Pył z Sahary już w Krakowie. Osiada m.in. na samochodach

Zauważyliście na swoich samochodach żółto-pomarańczowy pył? Wszystko przez… piasek z Sahary, który właśnie dotarł nad Małopolskę.

Porywisty wiatr znad północnej Afryki uniósł w powietrze duże ilości saharyjskiego piasku, które najpierw dotarły nad kraje Europy Zachodniej, a we wtorek  do Polski. „Jednym z objawów tego niecodziennego zjawiska atmosferycznego są chmury, które mogą być zabarwione na żółto. To skutek padania i załamywania się promieni słonecznych na drobnym pyle. Słońce świeci przez charakterystyczną, mętną poświatę” – informuje Urząd Miasta Krakowa.

Zawartość pyłu w powietrzu jest kilkanaście razy mniejsza niż nad Saharą. Wystarczy to jednak, aby ziarenka piasku stały się tzw. jądrami kondensacji, na których osadzają się i łączą ze sobą krople wody. Mogą one opadać na ziemię w postaci brudnego deszczu, który przypomina z wyglądu błoto, ponieważ brudzi odzież, szyby w oknach, chodniki czy karoserie samochodów.