Puszcza wciąż walczy o baraże. W dziesiątkę wypunktowała ŁKS
Przed kończącym przedostatnią serię gier meczem gospodarze wciąż mieli matematyczne szanse na udział w barażach. Nie wszystko będzie zależne od nich. W przypadku zwycięstwa ŁKS mógł przypieczętować miejsce w czołowej szóstce, wyrzucając z niej definitywnie Puszczę i Miedź Legnica.
Po 90 minutach to Żubry cieszyły się z trzech punktów, które wywalczyły w wyjątkowych okolicznościach. Podtrzymały tym samym świetną passę na swoim stadionie, gdzie w tym roku kalendarzowym jeszcze nie przegrały.
Perchel znów na posterunku
To mecz walki, toczący się w dużej intensywności. Spotkanie od początku było otwarte i sytuacje miały obie drużyny, które nie ograniczyły się do defensywy.
Kolejny świetny mecz i siódme w tym sezonie czyste konto zachował Michał Perchel, który w 30. minucie obronił uderzenie Fabiana Piaseckiego z rzutu karnego, a po chwili dobitkę.
Tułacz przegapił karnego
Gospodarze objęli prowadzenie tuż po przerwie. Tomasz Tułacz nie zdążył wrócić z szatni na pierwszy gwizdek drugiej połowy i przegapił sytuację, po której arbiter podyktował rzut karny dla Puszczy.
Potrzebował do tego pomocy VAR-u, ale słusznie ocenił, że Łukasz Wiech zagrywał piłkę ręką. Noga nie zadrżała Amarildo Gjoniemu i dał Puszczy prowadzenie w 51. minucie.
Heroiczna gra Puszczy
Łodzianie nie skruszyli muru Puszczy, która zaledwie osiem minut po zdobyciu bramki, straciła Adriana Piekarskiego, który obejrzał kontrowersyjną czerwoną kartkę. Żubry musiały zacieśnić szyki w defensywie, ale nie ograniczyli się do bronienia i potrafili ruszyć z kontratakiem.
Po meczu Tomasz Tułacz przyznał, że klub powinien się odwołać od kartki, która nie była słusznie pokazana. Był to 401. mecz szkoleniowca na ławce trenerskiej Niepołomiczan.
Arbiter nie uznał natomiast wyrównania gości, do którego w 70. minucie doprowadził Piasecki, bo Mateusz Lewandowski faulował Konrada Kasolika.
Minuty dla młodzieżowca i pożegnanie walczaka
W ostatnich minutach Tomasz Tułacz zmienił bramkarza, bohatera Perchela, zastępując go Wiktorem Kowalem. Rezerwowy golkiper wszedł na minutę, aby zapunktować w klasyfikacji Pro Junior System, w której brakuje mu jeszcze jednego występu, aby osiągnąć pułap 450 minut i 10 meczów.
W przerwie gospodarze pożegnali 37-letniego Łukasza Sołowieja, który spędził w Niepołomicach 4,5 roku. W czerwcu kończy się jego kontrakt z Puszczą.
Puszcza Niepołomice – ŁKS Łódź 1:0 (0:0)
Bramka: Gjoni (50., karny).
Puszcza: Perchel (90. Kowal) - Barczak, Stępień, Kasolik, Przybyłko - Iwao (90. Śmiglewski), Piekarski, Walski, Hajda (90. Stec), Cholewiak (68. Stępień) - Gjoni (90. Mroziński).
ŁKS: Bomba - Loffelsend (76. Krykun), Rudol, Craciun, Wiech, Norlin - Terlecki, Wysokiński (76. Młynarczyk), Wojciechowski (76. Toma) - Arasa (64. Lewandowski), Piasecki.
Żółte kartki: Walski, Przybyłko, Gjoni - Crăciun.
Czerwona kartka: Piekarski (59., faul).
Sędziował Mateusz Jedna (Warszawa).