Rada miasta sprzeciwia się rządowi. PiS chce odwołania Kośmidera
Nadzwyczajna sesja rady miasta wywołała gorące dyskusje. Radni z klubu Platformy Obywatelskiej za punkt honoru przyjęli sobie, by rezolucja sprzeciwiająca się planom rządu Prawa i Sprawiedliwości dotyczącym zmian w edukacji – w tym likwidacji gimnazjów – została przegłosowana. Tak też się stało. Zanim to nastąpiło, radni PiS złożyli wniosek o odwołanie przewodniczącego rady miasta, Bogusława Kośmidera.
Przed samą sesją dało się usłyszeć głosy mówiące, że sami radni Platformy są za reformą rządową, jednak nie było mowy, aby zagłosowali przeciwko szefostwu. Na mównicy więc iskrzyło między politykami spolaryzowanych partii. Dostało się również kurator oświaty, Barbarze Nowak. Ta jednak dzielnie odpierała ataki, bo jeszcze do niedawna sama w radzie miasta zasiadała.
Co ciekawe, władze miasta już od kilku miesięcy przygotowują się do reformy, a wiceprezydent Katarzyna Król zachwala przygotowane zmiany.
Wybrane części wystąpień
Wojciech Krzysztonek, PO: Władze Krakowa robią wszystko, aby było jak najmniej szkód w związku z tą reformą. Widzimy, że są prowadzone konsultacje i jakieś działania. Ta reforma jest nieprzygotowana, nieskonsultowana. A głosy krytyki to troska o dziecko, bo zapomina się, że konsekwencje odbiją się właśnie na naszych dzieciach.
Bogusław Kośmider, przewodniczący rady miasta, PO: Przytoczę opinię Rady Języka Polskiego na temat podstawy programowej, na której ma się opierać ta reforma. Projekt „wykazuje niekompetencje zespołu autorskiego, szczególnie jeśli chodzi o metodykę przedmiotową i psychologię rozwojową. Preferowana jest wiedza, a niedostosowanie jej zakresu do możliwości poznawczych uczniów spowoduje, że będzie przyswajana biernie i pamięciowo”. (…) „Treści kształcenia są przestarzałe, oddają rzeczywistość kulturowo-komunikacyjną sprzed 50 lat”.(…) „Lekcje języka polskiego zostaną oderwane od rzeczywistości, w której żyje współcześnie człowiek. Będą postrzegane jako skansen, co wpłynie negatywnie na postawy motywacyjne uczniów (…)”.
Barbara Nowak, małopolski kurator oświaty: Ta reforma jest dla dziecka, dla świadomego swojej tożsamości narodowej Polaka. W nowej podstawie programowej historia będzie uczyła tego, co działo się w ostatnich dziesięcioleciach i będzie świadomy swojej tożsamości narodowej. Pan przytoczył jedną opinię, ja znam inne.
Nowa struktura szkoły zawiera zupełnie inne treści, zawiera korelacje, których nie było, zawiera inne podejście do człowieka.
Marta Patena, niezrzeszona: W 1998 roku zaczęła się kolejna kadencja i rozpoczęliśmy w komisji edukacji pracę nad siecią gimnazjów w Krakowie. Wiedzieliśmy, że utworzenie tych gimnazjów jest trudne. Wydawało się, że na przestrzeni lat te gimnazja okrzepły. W 2005 roku władza nic nie powiedziała, że gimnazja się nie podobają. Co się stało przez następne 10 lat, że przestały się podobać? Zdziwiona jestem takim pośpiechem realizacji jednego z punktów obietnic wyborczych, bo nie był on jedyny.
Ostatecznie głosami 17 do 16 rezolucja została przegłosowana. I być może tylko dlatego, że dwóch radnych z klubu PiS - Marek Lasota i Adam Kalita (nie należą do partii) opuściło salę obrad. Jeden musiał jechać do mechanika, drugi do lekarza. To jednak nie zmieniło planów rządu. Czyste sumienia mogą mieć jednak działacze PO, którzy, jak się wydaje, zrobili wszystko, co mogli.
Warto też zauważyć, że sporą część czasu dyskusji radni oddali rodzicom, aktywistom społecznym oraz dyrektorom szkół, które będą przekształcane.
Odwołać Kośmidera
Radni PiS w odwecie za zwołanie nadzwyczajnej komisji postanowili złożyć wniosek o odwołanie Bogusława Kośmidera z funkcji przewodniczącego rady miasta. Nie podoba im się sposób sprawowania tej funkcji przez Kośmidera, który pracą rady kieruje już od sześciu lat.
Co ciekawe, Włodzimierz Pietrus, szef klubu PiS, stwierdził, że już od dłuższego czasu Kośmider był u radnych z opozycji na cenzurowanym. O wniosku przesądził termin nadzwyczajnej sesji, który nie został – jak mówi Pietrus – uzgodniony z Barbarą Nowak, kurator oświaty.
Pietrus dodał, że zaproszenie dyrektorów również nie było do zaakceptowania, nie mówiąc już o „stworzeniu nagonki nakierowanej przeciwko rządowi”. Sam Bogusław Kośmider nie czuje się winny. Stwierdził, że zwołał sesję na wniosek grupy radnych.
Tym problemem radni jednak zajmą się prawdopodobnie dopiero po Nowym Roku. Sejm zaś, zgodnie z przewidywaniami, przegłosował ok. godziny 22:30 nowe Prawo oświatowe.