Puszcza – Wisła. W Niepołomicach będzie królował róż. A kto wygra?

Żubry i Biała Gwiazda zmierzą się w oficjalnym meczu dopiero po raz piąty. Krakowianie wygrali tylko raz, w serii rzutów karnych w Pucharze Polski.

Wymarzony scenariusz dla Puszczy to zwycięstwo – pierwsze u siebie od połowy marca – i oddalenie się od strefy spadkowej. Wisła w przypadku wygranej odskoczy na osiem punktów nowemu wiceliderowi – Śląskowi Wrocław. Początek meczu 20 października o godz. 19:00.

Różowe derby regionu

Gospodarze wystąpią dziś w białych strojach z kilkoma różowymi elementami (m.in. numer zawodnika na koszulce i nazwisko). Klub z Niepołomic przez cały październik hasłem „Puszcza To Kobieta” zachęca do dbania o zdrowie i regularnych badań. Październik to miesiąc, w którym szczególnie zwraca się uwagę na profilaktykę raka piersi. 

Przy okazji meczu z Wisłą, na który sprzedano komplet biletów (2 tysiące), nastąpi finał akcji. Na niepołomickim rynku, niedaleko stadionu, panie będą mogły wykonać bezpłatne badania, a piłkarzy wyprowadzą na murawę kobiety z Fundacji Unicorn, która pomaga pacjentkom zmagającym się z nowotworami i ich najbliższym. 

Specjalne koszulki Puszczy na mecz z Wisłą
Specjalne koszulki Puszczy na mecz z Wisłą
Puszcza Niepołomice

Niewygodny rywal

Drużyny mają w tym sezonie zupełnie inne cele, ale Żubry chcą potwierdzić, że mają patent na Białą Gwiazdę.

W czterech poprzednich meczach o stawkę, rozegranych na przestrzeni dziewięciu miesięcy, aż trzy razy lepsi byli niepołomiczanie. Największy cios zadali Białej Gwieździe 28 maja 2023 roku, eliminując zespół Radosława Sobolewskiego w półfinale baraży na jego stadionie. Potrafili znaleźć na nich sposób także w sezonie zasadniczym, a Wisła potrafiła wyjść zwycięsko jedynie w 1/16 finału Pucharu Polski, wyszarpując promocję do kolejnej rundy w serii rzutach karnych. 

Bramkarz Kamil Broda był bohaterem serii rzutów karnych w meczu PP pomiędzy Wisłą i Puszczą w 2022 roku
Bramkarz Kamil Broda był bohaterem serii rzutów karnych w meczu PP pomiędzy Wisłą i Puszczą w 2022 roku
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Dużo częściej zespoły z Niepołomic i Krakowa mierzyły się towarzysko. W ostatnich miesiącach aż dwa razy umawiały się na sparing - pod koniec czerwca na zgrupowaniu w Woli Chorzelowskiej (1:0 dla Wisły) i w czasie wrześniowej przerwy reprezentacyjnej w Myślenicach (4:1 dla Puszczy).

Puszcza się otrząsnęła

Choć w tabeli drużyny Tomasza Tułacza i Mariusza Jopa dzieli przepaść (Wisła ma 18 punktów więcej), to gospodarze w ostatnich tygodniach zaczęli wychodzić na prostą. Po spadku z ekstraklasy mieli problemy, ale otrząsnęli się i są innym zespołem niż na początku sezonu. – Pierwszy tydzień przerwy na kadrę poświęciliśmy na powrót do zdrowia zawodników i motorykę graczy, a drugi na bezpośrednie przygotowanie pod rywala – mówił trener Tułacz. 

Nie muszę nikomu tłumaczyć, jak ważny to mecz i jak prestiżowym rywalem jest Wisła. Nie będziemy faworytem, bo gramy z liderem ligi, ale rywalizacja z takim zespołem to nobilitacja, ogromną satysfakcję daje korzystny rezultat.
Tomasz Tulacz, trener Puszczy Niepołomice

Na to musi być gotowa Wisła

Jop podkreśla, że wie, z czym wiąże się wyjazd do Niepołomic. Do jakości trzeba będzie dodać wiele wysiłku, by sprostać bezpośredniej grze rywala. 

– Na pewno jest to zespół bardzo waleczny, groźny. Nie tracą dużo bramek, ale też niedużo strzelają – mówi trener Wisły.

Trener Wisły Mariusz Jop
Trener Wisły Mariusz Jop
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

– Wiemy, że jest pewna specyfika gry zespołów prowadzonych przez trenera Tułacza. Przede wszystkim bardzo dobre stałe fragmenty gry, dużo gry bezpośredniej, dużo walki w pojedynkach. Zresztą jest to zespół, który znajduje się bardzo wysoko w statystykach pojedynków powietrznych, pojedynków w defensywie, więc wiemy czego możemy spodziewać się w tym meczu – przekonuje opiekun wiślaków.