Radni o parkowaniu. Niedzielne opłaty kontra wyjście do kościoła i na obiad

Podczas dyskusji o płatnym parkowaniu w niedzielę powróciły podnoszone jeszcze w minionej kadencji argumenty o utrudnieniu mieszkańcom wyjść do kościoła, muzeum czy restauracji. Zdania o skutkach wprowadzenia opłat były jednak podzielone.

Propozycje zmian

W środę radni po raz pierwszy dyskutowali o prezydenckim projekcie dotyczącym zmian w opłatach za parkowanie. Według przygotowanego przez urzędników projektu uchwały, godziny obowiązywania opłat miałyby zostać wydłużone: obecnie jest to przedział od godz. 10 do 20, a od końca stycznia byłyby to godziny od 9 do 22.

Wyższa byłaby kara za parkowanie bez opłaty – planowany jest wzrost z obecnych 250 zł do 400 zł. Trzecia istotna zmiana dotyczy parkowania w niedzielę: zgodnie z projektem, parkowanie byłoby płatne, ale nie w całej strefie, tylko w podstrefie A.

Projekt przewiduje też m.in. ograniczenie liczby miejsc, które może rezerwować jedna firma (np. hotel) oraz znaczne podniesienie miesięcznej opłaty za taką „kopertę”. Zmiany miałyby zacząć obowiązywać od końca stycznia.

Strefa płatnego parkowania
Strefa płatnego parkowania
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Rotacja czy dodatkowe wpływy?

Dyskusja o parkowaniu, rozpoczęta w 12. godzinie trwania sesji rady miasta, nastąpiła już po wielu godzinach debat na temat budżetu miasta oraz podwyżek cen biletów na komunikację miejską.

Zarząd Transportu Publicznego argumentował proponowane zmiany przede wszystkim potrzebą zwiększenia rotacji samochodów w strefie. Część radnych zwracała jednak uwagę na to, że głównym celem urzędników są dodatkowe wpływy do budżetu miasta.

Radny Maciej Michałowski z klubu Prawa i Sprawiedliwości krytykował propozycje miasta. – To jest łupienie mieszkańców na wszystkim, co się da – komentował. Stwierdził, że zasady będą zbyt skomplikowane i kierowcy będą mieć problem z rozróżnieniem, gdzie i jak mogą parkować. Ocenił też, że podwyższenie opłaty dodatkowej do 400 zł poskutkuje tym, że więcej osób będzie parkować w miejscach niedozwolonych, gdzie kara jest niższa.

KO: To nie podwyżka

– Nie mówimy o podwyżce, bo opłata za godzinę nie zmieni się ani o grosz – mówił Tomasz Daros z Koalicji Obywatelskiej. Przekonywał, że uchwała rozwiązuje kilka problemów, które były zgłaszane przez mieszkańców, przede wszystkim ten z zajętymi miejscami w centrum miasta.

– W niedziele w strefie A jest bardzo duży problem z rotacją samochodów. Osoby, które przyjeżdżają tu w sobotę, pozostawiają swoje samochody, nie ruszają ich w niedziele i odbierają w poniedziałek – opisywał. Jak mówił, wprowadzenie opłat ułatwi znalezienie miejsca nie tylko mieszkańcom centrum, ale też tym, którzy chcą tu przyjechać np. na obiad.

Zapowiedział też złożenie poprawki, której zabrakło w projekcie, zakładającej wyłączenie Bronowic z planowanego rozszerzenia strefy płatnego parkowania. – Mieszkańcy w konsultacjach jednoznacznie powiedzieli, że w części obszaru Dzielnicy VI nie chcą strefy płatnego parkowania i urząd powinien się z tego wywiązać – stwierdził.

Stare Miasto
Stare Miasto
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Niedzielny wyjazd do kościoła

Temat niedzielnych wyjść stał się głównym wątkiem całej dyskusji. – To jest propozycja, która jest niekorzystna dla dwóch istotnych grup mieszkańców naszego miasta. Po pierwsze, mieszkańców osiedli bardziej oddalonych od centrum miasta. Np. tych, którzy przyjeżdżają do centrum w niedzielę do kościoła, do muzeum czy na obiad – przekonywał radny z klubu PiS Krzysztof Sułowski.

