Radny Wantuch da rybom głos?
Petycja do krakowskich radnych trafiła jesienią tego roku. Jej autorzy przekonywali, że ryby cierpią w ciszy, ale ich system nerwowy nie różni się od tego, jaki posiadają psy czy koty. W piśmie można było przeczytać, że należy jak najszybciej zakończyć to okrucieństwo wobec ryb, a którego tradycji można szukać najwyżej w czasach PRL-u.
Dlatego zaapelowano – wzorem innych miast – o wprowadzenie zakazu sprzedaży żywych ryb na miejskich placach targowych.
Prezydent Krakowa uznał jednak, że nie ma potrzeby wprowadzania zakazu. – Po analizie przepisów prawa dotyczącego postępowania z żywymi rybami przeznaczonymi do sprzedaży oraz zasad nadzoru nad jego przestrzeganiem, obowiązujące w tym zakresie regulacje prawne zostały uznane za wystarczające – stwierdził w wyjaśnieniach dla radnych.
Jak dodał prezydent, do Wydziału Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa nie wpłynęły żadne informacje wskazujące na łamanie przepisów o ochronie zwierząt na miejskich targowiskach i innych terenach gminnych.
Sprzeciw radnego
Dlatego radni z komisji odpowiedzialnej za rozpatrzenia petycji wnieśli projekt, w którym chcą jej odrzucenia. Poprawkę do projektu złożył radny Łukasz Wantuch, który uważa, że taki zakaz powinien zacząć obowiązywać. Wytłumaczył również, że nie ma żadnej potrzeby sprzedawania żywych ryb.
– Skąd bierze się u nas taki zwyczaj? Za czasów komuny sprzedawany karp śmierdział mułem. Dlatego trzeba go było przez parę dni trzymać w wannie, aby się oczyścił z zapachu. Teraz już tego nie ma, hodowcy dbają o jakość mięsa i przenoszą karpie do zbiorników ze świeżą wodą przed sprzedażą. Mimo tego, zwyczaj pozostał i przyczynia się do cierpień zwierząt – przekonuje.
Radny mówi, że należy z tym skończyć, a przepisy prawa w tej kwestii dobrze wyglądają tylko na papierze. – Każdy z nas wie, jak wygląda rzeczywistość – mówi.
Jeśli jego poprawka zostanie przegłosowana i tym samym dowie się, jakie są nastroje innych radnych w związku z tym tematem, zapowiada zgłoszenie uchwały zakazującej sprzedaży żywych ryb na miejskich placach.