Radiofonia zostanie zlikwidowana? Rektorzy chcą wstrzymać finansowanie

Czarne chmury zebrały się nad radiem Radiofonia. Rektorzy krakowskich uczelni rozważają zamknięcie tej największej i najbardziej znanej krakowskiej rozgłośni akademickiej.

Rada Fundacji Krakowskiego Radia Akademickiego, która złożona jest z rektorów wszystkich publicznych szkół wyższych Krakowa zastanawia się nad przyszłością rozgłośni. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to jak zwykle chodzi o pieniądze. Rektorzy podjęli, na razie nieformalną, decyzję o wstrzymaniu finansowania działalności rozgłośni. Ostateczna decyzja ma zapaść w kwietniu.

Informacja, którą jako pierwszy podał Dziennik Polski, oburzyła wielu krakowian, którzy nie zgadzają się na likwidację stacji alternatywnej, która w znaczący sposób różni się od rozgłośni komercyjnych. Radiofonia od samego początku angażuje się w życie kulturalne Krakowa, organizując wydarzenia kulturalne i imprezy. Jeśli Fundacja oficjalnie zdecyduje o wstrzymaniu przeznaczania środków pieniężnych na funkcjonowanie radia, przestanie ono istnieć. Koszty, które generuje Radiofonia, to około 750 000 złotych rocznie. Krakowskie uczelnie dzielą się nimi według wielkości, tzn. najwięcej płacą UJ i AGH, po około 200 tysięcy zł. Jak argumentują rektorzy, to zbyt wysokie koszty.

Pojawiły się również głosy, że akademickie radio ma zbyt małą ilość słuchaczy, w porównaniu do generowania tak dużych kosztów. Rektorzy powołują się na ogólnopolski ranking słuchalności "Radiotrack", który daje Radiofonii około 0,2%. Należy mieć jednak na uwadze, że badanie to przeprowadzane jest poprzez telefony stacjonarne wśród osób zameldowanych w danym mieszkaniu. To oznacza, że pomija ono zdecydowaną większość grupy docelowej rozgłośni.

W tym gorącym okresie, udało nam się przeprowadzić krótką rozmowę z Bartłomiejem Kopciem, p.o. redaktora naczelnego Radiofonii:

Kiedy dostaliście – Wy jako Radiofonia – informację o tym, że rektorzy rozważają zamknięcie radia?
Nieoficjalne rozmowy o przyszłości Radiofonii odbywaliśmy bezpośrednio po zmianie władz na kilku krakowskich uczelniach, czyli we wrześniu 2012 roku. Wtedy nie było żadnych niepokojących wieści. Natomiast pierwsze posiedzenie Rady Fundacji, w której uczestniczyli już nowo wybrani rektorzy odbyło się jednak dopiero na przełomie listopada i grudnia. Wtedy też pojawiły się pierwsze wątpliwości i rozważania czy dalsza działalność radia jest opłacalna. Rektorzy AGH, UJ i UR, którzy w 2012 r. finansowali działalność stacji, zapowiedzieli, że nie będą tego robić dalej, jeśli nie wesprą ich pozostałe uczelnie (Fundację Krakowskiego Radia Akademickiego „Żak” powołało do życia 11 krakowskich uczelni publicznych oraz Polska Akademia Umiejętności. 30 stycznia odbyło się Kolegium Rektorów Szkół Wyższych, na którym problem został przedstawiony i pojawił się apel o wsparcie. Rektorzy mieli czas na podjęcie decyzji do 25 lutego. Kwota wsparcia udzielanego przez poszczególne uczelnie miała być określona według parytetów związanych z ilością studentów na poszczególnych uczelniach.

Wszyscy rektorzy są zgodni w tej kwestii? Ma Pan jakieś informacje z którejś uczelni o stanowisku danego rektora?
AGH oraz UJ (już bez UR) uzależniły swoje decyzje od głosów reszty. Zgodę wyraziła wyłącznie PWST

Problem tkwi w pieniądzach. Jakie kwoty miesięcznie pochłania działalność stacji?
Roczny koszt utrzymania stacji to ok. 750 000 zł. Są to pieniądze, które zapewniają stacji stabilność pracy. Ze względu na to, że roku 2012 Fundację finansowały tylko trzy uczelnie, kwota przekazana przez nie była niższa. W zasadzie wyłącznie dzięki podwojonym wysiłkom pracowników i wolontariuszy oraz negocjacjach zarządu z naszymi usługodawcami, udało nam się przetrwać ubiegły rok.

Czy zamierzacie jeszcze w jakiś sposób, interweniować, rozmawiać z Radą Fundacji, przekonywać do tego, by Radiofonia pozostała?
Decyzja, która zapadła w środę była poprzedzona wielokrotnymi rozmowami z członkami Rady. Decyzja stanie się prawomocna dopiero po kolejnym posiedzeniu Rady Fundacji, na którym zostanie poddana pod głosowanie.
W tym czasie wiele się może wydarzyć, być może uda się znaleźć inwestora, który zechce wspomóc naszą inicjatywę. Wtedy na pewno powrócimy do rozmów.

