Radni oceniają budżet. Przed nimi głosowanie
Rafał Komarewicz, przewodniczący Rady Miasta Krakowa mówi, że tworzenie planu finansowego oraz jego realizacja w ostatnich latach była zadaniem szczególnie trudnym. Zwraca uwagę, że inflacja, gwałtowny wzrost cen energii i paliw, kryzys gospodarczy związany z pandemią, finansowe skutki wojny w Ukrainie, a także krajowe zmiany podatkowe wpłynęły na niższy wskaźnik udziału miasta w podatkach dochodowych.
– Nie tylko w tym, ale również w poprzednich dwóch latach, prezydent Jacek Majchrowski nie miał łatwego zadania – podkreśla Komarewicz. Zwraca uwagę, że wydatki miasta zostały zrealizowane w prawie 97 procentach, z czego w 86 procentach na zadania inwestycyjne. – Poziom wykonania zadań inwestycyjnych był wyższy procentowo niż w zeszłym roku, co uznaję za pozytywną informację i postęp – zaznacza.
Na realizację budżetu inwestycyjnego zwraca uwagę Wojciech Krzysztonek, przewodniczący komisji rewizyjnej. – Inwestycje zostały wykonane na poziomie 85,5 procent i choć złożyło się na to wiele czynników obiektywnych, to wydaje się, że wskaźnik ten mógłby być lepszy. Szczególnie w mieście, które chce stać inwestycjami – mówi.
Zaniepokojony jest niską nadwyżką operacyjną. To różnica między dochodami a wydatkami bieżącymi, która w zeszłym roku wyniosła 14 mln złotych i była o ponad 663 mln zł niższa niż w roku ubiegłym. – Wskaźnik ten jest przez wielu uważany za najbardziej miarodajny przy ocenie kondycji finansowej jednostki. Niepokoić musi natomiast stopień, w jakim miasto jest zadłużone. Na koniec 2022 roku dług wyniósł 4 mld 692 zł i był o 502 mln zł wyższy niż na koniec 2021 roku. Obawy budzi kwota długu, ale również dynamika jego wzrostu. Trzeba pamiętać, że pieniądze nie tylko trzeba będzie oddać, ale co roku kilkaset milionów płacimy za samą obsługę zadłużenia – tłumaczy Wojciech Krzysztonek.
O inwestycjach mówi też Andrzej Hawranek, przewodniczący klubu radnych Platforma.Koalicja Obywatelska i jednocześnie szef komisji budżetowej. – Wykonanie budżetu za 2022 rok, sądząc po wskaźnikach, jest co nieco lepsze niż za rok 2021. Zadowalające jest wykonanie dochodów, które zostały zrealizowane w stu procentach. Niepokojące natomiast jest dosyć niskie wykonanie dochodów majątkowych, w okolicach 80 procent planu. Wykonanie wydatków ogółem oscylowało wokół stu procent. Niepokojące było natomiast wykonanie wydatków majątkowych, wyższe co prawda niż w roku 2021, ale nie przekroczyło ono 90 procent – zaznacza.
– Pozytywnym sygnałem z kolei jest to, że deficyt budżetowy był o prawie 250 mln zł mniejszy niż zakładany w czasie uchwalania budżetu. Podsumowując, budżet został trochę lepiej wykonany, jeśli chodzi o wydatki i dochody majątkowe, niż w roku 2021 i ciut lepiej, jeśli chodzi o wydatki inwestycyjne. Natomiast nie są to wartości idealne – podkreśla.
Mariusz Kękuś, wiceprzewodniczący klubu radnych Prawo i Sprawiedliwość twierdzi, że w sprawozdaniu z wykonania budżetu miasta Krakowa za zeszły rok w części dochodowej praktycznie nie ma już śladu po kryzysie związanym z epidemią. Przekonuje, że szczególnie jest to widoczne w pozycji dochody własne, gdzie rok do roku w tej kategorii odnotowano wzrost o ponad 300 mln zł, a na samej sprzedaży biletów komunikacji miejskiej miasto zyskało rok do roku ponad 90 mln zł.
