowi. Starszy o trzy lata mężczyzna również został zatrzymany. Usłyszał zarzut udzielania znacznych ilości środków odurzających. Grozi mu do 8 lat więzienia. Obaj trafili do aresztu na trzy miesiące.
– Doskonałe rozpoznanie oraz intensywna praca operacyjna przynoszą rezultaty zarówno w postaci zatrzymań amatorów nielegalnego procederu, jak i znacznych ilości środków odurzających, co zapobiega ich wprowadzaniu do obrotu – komentuje Gleń.