Przyszłość krakowskiego biznesu pod lupą. Czy „platynowy wiek” miasta dobiega końca?

„Przestańmy się straszyć sztuczną inteligencją” – apelowali uczestnicy debaty zorganizowanej przez Stowarzyszenie Lepszy Kraków w Klubie pod Jaszczurami. Eksperci, przedsiębiorcy i przedstawiciele magistratu dyskutowali o tym, czy stolica Małopolski utrzyma pozycję lidera zarobków i jak miasto powinno przygotować się na nadchodzącą dekadę.

W ostatnich miesiącach krakowski rynek pracy dostarczał skrajnych emocji. Z jednej strony doniesienie o wysokich zarobkach, z drugiej – niepokój budziły doniesienia o grupowych zwolnieniach w sektorze IT i usługach.

O tym, w jakim punkcie rzeczywiście znajduje się miasto, rozmawiali: Agata Stremecka (Four Reasons), Joanna de Brower (TOR-KRAK, Eltram), Przemysław Roth (ASPIRE), Sławomir Kumka (IBM, ABSL) oraz pierwszy zastępca prezydenta Krakowa, prof. Stanisław Mazur.

Koniec ery „taniej siły roboczej”

Prowadzący debatę Zbigniew Bartuś zauważył, że Kraków przeżywa obecnie swój „platynowy wiek”, stając się gigantycznym odkurzaczem zasysającym talenty. Zaznaczył przy tym, że miasto nie powinno już konkurować niskimi kosztami pracy, ale jakością.

Podobnego zdania był Przemysław Roth ze stowarzyszenia Aspire. Ekspert uspokajał w kwestii AI, twierdząc, że firmy, które mogłyby upaść z powodu sztucznej inteligencji, wyniosły się z Krakowa już dekadę temu w poszukiwaniu tańszych rynków. 

Podkreślił, że miasto przyciąga biznes nie tylko estetyką, ale przede wszystkim potencjałem ludzkim – przypominając, że aż 30 proc. polskich doktorantów kształci się właśnie pod Wawelem.

O tym, że Kraków wciąż jest „w grze”, świadczą konkretne inwestycje. Sławomir Kumka, dyrektor zarządzający IBM Software Lab, poinformował, że krakowski oddział giganta stanie się jednym z czterech światowych centrów rozwoju sztucznej inteligencji. 

Kumka przyznał, że choć wymagania rosną, a od kandydatów oczekuje się dziś raczej umiejętności szybkiego uczenia się niż tylko znajomości konkretnego języka programowania, to miasto wciąż pozostaje jednym z najlepszych miejsc dla matematyków i inżynierów.

Pułapki sukcesu

Agata Stremecka z Four Reasons tonowała jednak nastroje, wskazując na globalne wyzwania. Według niej Polska wciąż jest postrzegana jako kraj sukcesu, ale na horyzoncie widać zagrożenia: niekorzystną demografię, wysokie koszty energii oraz strukturę długu publicznego, którego obsługa staje się coraz droższa.

Z kolei Joanna de Brower z Tor-Krak zwróciła uwagę na sektor infrastrukturalny. Według niej kluczowym impulsem dla lokalnych firm byłaby budowa metra, w którą mogłoby zaangażować się wiele podmiotów zrzeszonych w Izbie Przemysłowo-Handlowej.

Nowa wizja miasta: Metro i atom

Debata o rynku pracy
Debata o rynku pracy
Lepszy Kraków

Wiceprezydent Stanisław Mazur zapowiedział, że Kraków chce „wejść do innej ligi”. Według niego miasto musi przestać być kojarzone głównie z turystyką, a zacząć z „nową gospodarką”. – Musimy mieć wizję i śmiałość jej realizowania – podkreślał prof. Mazur.

Wśród kluczowych projektów wymienił nie tylko metro, które nazwał „impulsem transformacyjnym”, ale także starania o siedzibę Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz inwestycje w małe reaktory jądrowe (SMR). Wiceprezydent zaznaczył też, że „racją stanu” dla miasta staje się mieszkalnictwo, by pracownicy sektora biznesowego mieli gdzie żyć.

Kraków na 1,3 miliona mieszkańców?

Debata zakończyła się wątkiem demograficznym. Mimo ogólnopolskiego kryzysu, Kraków ma ogromną siłę przyciągania. Choć zameldowanych jest 800 tysięcy osób, realnie w mieście żyje ponad milion ludzi. Prof. Mazur zdradził, że nowa strategia miasta projektowana jest z myślą o Krakowie jako metropolii liczącej nawet 1,3 miliona mieszkańców. Ma się to wiązać z nowym zagospodarowaniem takich dzielnic jak Rybitwy i Płaszów, które mają stać się nowoczesnymi strefami rozwoju.