Radni Krakowa dali zielone światło podwyżce cen biletów

Prezydent Jacek Majchrowski robi kolejne podejście do podwyżki cen biletów na komunikację miejską.

Wcześniejsza propozycja zakładała, że bilet miesięczny na wszystkie linie dla osoby płacącej podatki w Krakowie miał kosztować 119 złotych. Teraz prezydent – po tym jak radni nie zgodzili się z jego pierwotnym pomysłem – zaproponował, aby opłata wzrosła o 29 złotych do 109 złotych. Zdecydowanie drożej miałyby osoby, które nie rozliczają swoich podatków w jednym z krakowskich urzędów skarbowych. Zamiast obecnych 148 złotych musieliby uiścić 159 złotych. To nie koniec podwyżek.

Po kieszeniach dostaliby pasażerowie podróżujący bez biletu. Teraz kara wynosi 240 złotych, a po zmianach miałaby wzrosnąć do 300 złotych.

– Potrzebna jest korekta cen biletów ze względu na radykalne wzrosty kosztów w ostatnim roku – mówił podczas posiedzenia komisji infrastruktury Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego. Podał, że przejazd kilometra tramwaju wzrósł w porównaniu do zeszłego roku z 19,13 zł do 26,01 zł. Podobnie sytuacja wygląda z liniami autobusowymi: kilometr nie kosztuje już 10,96 zł a 11,34 zł.

Radni w trakcie posiedzenia komisji nie mieli zbyt wiele uwag do prezydenckiej propozycji. Po bardzo krótkiej prezentacji wydali pozytywną opinię. To jednak dopiero pozytywna opinia komisji – decyzja zostanie podjęta podczas sesji rady miasta.