Radni chcą niższych opłat za śmieci
W środę, podczas sesji radni zajmą się uchwałą ws. obniżenia stawek za wywóz śmieci. Projekt Prawa i Sprawiedliwości prawdopodobnie poprą również politycy Platformy Obywatelskiej, którzy w Radzie Miasta mają większość możliwą do przegłosowania dokumentu. Nowe prawo ma wymusić na Prezydencie Krakowa oraz Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania niższe ceny za usługi związane z obsługą odpadów.
Projektodawcą nowej uchwały jest grupa radnych z Prawa i Sprawiedliwości. – Musimy zrobić wszystko, aby ceny były niższe – przekonuje w rozmowie z LoveKraków.pl Edward Porębski, który będzie referował projekt podczas sesji.
Niższe opłaty
Radny przekonuje nas, że uchwała ws. obniżenia cen śmieci jest koniecznością. Jako podstawę, która ma posłużyć za argument na rzecz obniżenia, pokazuje dokumenty. – Koszty, jakie ustalono za zagospodarowanie odpadami przed ogłoszeniem przetargu były na poziomie 52 mln złotych – mówi Porębski. Na podstawie tej kwoty urzędnicy wyliczyli, ile każdy mieszkaniec będzie musiał miesięcznie płacić za wywóz śmieci. – Konsorcja, które wygrały przetarg zaproponowały łączną kwotę wynoszącą 24 mln złotych – dodaje samorządowiec. Z prostych wyliczeń, które przedstawił nam radny, wynika, że Miasto wzbogaci się na odbiorze odpadów o ponad 28 mln złotych.
Grupa radnych postuluje, aby MPO dokonało obniżki cen opłat. – Wyciągamy wniosku z wyliczeń i wynika, że prawie o połowę można, bez uszczerbku finansowego, zredukować podatek śmieciowy – twierdzi Porębski z PiS. – Do tej pory nikt nie dał mi jasnej odpowiedzi, jak można pomylić się o 28 mln złotych. Będziemy żądać, aby miasto naprawiło swoje błędy – dodaje.
Wyższe ceny, gorsza jakość
Radna Platformy Obywatelskiej, Magdalena Bassara zaznacza, że jak najszybciej powinno dojść do obniżki opłat za śmieci. – Nie rozumiem opieszałości ze zmianą wysokości stawki. Podwyższono opłaty, ale jakość nie poszła za ceną. Obsługa jest dużo gorsza – informuje radna. – Myślę, że jako Rada Miasta, jesteśmy w stanie jak najszybciej zmienić regulaminy oraz uchwały – deklaruje Bassara.
Wacław Skubida, dyrektor magistrackiego Wydziału Gospodarki Komunalnej próbował przekonać radnych, że nie da się w szybkim tempie zmienić opłat za wywóz śmieci. – 50 tysięcy deklaracji to ogrom pracy dla rzeszy urzędników. Niektóre deklaracje liczą po kilkaset stron – mówi Skubida i dodaje, że najobszerniejsze dokumenty pochodzą ze wspólnot mieszkaniowych czy spółdzielni. – Z tego co mi wiadomo, to deklarację liczą po pięć stron – ripostuje Andrzej Hawranek, przewodniczący Komisji Budżetowej RMK. – Tak, to prawda, ale załączniki do dokumentów często opiewają na setki kartek – tłumaczy Skubida.
Uchwała prawdopodobnie zostanie przyjęta
Można być przekonanym, że radni nie wezmą pod uwagę sugestię urzędników i zagłosują za uchwałą, która będzie zmuszać Jacka Majchrowskiego do przedstawienia propozycji obniżającej opłaty za wywóz śmieci. Samorządowcy, mimo podziałów partyjnych, pozytywnie zaopiniowali projekt Prawa i Sprawiedliwości.
Po ruchu radnych, kolejny krok będzie musiał wykonać Prezydent Krakowa oraz podległa mu spółka miejska zajmująca się koordynacją wywozu śmieci, czyli Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Według zapewnień Bogusława Kośmidera, przewodniczącego Rady Miasta Krakowa, we wrześniu radni powinni spotkać się na nadzwyczajnej sesji poświęconej problemowi gospodarki odpadami.