Remis Cracovii po bezbarwnym meczu

Cracovia bezbramkowo zremisowała z Górnikiem Łęczna w 3. kolejce Lotto Ekstraklasy. Łęcznianie cieszą się z pierwszego w tym sezonie punktu, a zespół Pasów na niespełna tydzień przed derbami Krakowa powodów do zadowolenia nie ma.

Wydarzenie: W Lublinie spotkały się dwie ekipy - pierwsza celuje w podium, druga po dwóch kolejkach nie miała nawet punktu. Spotkanie stało jednak na bardzo niskim poziomie. Obie drużyny nie miały pomysłu na grę i na przeprowadzanie akcji ofensywnych. Jeśli obie nie mogły przegrać, to bezbramkowy remis jest sprawiedliwym wynikiem.

Bohater: Głównym bohaterem spotkania była pogoda. Pierwsza połowa stała pod znakiem wysokiej temperatury – było parno i duszno , a na początku drugiej nad Areną Lublin przeszła burza, która spowodowała, że spotkanie na około 6 minut zostało przerwane. Piłkarze kontynuowali grę na przesiąkniętym wodą boisku. Kałuże w polu karnym skutecznie wyręczały bramkarzy i nie pozwalały piłce wpaść do bramki.

Rozczarowanie: Łukasz Tymiński był aktywnym piłkarzem na boisku i o ile w pierwszej połowie pracował na plus dla swojego zespołu, tak w drugiej wykorzystał fatalny stan murawy i często niebezpiecznie grał wślizgiem. Szczęśliwie dla niego, sędzia nie pokazał mu bezpośrednio czerwonej, a nawet drugiej żółtej kartki za faul na Damianie Dąbrowskim. Pierwszą żółtą Tymiński obejrzał już w 12. minucie za niebezpieczne wejście w nogi Jakuba Wójcickiego. W 71. minucie gracz Górnika brutalnie zaatakował nogi Dąbrowskiego, za co nie został ukarany. Trener łęcznian widząc agresję z jaką gra jego zawodnik ,chwilę później sam zdjął go z boiska. W konsekwencji faulu plac gry musiał opuścić również zawodnik Pasów. Jego uraz wyglądał na poważny.

Warto zwrócić uwagę: Przez pierwsze 45 minut gra z obu stron była niezwykle wyrównana. Posiadanie piłki wynosiło równo po 50%. Strzałów było jak na lekarstwo – Cracovia nie potrafiła przejąć inicjatywy w ofensywie, a Górnik skutecznie krzyżował szyki Pasom w defensywie i sam starał się dochodzić do sytuacji.

- Skład Cracovii w porównaniu z tym, który wybiegł na boisko w Niecieczy nieznacznie się zmienił. Za Roberta Litauszkiego zagrał Piotr Polczak, a zamiast Mateusza Cetnarskiego wystąpił od pierwszych minut Mateusz Wdowiak. W 65. minucie spotkania młodego pomocnika Pasów zmienił Tomas Vestenicky. Ani Wdowiak, ani jego zmiennik nie mogą zaliczyć tego spotkania do udanych.

Górnik Łęczna – Cracovia 0:0

Górnik: Prusak – Bogusławski, Pruchnik, Szmatiuk, Leandro – Tymiński (73. Danielewicz) – Bonin, Drewniak, Vukobratović, Grzelczak (80. Piesio) – Pitry (69. Śpiączka).

Cracovia: Sandomierski – Wójcicki, Wołąkiewicz, Polczak, Deleu – Dąbrowski (75. Cetnarski), Covilo – Wdowiak (65. Vestenicky), Budziński, Szczepaniak – Jendrisek.

Żółte kartki: Tymiński, Danielewicz  – Covilo, Dąbrowski, Wołąkiewicz.

Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork).