Reforma edukacji. Likwidacje, przeniesienia i propozycja sieci szkół podstawowych

Urzędnicy odpowiedzialni za reformę edukacji w Krakowie przedstawili radnym sieć szkół podstawowych wraz z obwodami (ulicami), które będą obejmować dane placówki. To, jak zaznacza wiceprezydent Katarzyna Król, na razie propozycje. – Teraz czas na to, aby dyrektorzy się wypowiedzieli w tej kwestii. Apeluję jednak o to, aby nie walczyć o obwody, ponieważ będzie to groziło zmianowością w szkołach – stwierdziła Król.

Zaproponowanych zostało 112 szkół podstawowych wraz z obwodami. Nie jest to ostateczna wersja sieci szkół, ponieważ swoje poprawki mogą wnosić radni i z tego prawa korzystają. Samorządowcy mają przede wszystkim zastrzeżenia co do numerów czy nazw danych placówek.

Miasto ma kilka zagwozdek związanych z reformą. Pomijając obwody, które na razie idą do konsultacji z dyrektorami szkół, problemem jest wielozmianowość. Katarzyna Król chce dążyć do tego, aby dzieci uczyły się w podstawówkach na jedną zmianę. Trzecim problemem jest zagrożenie kumulacji roczników.

– W mojej opinii kumulacja nie jest dużym zagrożeniem. Mamy coraz więcej szkół, powstaną nowe licea. Nie będą likwidowane małe szkoły, które w pierwotnej wersji miały być pomału wygaszane. Dodatkowo liczba uczniów liceów samorządowych się zmniejsza, a powiększa placówek niesamorządowych – argumentuje wiceprezydent Król. Również problem wielozmianowości może być wyeliminowany poprzez mądre stworzenie obwodów.

Wiceprezydent twierdzi też, że obwody tak czy inaczej zweryfikuje rzeczywistości, bo to ostatecznie rodzice zdecydują, do której szkoły posłać swoje dziecko. – Liczymy na uwagi i opinie, aby te obwody były dostosowane pod kątem rodziców i uczniów.

Ale najpierw polityka

Co do ogólnej wizji nowej sieci szkół nie był wielu protestów. W imieniu klubu PO, całą ideę reformy edukacji skrytykował Andrzej Hawranek. – Te druki, nad którymi się pochylamy, to efekt reformy, która została przyjęta pod osłoną nocy, a ja nie będę mówił, kto pracuje pod osłoną nocy. Mieszkańcy już zbierają podpisy pod referendum odwołującym zmiany w edukacji, a my musimy podejmować decyzję. To eksperyment na żywym organizmie i może się tragicznie zakończyć – powiedział szef klubu PO w radzie miasta.

Hawranek dodał, że rodzice są zdezorientowani: nie wiedzą, które szkoły będą mieć jakie numery i jakie będą obwody. – Mimo starań pana prezydenta, my musimy składać poprawki, choć w ogóle nie chcemy tego przyjmować. Zostało to wszystko wymuszone – uważa radny.

– Nie widziałem radnego Hawranka w dzielnicach na spotkaniach dotyczących sieci szkół. Ja rozumiem, że jest w opozycji i chciałby, aby PO rządziła. Pana nie interesuje sieć szkół, tylko zadyma. Kraków jest dobrze przygotowany do reformy – odpowiedział Adam Kalita z klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Potwierdził to Łukasz Słoniowski (PiS). Radny dodał też, że dzięki proponowanym zmianom, Kraków będzie miał mniejsze szkoły, bez zmianowości, dzięki czemu poziom nauczania się podniesie.

Co będzie z Gimnazjum nr 2?

Tylko jedno gimnazjum zostanie przekształcone w liceum lub filię V LO. Mowa tu o Gimnazjum nr 4. Jednocześnie będzie to też jedyne nowe LO. Natomiast kilka gimnazjów, już nie prowadzących naborów, ma zostać zlikwidowane. Trochę bardziej skomplikowana sprawa dotyczy Gimnazjum nr 27. Rodzice i uczniowie postanowili mocno zaprotestować przeciwko oddaniu budynku pod szkołę niesamorządową (ale też bezpłatną dla rodziców).

Wracają jednak do szkoły przy ul. Studenckiej. Radni są podzieleni. Kilku z nich chciałoby, aby „dwójka” stała się liceum. Przeciwko takim planom była Marta Patena oraz wiceprezydent Katarzyna Król. – Jeśli chcemy uniknąć dwuzmianowości, musimy przekształcić Gimnazjum nr 2 w podstawówkę. Już teraz dzieci ze Starego Miasta chodzą na dwie zmiany – zauważa wiceprezydent.

Ile potrzeba etatów?

Wojciech Wojtowicz (PO) dopytywał o to, ile etatów będzie potrzebne po zmianach oraz czy zatrudnieni w placówkach zostaną na miejscu, czy będą musieli się przenieść. – W skali całego miasta będziemy potrzebowali ok. 200 etatów więcej. Musimy jednak jeszcze poczekać na podstawy programowe. Etaty natomiast będą rozdysponowywane w ramach zespołów szkół – odpowiada Katarzyna Król.

To jednak dopiero pierwszy etap. Kolejnym będzie rozpatrzenie uwag dyrektorów, a później znów projekt zostanie przedstawiony radzie miasta. Do całości odnieść się musi jeszcze wojewódzki kurator oświaty, Barbara Nowak.

Czas do lutego

Trzy tygodnie ma samorząd na przedstawienie nowej sieci szkół wojewódzkiej kurator oświaty. Następnie to właśnie Barbara Nowak wyda opinię w tej sprawie i radni 29 marca maja podjąć ostateczną decyzję w kwestii sieci szkół.

Likwidacje, przeniesienia

Radni podczas sesji podjęli również decyzję o likwidacji: Gimnazjum nr 73, XXXIII LO, XXII LO, XXIX LO i Zasadniczej Szkoły Zawodowej nr 3 – to martwe szkoły, które nie prowadziły naborów. Wobec protestów rodziców nie zdecydowali się na włącznie SP nr 52 w strukture ZSO nr 14. Na swoim miejscu zostało XXI LO, które w planach urzędników miało zmienić siedzibę na tę, gdzie obecnie jest Gimnazjum nr 1, czyli ulicę Bernardyńską. Zespoł Szkół Mechanicznych nr 4 natomiast zostanie przeniesiony z ul. Podbrzecie do budynków przy ul. Kazimierza Odnowiciela.