Rada miasta zostaje. „Mieliśmy rację. Kto teraz odpowie na nasze pytania?”
Zbojkotowana sesja
Jak relacjonowaliśmy na naszych łamach, przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy nie przyszli na nadzwyczajną sesję Rady Miasta Krakowa, która została zwołana na 21 maja.
Opozycyjni radni chcieli debatować m.in. o planie ogólnym, strategii miasta oraz przedłużającej się budowie tramwaju do Mistrzejowic.
Domagali się upublicznienia strategicznych miejskich dokumentów.
Cała sprawa skończyła się awanturą.
Radni koalicji stwierdzili, że mogą omówić te same tematy, ale w środę, 27 maja – po referendum.
Rada miasta zostaje
Przypomnijmy, że 24 maja Krakowianie odwołali Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta.
Do samego końca ważyły się losy Rady Miasta Krakowa.
Ostatecznie frekwencja okazała się zbyt niska do jej odwołania, zatem odbędzie się nadzwyczajna sesja, zwołana na wniosek KO i Nowej Lewicy.
Radni opozycyjni zastanawiają się, kto będzie odpowiadał na ich pytania.
– I czy mieszkańcy po raz drugi przyjdą? – pyta Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców.
– A kto odpowiadałby na pytania, gdyby nie odwołali prezydenta? I tak w większości odpowiadaliby na nie urzędnicy – odpowiada Jakub Kosek, przewodniczący RMK z ramienia Koalicji Obywatelskiej.
– Będzie to wyglądało dokładnie tak samo jak normalnie, tylko pewnie dla radnych opozycyjnych będzie się to różniło jedną zasadniczą rzeczą, że nie będą mogli sobie robić teatru politycznego bijąc w prezydenta, tylko będą musieli wreszcie porozmawiać merytorycznie – komentuje.
Sondażowe wyniki wskazywały, że Rada Miasta Krakowa zostanie odwołana.
Jak wyobraża sobie dalszą pracę RMK?
– To będzie nowy czas. Jakie będą praktyczne konsekwencje tego, co się wydarzyło? Zobaczymy. Nie boimy się współpracy z nowymi osobami i będziemy to robić – podsumował Kosek.
Strategiczne dokumenty miasta
Wiceprzewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w RMK Mariusz Kękuś zapowiada, że oczywiście pojawi się na sesji.
– Co do słów pana przewodniczącego Koska, rozumiem, że przemawiają przez niego negatywne emocje i jest sfrustrowany wynikiem referendum – komentuje Kękuś.
– Mieliśmy rację, że strategiczne dokumenty miasta, w tym plan ogólny, powinny zostać pokazane przed referendum – dodaje.
Zwraca uwagę, że mieszkańcy złożyli do planu tysiące uwag i chcą wiedzieć, czy zostały uwzględnione.
– Kto teraz ten plan będzie realizował? Prezydenta nie ma, jego zastępców też nie. Jest pytanie, dlaczego wyczekiwano z tym wszystkim do końca, do czasu po referendum – zastanawia się.
W tym kontekście jego zdaniem słusznie mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego z funkcji.
– Podejście do kwestii wspomnianych dokumentów było już naprawdę nieodpowiedzialnym zachowaniem ze strony władz miasta – podsumowuje Mariusz Kękuś.
Sesja nadzwyczajna 27 maja rozpocznie się o godz. 16.