Radni PiS: katastrofalna sytuacja finansowa. Metro można włożyć między bajki

Radni Prawa i Sprawiedliwości chcą, żeby rząd premiera Donalda Tuska wsparł finansowo Kraków. Jednocześnie domagają się zwołania nadzwyczajnej sesji.

Radni: katastrofalna sytuacja

Radni Prawa i Sprawiedliwości domagają się, żeby władze Krakowa przedstawiły informację o stanie finansów miasta. Ma to być główny temat nadzwyczajnej sesji RMK, która prawdopodobnie odbędzie się w czwartek 23 października.

Stan finansów pod rządami Koalicji Obywatelskiej jest katastrofalny.
Michał Drewnicki, klub Prawa i Sprawiedliwości

Podczas piątkowej konferencji prasowej wiceprzewodniczący RMK z ramienia PiS-u stwierdził, że miasto bierze chwilówki z odroczonym terminem płatności, ponieważ nie ma pieniędzy na wypłaty pensji dla nauczycieli i kierowców komunikacji miejskiej.

Skoro prezydent Aleksander Miszalski jest podopiecznym Donalda Tuska, to niech pan premier weźmie za niego odpowiedzialność, skoro ten sobie nie radzi. Niech rząd rozwiąże problemy finansowe Krakowa – mówił Drewnicki i dodawał, że w tej sprawie radni PiS-u przygotowali już odpowiednią rezolucję.

Widok na front Urzędu Miasta Krakowa
Widok na front Urzędu Miasta Krakowa
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Kraków bierze kredyty

Mariusz Kękuś, również radny Prawa i Sprawiedliwości, podkreślał, że jest ona skierowana m.in. do ministra finansów Andrzeja Domańskiego oraz do ministry edukacji Barbary Nowackiej.

– Niech przekażą odpowiednią kwotę, aby edukacja w końcu była finansowana na odpowiednim poziomie. Dziś miasto Kraków musi brać kredyty, żeby płacić wynagrodzenia nauczycielom – podkreślał Kękuś.

I wyliczał: – Szacuje się, że w tym roku, w całym kraju, brakuje ok. 48 mld zł na edukację.

Oczekuje, że rezolucja zostanie przegłosowana przez całą radę miasta. 

– Złożyliśmy wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji. Miasto musi przedstawić plan naprawczy. Sytuacja jest trudna. Rocznie płacimy prawie 400 mln zł odsetek od kredytów. Te pieniądze mogłyby pójść na realizację różnego rodzaju inwestycji, tymczasem trafiają do banków – przekonywał radny PiS-u.

Michał Drewnicki, radny PiS
Michał Drewnicki, radny PiS
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jego klubowy kolega Włodzimierz Pietrus alarmował, że z powodu trudnej sytuacji finansowej Kraków będzie musiał zrezygnować z ok. 20 proc. inwestycji. Obawia się, że nadzór nad realizacją przyszłorocznego budżetu może przejąć Regionalna Izba Obrachunkowa. 

Wówczas jest ryzyko, że będą cięcia różnych wydatków i niestety odczują to mieszkańcy – uzupełniał Kękuś.

Z jakich inwestycji będzie musiało zrezygnować miasto? Tego radni PiS-u nie doprecyzowali.

Dziś budżet jest w takim stanie, że mamy deficyt operacyjny, to znaczy różnica między wydatkami bieżącymi a dochodami bieżącymi jest ujemna. To oznacza, że brakuje pieniędzy na codzienne funkcjonowanie miasta. Inwestycje typu metro, moim zdaniem, można włożyć między bajki – odpowiedział na nasze pytanie radny Kękuś.

Podczas czwartkowej sesji, jeśli zostanie faktycznie zwołana, ma być głosowana wspomniana rezolucja. Prawdopodobnie przedstawiona będzie również informacja władz miasta na temat finansów Krakowa.