W jego ocenie, takie niedzielne wyjście, będzie łącznie wymagało zapłacenia za parkowanie dodatkowych kilkudziesięciu złotych, co stworzy niepotrzebny koszt dla rodzin z dziećmi i dodatkowe utrudnienie.

Drugą poszkodowaną grupą będą – zdaniem radnego Sułowskiego – krakowscy przedsiębiorcy z branży gastronomicznej, kiedy potencjalny klient wybierze lokal położony w Wieliczce, Zabierzowie czy tam gdzie nie ma strefy płatnego parkowania.

KdM: Brakuje uzasadnienia

Radni klubu Kraków dla Mieszkańców mieli różne opinie na temat projektu uchwały. Radny Michał Starobrat krytykował ZTP za brak przedstawienia wyników badań, które muszą być podstawą do wprowadzenia opłat.

– Nawet nie ukrywacie państwo, że chodzi tylko o wpływy do budżetu – komentował. Podkreślał natomiast, że jako radny spoza centrum miasta będzie zawsze bronił niedzieli bez płatnego parkowania.

– Moi wyborcy mieszkają na peryferiach. Oni mają czas skorzystać z centrum miasta często tylko w niedzielę. A państwo im utrudniacie dostęp do centrum – komentował. 

Inaczej sprawę widział jego klubowy kolega Łukasz Maślona, który poparł głos dotyczący braku uzasadnienia, ale wypowiedział się za płatnym parkowaniem w niedziele. W podobnym tonie wypowiadała się radna Aleksanda Owca. Głosu nie zabierał natomiast przewodniczący klubu Łukasz Gibała.

Afera-Studio

Były radny nie wytrzymał

Ożywienie dyskusji przyniosło wystąpienie byłego radnego Łukasza Wantucha, który, lekko zdyszany, po godzinie 23, wszedł na mównicę, by zabrać głos.

– Ja już byłem w domu. Leżałem w łóżku, włączyłem sesję rady miasta, nie wytrzymałem i przybiegłem tutaj do państwa – mówił. – Bo takich głupot dawno nie słyszałem.

Parę złotych opłaty w niedziele w żaden sposób nie odstraszy ludzi, którzy chcą przyjechać do restauracji – przekonywał. W jego ocenie, radni powinni pomyśleć o tych mieszkańcach, którzy chcieliby wybrać się do centrum, ale utrudnieniem jest dla nich brak możliwości znalezienia miejsca parkingowego.

– Nie dajcie się ogłupić argumentami tych, którzy nie wiedzą, jak wygląda życie w Krakowie – mówił.

Darmowe miejsca dla przyjezdnych

Wsparcie zyskał w radnym Łukaszu Maślonie, który również nie widzi zagrożenia dla niedzielnych przyjazdów mieszkańców do centrum.

– Wystarczy przyjść do centrum i zobaczyć, jak to wygląda – komentował Maślona. – To są zazwyczaj rejestracje spoza Krakowa. Mamy sponsorować darmowe miejsca postojowe przyjezdnym? Bądźmy poważni.

Wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik
Wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik
Stanisław Kracik, wiceprezydent Krakowa, Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wiceprezydent: Czekaliście na to 

Wiceprezydent Stanisław Kracik ocenił pod koniec, że spodziewał się dużo bardziej emocjonalnej debaty. – Myślę, że podświadomie wszyscy czekaliście na to rozwiązanie i cieszycie się, że ktoś to zaproponował – stwierdził.

Odpowiadając na głosy radnych, zapowiedział, że zobowiąże ZTP do dopracowania uzasadnienia do uchwały.

Temat wróci jeszcze na kolejnej sesji i dopiero wówczas radni podejmą decyzję o przyjęciu uchwały i ewentualnych poprawkach.