Radna chce zerwania umowy z Mobilisem. Chodzi o Izrael i Palestynę

Radna Aleksandra Owca oczekuje od prezydenta informacji o umowach podpisanych z Mobilisem. Stawia zarzut, że właściciel firmy wspiera żydowskie osadnictwo na Zachodnim Brzegu.

Partia Razem zorganizowała w minionym tygodniu konferencję prasową przed urzędem miasta. Tematem była firma Mobilis, która od lat – obok miejskiej spółki MPK – realizuje przewozy w ramach krakowskiej komunikacji miejskiej. W październiku rozpoczęła swój nowy, dziesięcioletni kontrakt, w ramach którego do obsługi linii przygotowano ponad 150 autobusów. Prywatny przewoźnik przejął większy zakres zadań niż w poprzednim kontrakcie, zostały uruchomione nowe linie, stopniowo wycofano użytkowane dotychczas pojazdy. Nowością było m.in. zmienione malowanie pojazdów czy wprowadzenie nowego typu automatów biletowych – tych, które obecnie montowane są również w autobusach i tramwajach MPK.

Równocześnie wobec przewoźnika pojawiało się sporo różnego rodzaju zarzutów. Początkowo dotyczyły głównie nieprzygotowania do rozpoczęcia nowego kontraktu, braków taboru i problemów kadrowych, latem doszły jeszcze uwagi dotyczące wadliwego działania klimatyzacji.

Ważny przewoźnik w Izraelu

Zarzuty partii Razem wobec firmy odnoszą się jednak do innych kwestii. Podczas konferencji działacze zwracali uwagę, że Mobilis należy w całości do Egged Holding Limited, izraelskiej firmy transportowej, odpowiadającej za obsługę 25 proc. całego transportu publicznego w Izraelu, w tym ok. połowy linii w Jerozolimie. Wskazywali, że usługi świadczy także na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie.

– Na terenie Zachodniego Brzegu zbudowane zostały i budowane są nielegalne osiedla oraz nielegalne drogi łączące tereny okupowane z Tel Awiwem. Działalność Egged ma kluczowe znaczenie w działaniu osiedli na terenach okupowanych przez Izrael – można przeczytać w interpelacji przygotowanej przez radną Aleksandrę Owcę, a skierowaną do prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Radna powołuje się m.in. na stanowisko MSZ w sprawie ruchu osadniczego na Zachodnim Brzegu i pozytywnie ocenia bojkot firm działających w Izraelu. Pyta w interpelacji o szczegóły postępowania przetargowego, ale też o stanowisko prezydenta wobec działalności firmy Egged i obecności Mobilisu w Krakowie.

ZTP: Mamy działać zgodnie z przepisami

Na oficjalną odpowiedź na interpelację trzeba będzie poczekać. W rozmowie z nami rzecznik prasowy Zarządu Transportu Publicznego podkreśla jednak, że urząd musi się poruszać w ramach prawa.

– Podobne głosy wpływały już do nas od mieszkańców. Nasze stanowisko jest takie, że jako urząd mamy działać zgodnie z przepisami. Umowa podpisana z firmą Mobilis jest zgodna z prawem i obowiązująca. Nie ma żadnego paragrafu, który mówi o tym, że moglibyśmy zerwać tę umowę bez kosztów dla miasta – mówi Sebastian Kowal.

Podkreśla, że nie chodzi tylko o same kary, które w przypadku kontraktu przekraczającego miliard złotych byłyby ogromne, ale też o to, że pozbawiłoby to miasto dużej części komunikacji miejskiej, wraz z taborem czy obsługującą go zajezdnią.