Przyznano licencje na grę w T-Mobile Ekstraklasie

Oba krakowskie zespoły, tak jak wszystkie inne składające wnioski, otrzymały licencje na grę w Ekstraklasie w sezonie 2014/2015. W spotkaniu wzięli udział przewodniczący Komisji Licencyjnej PZPN Krzysztof Sachs, wiceprezes PZPN i prezes Ekstraklasy SA Bogusław Biszof oraz dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN Łukasz Wachowski.

Oznacza to, że piłkarze Wisły i Cracovii (jeśli utrzymają się w tym sezonie w lidze) będą mogli wystąpić na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej. W przypadku Białej Gwiazdy nie obyło się jednak bez kłopotów i nałożono na klub nadzór finansowy. Podobnie postąpiono z ekipami Jagiellonii Białystok, Pogoni Szczecin, Śląska Wrocław, Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów. Chodzi między innymi o zaległości wobec byłych i obecnych pracowników klubu z Reymonta.

Problemy z europejskimi pucharami

W przypadku zajęcia przez Wisłę trzeciego miejsca na koniec sezonu w T-Mobile Ekstraklasie, Biała Gwiazda i tak nie zostanie dopuszczona do gry na arenie europejskiej. Ma to związek z naruszeniem wymogu F-05, czyli niewykazanie w złożonej prognozie finansowej zdolności do kontynuacji działalności do końca sezonu. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Ruchu Chorzów.

– Dzisiaj widzimy bardzo duże zadłużenie i nie mamy pewności, że mogłoby być obsłużone w przypadku, gdyby dłużnicy swoich długów chcieli dochodzić. Można tę sytuację jednak naprawić. Na przykład poprzez dokapitalizowanie, ale jest to mało prawdopodobne. Po drugie, można restrukturyzować zadłużenie i dogadać się z wierzycielami, aby wydłużyli termin płatności. Można też poszukać innych źródeł finansowania lub gwarancji, na przykład ze strony właścicieli, samorządu terytorialnego, partnerów biznesowych, którzy mogliby przedstawić, że w przypadku, gdyby było to konieczne, są gotowi uruchomić środki, które zapewnią płynność finansową. Jeśli uda się uzbierać taką dokumentację, to przyznanie licencji nie jest wykluczone – zapewnił Krzysztof Sachs, przewodniczący Komisji Ligi.

Wisła Kraków w osobie prezesa Jacka Bednarza zapowiedziała już odwołanie się od decyzji Komisji Licencyjnej. Przypomnijmy, że podobna sytuacja miała miejsce w tamtym roku. Jednak finał okazał się szczęśliwy dla drużyny Bogusława Cupiała i odwołanie było skuteczne.