Radni zajmą się Lasem Borkowskim. Chcą, by kupiło go miasto
Na środowej sesji radni zajmą się m.in. sprawą Lasu Borkowskiego. Zawnioskują do prezydenta, by dopilnował wykupienia od prywatnych właścicieli tego terenu i formalnie przeznaczył go na las, tym samym ratując rosnące tam drzewa przed wycinką.
O sprawie zrobiło się głośno przy okazji niedawnych wycinek. Okazało się wówczas, że już w 2006 roku właściciele kilkunastohektarowego terenu starali się o jego wykup przez miasto, nie doszło jednak do transakcji.
W marcu – już po publikacjach w tej sprawie – przedstawiciele miasta ponownie spotkali się z właścicielami obszaru. – Współwłaściciele terenu podtrzymali wolę zbycia na rzecz Gminy Miejskiej Kraków nieruchomości u zbiegu ul. Żywieckiej i ul. Zawiłej o powierzchni ok. 15 ha i w terminie trzech miesięcy oczekują na zajęcie ostatecznego stanowiska Gminy Miejskiej Kraków w tym przedmiocie – brzmiał wówczas komunikat miasta. Prezydent w jednym z wywiadów dawał jednak do zrozumienia, że żadne decyzje jeszcze w tej sprawie nie zapadły.
„Wykup jest nieodzowny”
Teraz radni chcą zobowiązać go do tego uchwałą kierunkową. – Wykup przez miasto Lasu Borkowskiego jest nieodzowny z uwagi na walory przyrodnicze tego obszaru – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Jego autor, radny Dominik Jaśkowiec tłumaczy, że choć plan miejscowy przeznacza większość tego terenu pod zieleń leśną, sam ten fakt nie stanowi ochrony przed wycinką. – Taki problem mieliśmy w rejonie ronda Dywizjonu 308, gdzie właściciel terenu ogołocił cały teren z drzew, choć była tam wpisana w planie zieleń – mówi. Las Borkowski nie jest też formalnie użytkiem leśnym, co stanowiłoby formę ochrony.
Na stwierdzenia prezydenta Majchrowskiego, że właściciele terenów zielonych próbują teraz szantażować miasto wycinkami, Jaśkowiec odpowiada, że w przypadku braku możliwości porozumienia co do ceny wykupu urząd może nawet skorzystać z prawa wywłaszczenia na cele publiczne. – Szczegółową wycenę ma sporządzić Wydział Skarbu. Pierwsza rata musiałaby się znaleźć już w tegorocznym budżecie – mówi Jaśkowiec.
„To przykład zaniedbania”
Wszystko wskazuje na to, że uchwałę poprze w środę również klub Prawa i Sprawiedliwości. – My ten temat podnosiliśmy już we wcześniejszych dyskusjach na temat wycinek drzew w Krakowie. To przykład zaniedbania ze strony miasta, można było dokonywać tych wykupów sukcesywnie – argumentuje radny Włodzimierz Pietrus.
– Prezydent zobowiązał się przed wyborami, że będzie wykładał 30 milionów złotych na utrzymanie i drugie trzydzieści na wykupy. Ta proporcja jest cały czas zachwiana, wykupy pozostają w tyle – przekonuje Pietrus. Jak mówi, Las Borkowski jest jednym z tych obszarów, który może służyć mieszkańcom i powinien trafić w ręce miasta. – Ważne, żeby zakupy terenów nie były dokonywane przypadkowo – podkreśla.