Przyszłość Płaszowa i Rybitw. Mieszkańcy chcą budowy linii tramwajowej i rozwiązania problemu odoru
Władze miasta planowały budowę dzielnicy na terenie Płaszowa i Rybitw, ale projekt planu miejscowego, który miał to umożliwić, radni miejscy wyrzucili do kosza. Chodziło o zagospodarowanie potężnego, bo blisko 700-hektarowego obszaru, na którym obecnie znajdują się głównie hurtownie, magazyny oraz zakłady produkcyjne. Zapisy dokumentu budziły emocje wśród przedsiębiorców. Mówili, że uchwalenie planu zablokowałoby rozwój firm.
Krakowianie, którzy wzięli udział w konsultacjach, obawiają się, że jeśli ten gigantyczny obszar miasta zostanie radykalnie przeobrażony, skończy się to m.in.: większymi korkami, niekontrolowanym wzrostem liczby mieszkańców i wzrostem zagrożenia powodziowego.
Jak stwierdził Jerzy Muzyk, ta część miasta wymaga zmian. Mówił już o tym na naszych łamach w styczniu. Wówczas jako pierwsi podawaliśmy, czego domagali się mieszkańcy w czasie konsultacji.
– Nie ulega wątpliwości, że stan obecny nie może dalej istnieć. Plan miejscowy „Nowe Miasto”, mimo że został odrzucony przez radnych, moim zdaniem już spełnił swoją rolę. Stał się impulsem do rozmów o przyszłości dzielnic XII i XIII – mówił nam wiceprezydent.
Głos przedsiębiorców
Na środowej sesji RMK wyniki konsultacji komentowali przedsiębiorcy. – Krakowianie powiedzieli jasno: ich pragnieniem nie jest to, żeby na tym obszarze miasta powstały wieżowce, żeby pojawiło się tam 100 tysięcy nowych mieszkańców – przekonywał Remigiusz Tytuła, który jest prezesem zarządu Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości „Klaster Rybitwy”.
Jego zdaniem lokalnej społeczności potrzeba m.in. budowy nowej trasy tramwajowej, skomunikowania obszaru z koleją, chodników, terenów zielonych oraz obiektów użyteczności publicznej, w tym np. placówek oświatowych.