PZPN pogroził palcem. Za murawę na Wiśle zapłacą podatnicy
Trawa na stadionie miejskim przy ulicy Reymonta jest w bardzo złym stanie. Prezydent postanowił, że wymieni ją na koszt miasta - potwierdził nam jego doradca Janusz Kozioł. W przeciwnym razie Polski Związek Piłki Nożnej odebrałby Krakowowi organizację marcowego meczu towarzyskiego z Chorwacją. Biuro prasowe magistratu twierdzi jednak, że wymiana nie jest jeszcze przesądzona.
Kiedyś stawiano ją za wzór
Trawa przy Reymonta ostatni raz był wymieniana w 2010 roku i długo była stawiana za wzór. W Krakowie UEFA zorganizowała nawet szkolenie dla greenkeeprów dbających u murawę na arenach Euro 2012 oraz w centrach pobytowych dla reprezentacji, które brały udział w imprezie. Przy Reymonta podczas mistrzostw Europy trenowali Holendrzy. Boisko, po którym biegali między innymi Arjen Robben i Vaslej Sneidjer, już nie istnieje. Dziś Wisła murawy musi się wstydzić nawet w ekstraklasie. Jest grząska, miękka i łysiejąca.
Mecze krakowian w ekstraklasie to jedno, ale 26 marca przy Reymonta reprezentacja przygotowująca się do Euro 2016 ma zagrać z Chorwacją. Adamowi Nawałce i rywalom nie byłoby do śmiechu, gdyby jeden z ostatnich testów przed wielką imprezą mieli zagrać na klepisku. Pod uwagę trzeba brać również termin i trudne warunki atmosferyczne, które mogą wtedy występować.
PZPN dał ultimatum
Murawę z bliska oglądał Zbigniew Boniek, prezes piłkarskiej centrali, który przyjechał na derby Krakowa. Selekcjoner Adam Nawałka powiedział, że nie wyobraża sobie meczu na boisku w takim stanie. PZPN zagroził, że jeżeli Kraków nie wymieni murawy, to odbierze nam spotkanie. Zażądał od miasta przesłania dokładnego harmonogramu prac. Ryszard Niemiec, prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej poinformował na Twitterze, że prezydent Jacek Majchrowski zdecydował o wymianie murawy na koszt miasta.
Obiekt im. Henryka Reymana utrzymywany jest przez miasto. Wisła wynajmuje stadion tylko na rozgrywane w roli gospodarza mecze, a na co dzień trenuje w Myślenicach. Obecny stan trawy nie jest najlepszy, ale jeszcze nie tak zły, żeby trzeba było wymieniać ją natychmiast. Pojawiły się głosy, że Wisła, która ma się nią opiekować, powinna również zadbać o jej wymianę. Innego zdania jest Janusz Kozioł, doradca prezydenta do spraw sportu.
– Niedawno analizowaliśmy umowę z prawnikami i wynika z niej jasno, że to na mieście, które jest właścicielem obiektu, spoczywa obowiązek wymiany trawnika. Płyta ostatni raz była wymieniana sześć lat temu, więc normalne jest, że prezentuje się coraz gorzej. To nie tak, że miasto zafunduje komuś murawę – mówi urzędnik.
Tu pojawia się problem, Z jednej strony gospodarzowi miasta nie ma się co dziwić. W ostatnim czasie Kraków był omijany przy organizacji ważnych meczów kadry i wpadka z boiskiem mogłaby pogrzebać szanse grodu Kraka na większe wydarzenia na długo. Jest jeszcze druga strona medalu. Reprezentacja pobiega po nowym boisku 90 minut, a potem będzie służyła prywatnemu klubowi jakim jest Wisła.
Miasto na stadion Wisły wydało już ponad 600 milionów złotych. Musi go utrzymywać, ponieważ do dziś nie udało się znaleźć sponsora tytularnego. Chce też wydać prawie siedem milionów złotych na odkupienie praw autorskich, by mogło przeprowadzać remonty.
„Murawa to najmniejszy problem”
Prace związane z wymianą murawy powinny rozpocząć się w styczniu. Boisko musi być gotowe na drugą połowę lutego. Wtedy Wisła zagra u siebie pierwszy w nowym roku ligowy mecz z Górnikiem Łęczna. Nowy trawnik kosztuje między 400 a 500 tysięcy złotych. Z uwagi na zimowe warunki koszt inwestycji będzie jednak dużo większy i może wynieść nawet 700 tysięcy złotych. Ale to nie wszystko…
– Generalnie nie powinno wymieniać się murawy w takim okresie. Jeżeli będą ujemne temperatury, to nawet podgrzewana płyta niewiele pomoże i trawa może się nie przyjąć. Ryzyko jest duże. Może być tak, że piłkarze zagrają kilka meczów i trawnik będzie tak zniszczony, że trzeba będzie go ponownie wymienić – mówi Jacek Kulpeksza z firmy Murawa-Sport, zajmującej się renowacją boisk.
Grzegorz Stawowy, radny Platformy Obywatelskiej uważa, że ze stadionem będą dużo większe kłopoty. – Skoro tak jest w umowie, to trzeba trawę wymienić. Tym bym się szczególnie nie przejmował. Ta inwestycja od początku była źle zaplanowana, robiona na kolanie. Zobaczy pan, będzie jeszcze dużo droższych problemów – mówi radny.
Stanowisko magistratu
Otrzymaliśmy również oficjalne stanowisko urzędu miasta. Przytaczamy je w całości:
"Pomysł rozegrania zaplanowanego przez Polski Związek Piłki Nożnej na 26 marca 2016 roku meczu towarzyskiego reprezentacji Polski z Chorwacją na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie cieszy się pełnym poparciem Prezydenta Miasta Krakowa Jacka Majchrowskiego.
Podana przez Prezesa Małopolskiego Związku Piłki Nożnej Ryszarda Niemca informacja,że Pan Prezydent podjął decyzję, iż to Miasto Kraków wymieni przed ww. spotkaniem będącą w złym stanie murawę stadionu, nie jest zgodna ze stanem faktycznym sprawy.
Dotychczas nie zostały podjęte żadne wiążące decyzje odnośnie wymiany tejże murawy. Aktualnie trwają ekspertyzy, a wszelkie ustalenia na temat tego, co należy zrobić aby murawa Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana była należycie przygotowana do rozegrania na niej meczu reprezentacji Polski oraz odnośnie ewentualnego poniesienia przez Miasto kosztów tych działań bądź podziału tych kosztów, zapadną na podstawie wyników wspomnianych prac specjalistów.