Rektor AGH wysyła eksperta zespołu Macierewicza przed Komisję Etyki
Po tym, jak profesor Jacek Rońda, jeden z ekspertów zespołu Antoniego Macierewicza przyznał się na antenie telewizji Trwam do tego, iż poł roku wcześniej w TVP blefował w sprawie posiadania pewnych dokumentów ws. katastrofy smoleńskiej, Rektor AGH podjął dziś decyzję o skierowaniu profesora przed Uczelnianą Komisję Etyki.
– Decyzja ta została podjęta, zgodnie z procedurami obowiązującymi w uczelni publicznej, po konsultacji z uczelnianym Rzecznikiem Dyscyplinarnym oraz po zapoznaniu się przez Rektora z wszelkimi dostępnymi informacjami na ten temat. Uczelniana Komisja Etyki AGH rozpocznie prace związane z tą sprawą w przyszłym tygodniu – informuje rzecznik prasowy AGH Bartosz Dembiński.
– Jeśli dostanę naganę za wypowiedź u pana Kraśki (...), to będę zachwycony – powiedział niedawno prof. Rońda na antenie Polskiego Radia.
W rozmowie z dziennikarzem TVP, Piotrem Kraśko profesor Rońda przekonywał, że ma dokumenty świadczące o tym, że rządowy samolot, który rozbił się podczas lądowania, nie zszedł poniżej 100 metrów. Jest to nieprawda, a sam ekspert z zespołu Macierewicza przyznał, że takich dokumentów w ogóle nie posiada oraz że samolot zniżył się do 50-60 metrów. - To był blef, w tym dokumencie nic nie było - powiedział w TV Trwam.
20 września władze Akademii Górniczo-Hutniczej jednoznacznie odcięły się od ekspertów badających katastrofę smoleńską pod skrzydłami posła Prawa i Sprawiedliwości. – Zgodnie z naszą wiedzą zarówno prof. Jacek Rońda, jak i prof. Jan Obrębski [z Politechniki Warszawskiej – przyp. red.] nie są specjalistami w zakresie badania przyczyn katastrof lotniczych – pisali w oświadczeniu rektorzy AGH i PW.
Program, w którym prof. Rońda przyznaje, że blefował (od 7:15 min.):