Pseudokibice-wandale zatrzymani

W miniony weekend policjanci zatrzymali cztery osoby, które malowały na elewacjach treści kibicowskie. – Zatrzymani za swoje czyny odpowiedzą przed sądem. W każdym przypadku wnioskujemy o nałożenie obowiązku naprawy zniszczonego mienia. Za zniszczenie cudzej własności grozi  kara do pięciu lat pozbawienia wolności – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Pierwszym z zatrzymanych był 19-latek. W okolicach Borku Fałęckiego malował na elewacji sklepu oraz na znaku drogowym treści pseudokibicowskie. – Jak się okazało, mężczyzna działał w grupie kilkuosobowej. Ustalenia policjantów pozwoliły na zatrzymanie w nieodległym czasie pozostałych dwóch sprawców – 19-, i 18-latka. Zatrzymanym zostały przedstawione zarzuty uszkodzenia mienia w związku z zachowaniem chuligańskim. Podejrzani przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia – informuje Ciarka.

Noc później, 28 czerwca około godziny 1, policjanci zatrzymali kolejnego mężczyznę. Tym razem 24-latka, w rejonie ul. Dauna. I w tym przypadku wandal nanosił farbą na elewację domu jednorodzinnego treści kibicowskie.

Jak z tym walczyć

– To jest problem wielopłaszczyznowy i nie ma prostego rozwiązania – uważa Jerzy Woźniakiewicz, przewodniczący komisji praworządności w radzie miasta. –  Staramy się z tym walczyć, ale ta walka nie zawsze jest skuteczna. Po pierwsze, służbom nie jest łatwo złapać takie osoby, a po drugie – kary są bardzo skromne – twierdzi radny PO.

Jednak ostatnio sprawy są łączone i szkody są szacowane na podstawie zniszczeń kilku lub kilkunastu miejsc. Wtedy sądy inaczej podchodzą do tego typu wykroczeń. – Interesującym rozwiązaniem jest także baza graffiti prowadzona przez straż miejską. Wtedy również można łączyć sprawy – porównuje się dane malunki i jak są podobne, to można udowodnić wandalowi, że jest twórcą również innego malunku – mówi samorządowiec.

Jerzy Woźniakiewicz wierzy też w to, że rozwój monitoringu na pewno pomoże wyeliminować graffiti. – W miejscach objętych minitoringiem udaje się niemal całkowiecie wyeliminować wandali, choć należy pamiętać, że nie w każdym zakamarku uda się zamontować kamerę.

Wolą działać po cichu

– Ochrona przestrzeni publicznej przed zdewastowaniem wymaga determinacji w podejmowanych działaniach i współpracy wielu podmiotów. Małopolscy policjanci konsekwentnie podejmują działania przeciwko grafficiarzom rozliczając kolejnych wandali ze zniszczeń – mówi Mariusz Ciarka. I, jak wynika ze statystyk, policjanci od połowy ubiegłego roku zatrzymali ponad 100 osób podejrzewanych o uszkodzenie mienia.

– Większość zatrzymanych to osoby dorosłe, nierzadko będące pod wpływem alkoholu w chwili malowania graffiti – dodaje Ciarka.

Jednak policjanci ze specjalnej komórki nie chcą zdradzać szczegółów swojej pracy. – Nie chcą zgodzić się na rozmowę, ponieważ twierdzą, że jakakolwiek wiedza o ich metodach pracy, która trafi do mediów popsuje im szyki – twierdzi Katarzyna Cisło z biura prasowego małopolskiej policji.

Funkcjonariusze z krakowskich jednostek policji prowadzą też wzmożone działania prewencyjne nastawione na zwalczanie pseudograffiti. Policjanci prewencji spotykali się także z młodymi ludźmi w szkołach, by przypominać o konsekwencjach prawnych i materialnych związanych z dewastacją elewacji i murów – tylko w pierwszym kwartale tego roku przeprowadzono 223 takie prelekcje.