Remis Wisły z czerwoną latarnią

Bezbramkowym remisem zakończyło się pierwsze wiosenne spotkanie Wisły Kraków. Podział punktów z zamykającym tabelę T-Mobile Ekstraklasy GKS Bełchatów zepchnął Białą Gwiazdę na 13. pozycję.

Kilka tygodni temu w tekście "Starsi panowie z Reymonta. Emeryci uratują Wiśle sezon?", nieco na wyrost założyliśmy, że w określonych warunkach cała siódemka wiślaków z grupy wiekowej 30+ może pojawić się na murawie w jednym momencie. Okazało się, że po roszadach zaserwowanych przez trenera Kulawika wszyscy stanowią w jego układance kluczowe elementy. W Bełchatowie zabrakło tylko Łukasza Garguły, ale gdyby nie problemy zdrowotne, to on wybiegłby w podstawowej jedenastce w miejsce Michała Chrapka.

O tym jaką jakość wnieśli weterani do gry Białej Gwiazdy najlepiej świadczą słowa komentujących spotkanie w Canal+ Wojciecha Grzyba i Mariusza Wróblewskiego. Pierwszy z nich po 25 minutach stwierdził, że ozdobą meczu są pojedynki Cezarego Wilka i Patryka Rachwała, czyli piłkarskich przecinaków, specjalizujących się w grze wślizgiem. Wróblewski kwadrans później uderzył w błagalny ton i poprosił piłkarzy o jakiekolwiek emocje.

Wisła zagrała w tym samym nudnym, przewidywalnym i sennym stylu, który jej kibice aż za dobrze znają z jesiennych kolejek. Ani na moment nie potrafiła zepchnąć do głębokiej defensywy zdemolowanego kadrowo GKS-u. Oczywiście nie sposób winić za to wyłącznie szóstki najbardziej doświadczonych graczy. Równie nieporadni byli Jovanović, Chrapek, a także Patryk Małecki. O Sikorskim, który wygryzł ze składu Genkova, najlepiej nie wspominać wcale. W jego przypadku sama obecność na murawie każdorazowo zakrawa o sabotaż.

Podział punktów, choć sprawiedliwy, bez wątpienia nie zadowala żadnej ze stron. Bełchatowianie mogą narzekać na brak zimnej krwi w kilku sytuacjach, jakie stworzyli sobie po czerwonej kartce dla Arkadiusza Głowackiego. Z kolei wiślacy będą rozpamiętywać zmarnowaną piłkę meczową Sobolewskiego. Zespołowi Kulawika taki rezultat daje jednak zdecydowanie więcej do myślenia. Wobec wczorajszych zwycięstw Podbeskidzia i Korony, zimowe ogłoszenie pewnego utrzymania w Ekstraklasie może okazać się przedwczesne.


GKS Bełchatów - Wisła Kraków 0:0


GKS: Zubas - Basta Wilusz, Michalski, Kosznik - Rachwał, Witasik, Mateusz Mak (82. Żurek), Wacławczyk, Madej (90+2. Michalak) - Bartosiak (70. Traore)

Wisła: Pareiko - Jovanović, Głowacki, Sobolewski, Jaliens - Wilk, Małecki, Iliev, Chrapek (61. Boguski), Kosowski (84. Chavez) - Sikorski (66. Genkov)

Żółte kartki: - Wilk, Iliev
Czerwona kartka: Głowacki 79
Sędziował: Szymon Marciniak