Radny chce Małopolskiej Straży Ekologicznej
Ze 182 zapytanych gmin 16 odpowiedziało na maila radnego Łukasza Wantucha w sprawie powołania wojewódzkiej służby odpowiedzialnej za m.in. kontrole jakości spalin i pieców w sezonie grzewczym. Teraz radny chce spotkać się z marszałkiem Jackiem Krupą, aby to on wysłał oficjalne pismo do samorządów w tej sprawie.
Jak przekonuje Wantuch, przepisy, które wejdą w życie 1 lipca, będą tylko na papierze. – Ponieważ w wielu miejscach nie ma organu, który kontrolowałby parametry używanych paliw, mam propozycję, aby powstała taka służba, która będzie się zajmować wyłącznie kwestiami ekologii – tłumaczy radny.
W związku z tym wysłał do wszystkich małopolskich gmin zapytania, czy byłyby chętne do wzięcia udziału w takim projekcie. Założenia są takie, że straż ekologiczna składałaby się z części administracyjnej oraz kontrolerów. Na administrację gminy łożyłyby po równo, natomiast już od wójtów czy burmistrzów zależałoby, ilu mają strażników i płaciliby za to, jednak nie 100% kosztów, a tylko połowę. Wantuch chciałby przekonać Jacka Krupę, aby województwo dołożyło się do utrzymania takiej służby.
– W końcu województwo odpowiada za jakość powietrza – przekonuje Łukasz Wantuch. – Docelowo mielibyśmy armię, która pomogłaby w walce ze smogiem – dodaje. Samorządowiec twierdzi też, że rozmawiał o tej inicjatywie z prezydentem Jackiem Majchrowskim, który popiera pomysł i deklaruje chęć pomocy na poziomie organizacyjnym.
Do tego jednak, aby taka regionalna straż powstała, nie wystarczą same chęci radnego. Wantuch wysłał list do marszałka Krupy z prośbą o spotkanie i przeanalizowanie pomysłu. Jeśli by mu się to spodobało, mógłby wysłać oficjalne pismo do gmin w tej sprawie i zobaczyć, jaki będzie odzew.
Już jutro na naszym portalu przeczytacie tekst dotyczący przygotowań gmin wokół Krakowa do uchwały antysmogowej dla Małopolski