– Kolejny rok z rzędu martwić może niskie wykonanie inwestycji, szczególnie tych o charakterze strategicznym. Pierwotny plan zakładał, że na te najważniejsze projekty przeznaczona zostanie kwota ponad 634 mln zł, w trakcie roku zredukowano ilość zadań i kwotę na nie przeznaczoną do poziomu około 513,5 mln zł, ale ostatecznie udało się zrealizować z tego zaledwie 84 proc. To oznacza, że znowu przesuwa się w czasie realizację zadań, które są kluczowe z punktu widzenia funkcjonowania miasta i jego mieszkańców – mówi Kękuś.
Wykonanie zeszłorocznego budżetu pozytywnie ocenia przewodniczący klubu radnych Przyjazny Kraków Jacek Bednarz. – Liczby i procenty nie pokazują jednak tego, jak trudny był ten rok. Jeszcze nie zapomnieliśmy o pandemii i jej skutkach, a już nowe wydarzenia – agresja Rosji na Ukrainę – spowodowały dużą niepewność, w tym ekonomiczną. Fakty te miały ogromny wpływ, między innymi, na ceny materiałów, ich dostępność, częściowo na zawirowania na rynku pracy oraz wysoką inflację, co odbiło się na realizacji zaplanowanych inwestycji i bieżącym funkcjonowaniu miasta – podkreśla.
Podaje przykład przetargu na rozbudowę szkoły podstawowej w Płaszowie przy ulicy Grochowej, który aby mógł być rozstrzygnięty, trzeba było zwiększyć kwotę o prawie 5,5 mln złotych. Przypomina, że z wnioskami o waloryzacje stawek występowali także wykonawcy zawartych już kontraktów, jak np. firma odpowiedzialna za powstawanie linii tramwajowej do Górki Narodowej.
Z kolei Łukasz Gibała, przewodniczący klubu radnych Kraków dla Mieszkańców przekonuje, że dzięki uporowi krakowian udało się zrealizować kilka ważnych inwestycji. – Na uwagę zasługuje dokończenie wreszcie przebudowy ul. Łokietka, a także wyczekiwany park Bednarskiego oraz park im. Wisławy Szymborskiej przy ul. Karmelickiej. Niestety, równocześnie z budżetu wycofano m.in. tramwaj Cichy Kącik – Azory czy budowę przystanku SKA Prądnik Czerwony, przez co straciliśmy 27 mln zł unijnego dofinansowania. Patrząc całościowo, rok 2022 był dla Krakowa pod wieloma względami rekordowy, niestety nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu – zaznacza.
Mówi, że budżet zamknięty został z największym deficytem – w wysokości 832 milionów złotych (w 2021 były to 262 mln). Rekordowy był też koszt obsługi długu. – Za niezrównoważoną politykę budżetową zapłaciliśmy wszyscy w zeszłym roku 192 miliony złotych. A to nie wszystko. Rekordowe jest także zadłużenie naszego miasta, które sięga już prawie 4,7 miliarda złotych. Trudno zrozumieć, że Jacek Majchrowski, wiedząc o tym, że te długi będzie trzeba w przyszłości spłacić, jednocześnie zadecydował o wydaniu aż 52 milionów zł na spółkę Kraków5020, która zasłynęła uruchomieniem drugiej urzędowej telewizji – podkreśla Gibała.
O „gigantycznym poziomie zadłużenia” wspomina także przewodniczący klubu radnych Nowoczesny Kraków Michał Starobrat. – Budżet w trakcie roku był kilkanaście razy poprawiany, co sprawiło, że wskaźnikowo wykonanie jest na wysokim poziomie. Martwić powinno to, że niektóre zadania inwestycyjne zostały z budżetu całkowicie wykreślone, co uniemożliwia obiektywną ocenę poziomu wykonania zadań inwestycyjnych – zaznacza.
– Na duży plus wykonania zeszłorocznego budżetu zaliczyć należy minimalną, ale jednak nadwyżkę operacyjną, mimo planowanego deficytu operacyjnego. Zwracam również uwagę na skokowy wzrost wydatków bieżących, który w przyszłym roku bez wdrożenia programu oszczędnościowego i rezygnacji z wielu niepotrzebnych wydatków może doprowadzić do drastycznego cięcia wydatków inwestycyjnych – podsumowuje.