Radny Wantuch: Dzielnice zamknięte dla partii, otwarte dla nastolatków
Głosowanie do rad dzielnic już dla trzynastolatków, a możliwość startu w wieku 16 lat. Wykreślenie nazw ugrupowań z kart wyborczych. Dopuszczenie do głosowania obywateli Ukrainy i umożliwienie głosowania przez internet. Takie zmiany radny Łukasz Wantuch proponuje w statutach dzielnic, które lada moment mają zostać przyjęte przez radę miasta. Osoby zaangażowane w tę sprawę zarzucają mu, że obudził się w ostatnim momencie i pominął prowadzone od dawna konsultacje w tej sprawie.
Już sama zapowiedź zgłoszenia poprawek do statutów dzielnic wywołała w ostatnich dniach falę komentarzy. Dla aktywistów miejskich zaangażowanych w sprawy dzielnic, w tym w organizację Budżetu Obywatelskiego, to ze strony radnego próba wprowadzenia zmian na ostatniej prostej, kiedy wszystko jest już gotowe, po trwających wiele miesięcy pracach i konsultacjach. Krytycy pomysłu Łukasza Wantucha zwracają uwagę przede wszystkim na to, że nowe statuty zawierają ważne regulacje dotyczące Budżetu Obywatelskiego (m.in. dotyczące uwolnienia sztywnych dotychczas terminów), dzięki czemu jest szansa na poprawienie frekwencji. W ich ocenie, statuty powinny więc zostać wprowadzone jak najszybciej.
Głębokie zmiany
W piątek radny przedstawił listę swoich propozycji. Po pierwsze, z kart wyborczych miałyby zniknąć informacje o przynależności danego kandydata, co miałoby prowadzić do odpolitycznienia dzielnic. Chce też zmiany okręgów z jednomandatowych na trzymandatowe. – Byłoby trudniej ustawić okręg pod konkretnego kandydata. Teraz były okręgi, gdzie 40 głosów wystarczało, by wygrać i takie, gdzie 400 głosów nie dawało wyboru – przekonuje Wantuch.
Dla uniknięcia kosztów, po połowie kadencji nie byłyby już organizowane głosowania uzupełniające – takie jak w Dzielnicy IX, gdzie po śmierci jednego z radnych trzeba było ogłosić i sfinansować dodatkowe wybory, na które przyszły 44 osoby.
Bardzo dużą zmianą miałoby być przesunięcie limitów wiekowych. Łukasz Wantuch chce, by radnym dzielnicowym mógł zostać szesnastolatek, a głosować można było już od… 13 urodzin. Do uczestnictwa w życiu dzielnic radny zaprasza też Ukraińców. Dziś taką możliwość mają oprócz Polaków tylko obywatele Unii Europejskiej, ale zdaniem Wantucha liczba Ukraińców w Krakowie jest tak duża, że należy ich do tego grona dołączyć.
Sposobem na uniknięcie konfliktów w radach dzielnic, takich jakie miały miejsce np. w Czyżynach, miałoby być ułatwienie odwołania przewodniczącego (dziś w większości dzielnic potrzeba 13 głosów, teraz wystarczyłoby 11), przy równoczesnym obowiązku powołania nowego szefa dzielnicy. Gdyby dotychczasowy przewodniczący uzyskał jednak większość, przez kolejny rok nie można byłoby podjąć kolejnej próby odwołania go.
Wantuch chciałby też, by głosowanie do rad dzielnic stopniowo stawało się coraz bardziej internetowe. W najbliższych wyborach miałoby być tylko możliwością, a od kolejnej kadencji można byłoby głosować już tylko przez internet.
Im bliżej wyborów, tym gorzej
– To daleko idące zmiany. Jestem bardzo zaskoczona taką beztroską, zwłaszcza że tyle było konsultacji w tej sprawie – mówi Małgorzata Bochenek z Rady Budżetu Obywatelskiego. Odrzuca argumenty Wantucha, że konsultacje w sprawie jego poprawek da się przeprowadzić w ciągu dwóch tygodni, bez narażenia zaplanowanych terminów. – To jest fizycznie niemożliwe. Oprócz konsultacji z mieszkańcami potrzebne są stosowne opinie. Tego nie da się zrobić tak szybko – ocenia.
Bochenek zwraca też uwagę, że im bliżej wyborów, tym trudniej będzie o merytoryczną dyskusję. – Wydaje mi się, że debata przed wyborami nie służy temu, żeby podejmować konstruktywne wnioski. Zwłaszcza, że te poprawki w dużej mierze dotyczą wyborów, które odbędą się lada moment – komentuje.
Radny odpowiada, że ma pełne prawo zgłoszenia swoich uwag. – Zabrałem głos teraz, kiedy projekt jest złożony, bo uznałem, że to lepszy moment – kwituje. Faktem jest, że w tym trybie radni będą musieli jego poprawki przedyskutować i przegłosować.