Rewolucja śmieciowa: czy będziemy musieli płacić za niewykonaną usługę?

Wielu mieszkańców Krakowa do tej pory nie otrzymało zamówionej liczby pojemników na śmieci oraz worków do segregacji. Kuleje także odbiór samych odpadów. Osiedla toną w śmieciach, a smród wydobywający się z nich jest na porządku dziennym. Czy tak (nie)wypełniona usługa powinna być opłacona w 100%?

Co w takiej sytuacji może zrobić zwykły Kowalski? Najwyżej zadzwonić (o ile na stronie MPO podadzą dobry numer) i zgłosić, że nie dostał kubłów oraz worków. Na tym sprawa się kończy. „Abonent śmieciowy” nawet nie dowie się, kiedy „zamówienie” zostanie zrealizowane i czy w ogóle. Czego sam doświadczyłem.

Również wywóz śmieci zostawia wiele do życzenia. Śmieciarki nie zjawiają się o ustalonych w harmonogramie porach. Nieraz przepełnione pojemniki na odpady stoją na ulicach i osiedlowych uliczkach po dwa, trzy dni. Na słońcu.

Czy tak „wypełniona” usługa powinna być w 100% opłacana zgodnie z tym, co mamy w niej wpisane? Analogicznie przykład: jeżeli operator telekomunikacyjny nie zapewni nam dostępu do danej usługi (internet, TV bądź telefon), możemy żądać rekompensaty w postaci odliczenia danej kwoty od rachunku. Więc co nam się należy?

Radny Paweł Ścigalski (PO): "Nikt nie powinien płacić za niewykonaną usługę i tutaj nie ma żadnych wątpliwości" [Link]

 

Zwróciliśmy się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta o opinię. Rzecznika prasowy, Małgorzaty Cieloch, przesłała w odpowiedzi komentarz prezesa UOKiK, w którym możemy przeczytać, że: „władze lokalne mają obowiązek reagować na wszelkie nieprawidłowości zgłaszane przez mieszkańców i rozliczać z nich swoich kontrahentów”.

A wiec skontaktowaliśmy się z „władzami lokalnymi” w tej sprawie, a konkretniej z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania. A raczej próbowaliśmy. Mail w tej sprawie został wysłany do rzecznika prasowego, pani Krystyny Paluchowskiej, 16 lipca. Trzy dni później nieskutecznie dobijaliśmy się telefonicznie, również dziś mimo kilkunastu prób, odpowiedziała nam cisza. Z Biurem Obsługi Klienta także nie dało się połączyć w sprawie reklamacji. Jedyne, co mogliśmy usłyszeć, to automatyczny komunikat: „Przepraszamy, wszyscy agenci są w tym momencie zajęci. Proszę czekać”. No to czekamy. Na odebranie telefonu, wyjaśnienia oraz na kubły i worki.

Obniżka cen dopiero po wakacjach

Prezydent Jacek Majchrowski w rozmowie z Radiem Kraków, zapowiedział, iż Rada Miasta obniży cenę za wywóz śmieci o ok. 12-15% w październiku. Radny Platformy Obywatelskiej, Paweł Ścigalski twierdzi zaś, że obniżek możemy spodziewać się już we wrześniu – na poziomie 17-20% od obecnych stawek.

Grupa radnych PiS 10 lipca złożyła projekt uchwały w sprawie ustawienia kierunków działania dla Prezydenta Miasta Krakowa. Nie ma jednak podanych szacunków procentowych, jedynie stwierdzenie, iż Prezydent miałby obniżyć „znacznie” opłatę, jaka została narzucona 1 lipca. Radni PiS domagają się również tego, aby opłata za segregowanie była „symboliczna, a nawet bezpłatna” (o ile opłaty mogą być bezpłatne). Działanie te mają zachęcić krakowian do segregacji odpadów. Według radnych, gmina powinna także utworzyć zautomatyzowane skupy surowców wtórnych.

Na to wszystko musimy jednak poczekać do września, bowiem Rada Miasta Krakowa ma przerwę wakacyjną.