Rozważacie zorganizowanie akcji typu zbieranie podpisów pod listem do rektorów?
Ciągle się nie poddajemy, wierzymy, że Radiofonia przetrwa te trudne chwile, zwłaszcza, że problemy tego typu to nie ewenement w historii radia akademickiego w Krakowie. Dostajemy bardzo wiele wiadomości zawierających wsparcie od naszych słuchaczy, to dodatkowa dawka energii. Nie możemy wykluczyć, że takie inicjatywy się nie pojawią, nawet niezależnie od nas.

Jeśli Rada zdecyduje o zamknięciu radia, co dalej? Co z majątkiem i sprzętem? W grę wchodzi zewnętrzny inwestor?
Jeśli w ciągu 30 dni znajdzie się inwestor, który zapewniłby stacji działanie, będziemy rozważać możliwość przyjęcia takiej propozycji. Co do majątku fundacji – w razie jej rozwiązania, jego przeznaczenie zostanie określone przez podmiot, który zostanie powołany jako likwidator.

Radiofonia wystosowała również oficjalne oświadczenie w tej sprawie:

„Rada Fundacji Krakowskiego Radia Akademickiego, którą tworzą rektorzy wszystkich publicznych szkół wyższych Krakowa rozważa jej zamknięcie. Postanowienie jest jeszcze nieformalne, a oficjalna uchwała ma zostać podjęta na początku kwietnia. Krakowskie uczelnie wyższe były dotychczas głównym źródłem finansowania rozgłośni. Większość z grona rektorów nie wyraziła zainteresowania dalszym wspieraniem inicjatywy, podnosząc argument o nieopłacalności przedsięwzięcia. Rezultatem jest wniosek o zlikwidowanie Fundacji. Jego przyjęcie może oznaczać koniec działalności radia.

Mimo że to rektorzy mają decydujący głos w sprawie przyszłości rozgłośni, nie jest ona przypisana do żadnej ze szkół wyższych w Krakowie. Fundacja prowadząca radio zawsze była zewnętrznym podmiotem realizującym dla uczelni działania promocyjne w ramach umów o współpracy. Oznacza to, że żadna z uczelni nie jest za działalność Fundacji odpowiedzialna, co więcej – większość z nich nie odczuwa potrzeby wspierania miejskiego radia akademickiego. Sytuacja taka zaistniała pomimo ogromnego wysiłku, jaki radio wkłada w promowanie akademickich i studenckich inicjatyw oraz drobiazgowego i rzetelnego wypełniania obowiązków wobec uczelni krakowskich.

Radiofonia zawsze była też miejscem, w którym młodzi adepci sztuki radiowej mogli zdobywać cenne doświadczenie i doskonalić warsztat. Stacja stanowi ośrodek, w którym krakowscy studenci uczą się podstaw pracy w radiu i zdobywają umiejętności niezbędne do wejścia w świat „prawdziwego” dziennikarstwa. Trudno zaprzeczyć, że mogą nauczyć się tego także w innych stacjach – podczas praktyk i staży – jednak tylko w radiu akademickim mają przestrzeń do eksperymentów na antenie. Prowadzą tu swoje pierwsze audycje na żywo i mają szansę na zrealizowanie nawet najbardziej oryginalnych autorskich pomysłów.

Stacja jest istotnym elementem krakowskiego życia kulturalnego. Stale współpracuje z lokalnymi kinami, teatrami i muzeami, patronuje licznym festiwalom i ważnym wydarzeniom artystycznym.

Rozgłośnia przez lata doczekała się licznego grona wiernych słuchaczy, które stale rośnie. Strona Radiofonii w portalu społecznościowym Facebook cieszy się ogromną popularnością – 13 lutego br. liczba fanów profilu przekroczyła 10 tysięcy.

Wyniki ogólnopolskiego badania słuchalności Radiotrack, na które powołują się rektorzy, a dające Radiofonii ok. 0,2%, należy traktować z dużą ostrożnością. Warto wspomnieć, że owo badanie realizowane jest głównie przez telefony stacjonarne wśród osób zameldowanych w danym mieście, przez co niemal całkowicie pomija grupę docelową rozgłośni i nie oddaje poziomu jej rzeczywistej słuchalności.

Poza trudną do oszacowania liczbą słuchaczy stacji w eterze, Radiofonia ma również odbiorców w internecie, gdzie za sprawą 6 kanałów trafia dziennie do ok. 1500 osób. Radiofonia kontynuuje misję krakowskiego radia akademickiego nadającego w eterze na 100,5 FM od 1994 roku. Jako Radiofonia rozgłośnia działa od 2009 roku. Od samego początku działa nonprofit, opierając się na wolontariuszach, których przez stację tylko od 2009 roku przewinęło się już ponad tysiąc."