Radziecki marszałek będzie patronem ronda?

Radni Dzielnicy XIV Czyżyny negatywnie zaopiniowali pomysł nadania rondu Czyżyńskiemu imienia radzieckiego marszałka Koniewa. – Musimy stać po stronie walczących o demokrację, a nie tych, którzy ją zwalczali – tłumaczy decyzję szef dzielnicy.

W styczniu na ręce przewodniczącego Rady Miasta Krakowa wpłynął typowy wniosek o nadanie imienia rondu. Nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby nie potencjalny patron skrzyżowania w Nowej Hucie. Inicjatorzy chcą upamiętnienia radzieckiego marszałka Iwana Koniewa.

Radni dzielnicy: nie popieramy pomysłu

Rada dzielnicy nie chce, aby na jej terytorium rondo lub ulica była nazwana na cześć osoby, która niechlubnie zapisała się w historii. – Koniew tłumił w 1956 powstanie na Węgrzech. Nadanie rondu jego imienia byłoby aktem nielojalności wobec walczącego wówczas o wolność narodu węgierskiego oraz solidaryzujących się z nim Polaków. Musimy stać po stronie walczących o demokrację, a nie tych, którzy ją zwalczali – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Wojciech Krzysztonek, przewodniczący Rady Dzielnicy XIV Czyżyny.

Rada miasta nie zajmie się tym pomysłem

Ostateczna decyzja, czy Koniew będzie patronem ronda, zależy od radnych miejskich. Przewodniczący Rady Miasta Krakowa informuje, że list z pomysłem trafił na jego biurko. – Zgodnie z procedurami poprosiłem o opinię radę dzielnicy, urzędników prezydenckich oraz zespół nazewnictwa przy komisji kultury – wyjaśnia Bogusław Kośmider.

Szef miejskich radnych jest zdania, że pomysł pozostanie tylko pomysłem. – Wydaje mi się, a nawet jestem przekonany, że nikt nie wyjdzie z inicjatywą uchwałodawczą – twierdzi Kośmider. Aby projekt trafił pod obrady rady miasta, musi być zgłoszony przez prezydenta Krakowa, grupę radnych, komisję, przewodniczącego lub pięć tysięcy mieszkańców.

– Gdyby jednak pomysłodawcom udało się zebrać wymaganą liczbę podpisów, to będziemy musieli to procedować – mówi przewodniczący Rady Miasta Krakowa. – Nikt z radnych pewnie nie podniesie za tym swojej ręki – dodaje. W 1991 roku ówcześni radni miasta przystąpili do dekomunizacji nazw ulic oraz placów w Krakowie. W czasach Polski Rzeczpospolitej Ludowej